Hiszpania jest jednym z najpopularniejszych wakacyjnych kierunków Polaków. Jak się okazuje, nawet w czasie pandemii kierunek cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem. Liczba miejsc w samolotach rejsowych na drugi kwartał wzrosła tam o 2644 procent, a jest to w dużej mierze zasługa polskich turystów.Hiszpania każdego roku cieszy się ogromną popularnością wśród turystów z całego świata. Niestety, z powodu pandemii koronawirusa będzie musiała odrabiać straty. Chociaż wyjazd w tym kierunku planują miliony osób, wciąż to tylko połowa liczby z roku 2019.
Hiszpańskie wspólnoty autonomiczne w większości zdecydowały się na wprowadzenie nowych restrykcji. 15 regionów ogłosiło nowe obostrzenia w sobotę 10 kwietnia w związku z rosnącą liczbą zachorowań na COVID-19.15 z 17 hiszpańskich regionów zdecydowało się na zaostrzenie restrykcjiWiększość zdecydowała się na utrzymanie zakazu podróży między regionamiLiczba zachorowań na COVID-19 wzrosła pomimo zaostrzenia restrykcji 26 marcaNiemal w całej Hiszpanii 10 kwietnia ogłoszono nowe restrykcje. Władze wspólnot autonomicznych zdecydowały się na podjęcie dodatkowych kroków w związku ze znaczącym wzrostem zachorowań wskutek czwartej fali COVID-19.
Hiszpania zaostrza przepisy związane z obowiązkiem noszenia maseczek. Do tej pory usta i nos trzeba było zasłaniać, gdy nie było możliwe zachowanie dystansu. Od 31 marca trzeba robić to obowiązkowo we wszystkich miejscach publicznych, a media wskazują, że również na plażach. Hiszpania zaostrza przepisy nakazujące zasłanianie ust i nosa w przestrzeni publicznejMaseczki trzeba zakładać zawsze, niezależnie od tłokuMedia sugerują, że będzie to konieczne również na plażachHiszpania zaostrza przepisy pandemiczne w związku z trzecią falą koronawirusa. Pod koniec marca tamtejszy rząd postanowił wprowadzić w związku z tym nakaz zasłaniania ust i nosa w miejscach publicznych, nieprzewidujący wyjątków. Oznacza to, że maseczki trzeba nosić wszędzie, nawet gdy nie ma żadnych ludzi wokół. Media natychmiast zauważyły, że wskazuje to na obowiązek zasłaniania twarzy nawet na plażach.
Walencja wprowadza własne paszporty szczepionkowe. W sobotę oficjalnie ogłoszono emisję certyfikatów. Dokument mogą odebrać wszystkie osoby, które przyjęły przynajmniej jedną dawkę preparatu przeciwko Covid-19. W sobotę rozpoczęto emisję paszportów szczepionkowych w WalencjiPaszport jest na razie jedynie dokumentem informacyjnymKomisja Europejska pracuje nad jednolitym dokumentem dla wszystkich państw członkowskichPaszporty szczepionkowe są jednym z najgłośniejszych tematów w ostatnim czasie. Już teraz w Unii Europejskiej trwają prace nad jednolitym dokumentem, który ma pojawić się przed wakacjami. Walencja zdecydowała się jednak nie czekać i rozpoczęła emisję własnych certyfikatów.
Rząd Hiszpanii mierzy się z krytyką ze strony mieszkańców, którzy wypominają mu brak konsekwencji we wprowadzanych przepisach przeciwepidemicznych. Podczas gdy do kraju zapraszani są zagraniczni turyści, mieszkańcy nie mogą opuszczać swoich regionów.Hiszpania otworzyła się na okres świąteczny dla zagranicznych turystów. Natomiast rodzimi rezydenci na przełomie marca i kwietnia będą musieli pozostać we własnych regionach. Decyzja rządu Pedra Sancheza spotkała się z olbrzymią krytyką.
Walencja inicjuje projekt, którego celem ma być stworzenie turystyki neutralnej pod względem emisji dwutlenku węgla. Dają sobie czas do 2025 roku. Powstał już plan działania, który pozwoli na obniżenie emisji.Walencja jest trzecim co do wielkości miastem Hiszpanii i jednym z najchętniej odwiedzanych kierunków turystycznych. Z raportu zleconego przez władze miasta wynika, że przybywający tam turyści odpowiadają za 1,3 mln ton emisji dwutlenku węgla. Powstał już jednak plan działania, aby poprawić ten wynik.
Hiszpania bardzo ucierpiała w wyniku pandemii. Gospodarka tego kraju czerpała znaczne wpływy z turystyki, lecz rozprzestrzeniający się koronawirus sprawił, że liczba podróżnych gwałtownie spadła. W wyniku tego jeden z najpopularniejszych kurortów tego kraju - Benidorm - znalazł się na skraju upadku. Hiszpański Benidorm znalazł się na skraju upadku. Kryzys wywołała pandemia koronawirusaPonad 80 proc. firm związanych z turystyką zaprzestało działalnościZe 150 hoteli pozostały otwarte zaledwie cztery. Burmistrz zarzuca rządowi brak wsparcia dla sektora turystycznegoWedług statystyk Krajowego Urzędu Statystycznego, od stycznia do listopada 2020 roku do tego kraju przyjechało 18,3 mln turystów. Na pierwszy rzut oka liczba ta może wydawać się wysoka, straty widać jednak dopiero po porównaniu tego z wynikiem z 2019 roku za analogiczny okres. Wtedy państwo to ugościło aż 79,2 mln podróżnych. Straty są więc gigantyczne, a spadek wpływów z turystyki sięgnął 78 proc. Sytuacja jest dramatyczna w całej Hiszpanii - również też w najpopularniejszych kurortach. Benidorm, znajdujący się w kultowym regionie Costa Blanca, stracił ponad 89 proc. firm z branży turystycznej. Jest to najbardziej zurbanizowana część wybrzeża, która obecnie świeci pustkami, a miejscowi mówią o znalezieniu się nad przepaścią.
Już od roku epidemia koronawirusa warunkuje życie ludzi na całym świecie. Miłośnicy podróży przeżywają prawdziwy kryzys bowiem przemieszczanie się między krajami, a nawet miastami bywa bardzo ograniczone. Największe metropolie mierzą się z namnażającą się infekcją COVID-19. Jest jednak w Hiszpanii miasto, które zostało nazwane rajem dla antycovidowców. Nie odnotowano w nim żadnego przypadku koronawriusa.
Polacy chętnie decydują się na wakacje w Hiszpanii, która każdego roku bije rekordy popularności. Wszystko zmieniła trwająca od roku pandemia koronawirusa, która zmusiła rządy państw do wprowadzenia restrykcji dla podróżnych. Mimo pojawienia się szczepionek, na powrót do normalności trzeba będzie jeszcze poczekać.
Turystyka na Ibizie będzie w znaczący sposób ograniczona z powodu rekordowego wzrostu liczby zakażeń koronawirusem. Władze wyspy zdecydowały się objąć ją kwarantanną, co oznacza, że nikt nie będzie mógł tam wjechać, ale również wyjechać.
Do Hiszpanii i Portugalii dotarły dwa sztormy, które nałożyły się na siebie i spowodowały ogromne straty. Towarzyszące im wichury wdarły się w głąb lądu, zrywając dachy, linie energetyczne i łamiąc drzewa. W sobotę kilkaset dróg w Hiszpanii było nieprzejezdnych, a 50 tys. gospodarstw domowych zostało bez prądu.Służby obrony cywilnej Portugalii przekazały, że strażacy podejmowali do sobotniego popołudnia kilkaset interwencji. Polegały głównie na usuwaniu powalonych na jezdnię gałęzi, a także wyrwanych oraz połamanych drzew.Najbardziej niebezpiecznie było na północno-wschodnim krańcu kraju, gdzie prędkość wiatru przekroczyła 140 km na godzinę. W Hiszpanii poszkodowani zostali głównie mieszkańcy Kastylii, Leonu a także Balearów.Esta mañana en Reus - Tarragona pic.twitter.com/bHD8uG7qXR— ????~Widow~???? (@theblackwidow77) January 22, 2021
Wiele osób marzy o spędzeniu wczasów na Wyspach Kanaryjskich. Niektórym wydaje się, że wakacje w hiszpańskim raju są drogie, jednak nic bardziej mylnego. Mogą być znacznie tańsze, niż się wydaje, jeżeli wszystko dobrze się zaplanuje. Co więcej, zaoszczędzić można też na czasie.
Hiszpania jest celem pielgrzymów z całego świata, którzy wędrują do katedry w Santiago de Compostela, legendarnego miejsc spoczynku św. Jakuba Większego Apostoła. Niektórzy przedłużają tę trasę do Przylądka Fisterra, który stał się miejscem symbolicznym.
Z tego artykułu dowiesz się:Jakie utrudnienia czekają na turystówO co apelują hiszpańskie władzeJak pogoda ma wyglądać w ciągu nadchodzącej dobyZima na Półwyspie Iberyjskim sprawiła ogromne utrudnienia dla turystów. Ze względów bezpieczeństwa postanowiono wstrzymać kursy wielu pociągów. Zamknięto także lotnisko w Madrycie. Podróż do tego kraju będzie bardzo skomplikowana.
Z tego artykułu dowiesz się: Jaką temperaturę odnotowano w HiszpaniiZ jakimi utrudnieniami trzeba się zmagaćJakie niebezpieczeństwo nadejdzie w tym tygodniuTuryści spędzający zimowy urlop w Hiszpanii powinni być ostrożni. W ostatnich dniach intensywne opady śniegu spowodowały duże utrudnienia. Potwierdzono nawet śmierć dwóch osób. Można też zauważyć duże komplikacje w ruchu drogowym.
Z tego artykułu dowiesz się: co zobaczyli turyści na plaży czym jest "żeglarz portugalski" dlaczego turyści musieli uciekać Niedawno plaża w Hiszpanii mogła zaskoczyć spacerowiczów. Chociaż obecnie na Półwyspie Iberyjskim nie ma zbyt wielu turystów, to na przechadzki nadal wybierają się mieszkańcy popularnego regionu. Okazało się, że w północno-zachodniej części kraju nad wodą pojawił się „żeglarz portugalski”. To bardzo niebezpieczna meduza, na którą wszyscy powinni uważać. O szczegółach informuje Wirtualna Polska.Zgodnie z wiadomościami podanymi przez Wirtualną Polskę plaża A Coruña była miejscem, na którym pojawiła się Physalia physalis zwana „żeglarzem portugalskim”. Chociaż to rzadkie zjawisko może fascynować, niesie ono za sobą także duże zagrożenie, ponieważ meduzy mogą powodować poparzenia. Sytuacja jest na tyle poważna, że lokalne władze miasta postanowiły zamknąć część plaż dla spacerowiczów.
Z tego artykułu dowiesz się: Jakie zmiany pojawią się w KataloniiCo to oznacza dla turystówJakie atrakcje czekają na podróżujących w BarcelonieRestrykcje w Barcelonie oraz całej Katalonii sprawią, że ruch turystyczny będzie praktycznie niemożliwy. Władze regionu poinformowały o lockdowanie we wszystkich gminach. Na szczęście, nie potrwa długo.
Z tego artykułu dowiesz się:jaki problem napotkała blogerka przy rezerwacjijakie zasady obowiązują przy wjeździe do Hiszpaniijaka jest sytuacja epidemiologiczna w tym krajuŚwięta Bożego Narodzenia są dla Polaków szczególne, gdyż są okazją do spotkania z najbliższymi. Również emigranci chętnie powracają wtedy na jakiś czas do kraju, aby odwiedzić dawno niewidzianą rodzinę. Przykrą niespodziankę napotkała na swojej drodze blogerka "Mama w Barcelonie", która chciała na święta przylecieć do kraju.
Z tego artykułu dowiesz się:kto zginął w wyniku wypadkujak doszło do tragediijak zmarłego pożegnali współpracownicyRodzina przebywała na Wyspach Kanaryjskich. Wydawać by się mogło, że nie ma lepszego miejsca na urlop. Egzotyczna wyspa wydaje się być rajem na Ziemi, w którym nigdy nie brakuje słońca i wysokich temperatur. Tego dnia było jednak inaczej. Doszło do wielkiej tragedii.
Z tego artykułu dowiesz się:jakie zmiany wprowadził hiszpański rządjaka kara grozi za niezastosowanie się do restrykcjiktóra polska gwiazda co roku spędza święta w MadryciePolsat News to stacja telewizyjna, która poinformowała o planach hiszpańskiego ministerstwa zdrowia. Władze państwa na Półwyspie Iberyjskim zniosą część ograniczeń dla turystów z zagranicy, którzy chcą przyjechać do kraju z okazji świąt Bożego Narodzenia. Oczywiście, nadal będą obowiązywać pewne restrykcje.
Zgodnie z prestiżowymi rankingami Barcelona to jedno z najatrakcyjniejszych miast na świecie. W tym kierunku wybierają się zarówno miłośnicy sztuki, jak i fani nocnego życia, którzy mogą do porannych godzin bawić się w klubach i lokalach gastronomicznych. Stolica Hiszpanii cieszy się dużą popularnością także dzięki otwartości mieszkańców.Niedawno Barcelona została po raz kolejny doceniona przez dziennikarzy związanych z turystyką – szczególnie dzielnica Esquerra De L’Eixample. W rankingu wydawnictwa podróżniczego Time Out, który stworzył listę najfajniejszych dzielnic na świecie, barceloński region zajął pierwsze miejsce. Jeśli kochacie podróże i marzycie o tym, by przeprowadzić się do innego europejskiego miasta – warto pomyśleć nad tym kierunkiem.
Z tego artykułu dowiesz się:dlaczego Tyszka kocha Madrytco sprawia, że woli estetykę innych miejsc niż Polskaco warto zobaczyć w MadrycieMarcin Tyszka samolotu praktycznie nie opuszczał przez wiele lat. Jego praca jako fotograf mody sprawiła, że spędził wiele czasu poza granicami Polski. Także w okresie świątecznym lubi podróżować. W wywiadzie dla portalu So Magazyn opowiedział o tym, jak spędza Gwiazdkę w Hiszpanii.
Wiadomości z Wysp Kanaryjskich mogą niektórych bardzo zaniepokoić. W ostatnich dniach przybywa tam bowiem rosnąca liczbą imigrantów z Afryki. Władze hiszpańskiego archipelagu zdecydowały w związku z tym o skierowaniu ich do opustoszałych hoteli i ośrodków turystycznych.
TVN to media, które poinformowały o nowych przepisach wprowadzonych przez jedno z popularnych wśród Polaków państw. Trzeba przygotować się na duże utrudnienia. Plany wakacyjne mogą zostać pokrzyżowane w ostatniej chwili. O jakim kraju mowa?
Ceny na całym świecie zależą od bardzo wielu czynników społeczno-gospodarczych. Wyjeżdżając na wakacje albo decydując się na przeprowadzkę często musimy zaopatrzyć się w oszczędności. Jak sytuacja wygląda w Barcelonie?
Lockdown stał się nieunikniony. Rząd postanowił zamknąć stolicę, która jest rajem turystycznym. Lockdown oznacza powrót szeregu poważnych restrykcji. Lokalna społeczność przyznaje, że jest przerażona obecną sytuacją. Prawie 5 milionów mieszkańców ponownie musi dostosować się do nowych realiów.Podobnie jak wiele innych europejskich krajów Hiszpania odnotowuje obecnie wyraźny skok zachorowań. Każdego dnia znaczną liczbę osób zarażonych SARS-CoV-2 odnotowują też Polska, Czechy, Grecja i Wielka Brytania. Jak dotąd jednak żadne z państwo nie zarządziło lockdownu. Hiszpania postanowiła zamknąć Madryt. Decyzja ta spotkała się z przerażeniem lokalnej społeczności.
Barcelona jaką znamy zawsze była pełna turystów. Mieszkańcy narzekali na tłumy, które niszczą miasto. Okazało się, że brak turystów również je dewastuje, choć w zupełnie inny sposób. Polka mieszkająca od 4 lat w Barcelonie, Aurelia Połeć, prowadzi na Instagramie konto "mamawbarcelonie". Ostatnio podzieliła się swoimi refleksjami na temat obecnego wyglądu miasta. Sytuacja jest dramatyczna.
Lotnisko Barajas w Madrycie nie radzi sobie z kontrolami sanitarnymi osób, które przylatują do Hiszpanii. Zdaniem władz nie jest to związane z dużą liczbą lotów, ale niewystarczającymi środkami ochronnymi. Sytuacja w kraju wyraźnie się pogarsza, a władze nie wykluczają nawet, że to już druga fala zakażeń koronawirusem. Wiele wskazuje na to, że po lądowaniu obiekt opuszcza mnóstwo zarażonych osób, które dopiero później trafiają do szpitali.Obecnie lotnisko Barajas może być źródłem wielu importowanych zarażeń SARS-CoV-2. Minister ds. zdrowia wspólnoty autonomicznej Madrytu przyznał, że chorych jest coraz więcej, a kontrole nie funkcjonują tak, jak powinny. Rozważa się już zastosowanie nowych środków bezpieczeństwa na obiektach, jednak z wypowiedzi ekspertów wynika, że nie ma jednego konkretnego pomysłu na to, jak poradzić sobie z gwałtownym wzrostem zakażeń. To może być druga fala epidemii.