Andrzej Duda podczas swojej wizyty w Ankarze rozmawiał z prezydentem Recepem Tayyıpem Erdoğanem m.in. o kwestiach turystyki między tymi dwoma krajami. Jak wynika z nieoficjalnych doniesień, pojawiających się w mediach, Turcja rozważa zniesienie obowiązku okazywania negatywnych wyników testów PCR na granicy, który dotyczy obecnie Polaków. W poniedziałek prezydent Andrzej Duda spotkał się z Recepem Tayyıpem Erdoğanem. Jednym z tematów rozmów - zgodnie z doniesieniami mediów - miała być turystyka i podróże między Polską a Turcją. Portal Turystyka.rp.pl, powołując się na nieoficjalne informacje, przekazał, że rzekomo strona turecka rozważa zniesienie nakazu okazywania negatywnych wyników testów PCR dla obywateli Polski. Ma to korzystnie wpłynąć zarówno na turecki sektor turystyczny, jak i stanowić jedną z opcji wakacyjnych wyjazdów Polaków.
Pasażer podróżujący samolotem lecącym z Oslo do Warszawy zachowywał się nieodpowiednio na pokładzie. Nie wykonywał poleceń kapitana oraz załogi i się awanturował. Był pod wpływem alkoholu i nie chciał założyć maseczki. Na lotnisku czekały na niego służby. Mieszkaniec Lublina nie chciał założyć maseczki w samolocie. Był pod wpływem alkoholu Pasażer nie słuchał poleceń załogi. Kapitan zadecydował o powiadomieniu o sytuacji funkcjonariuszy z Grupy Interwencji Specjalnych na lotnisku ChopinaZa nieodpowiednie zachowanie mężczyzna został ukarany dwoma mandatami o łącznej wysokości 600 złStraż Graniczna na swojej stronie internetowej opublikowała komunikat dotyczący nieodpowiednio zachowującego się pasażera. 38-latek z Lublina leciał samolotem z Oslo do Warszawy. W czasie lotu nie chciał założyć maseczki. Awanturował się oraz nie słuchał poleceń załogi, a nawet kapitana statku.
Na lotnisku w Luton pod Londynem doszło do ogromnej bójki. Jak przekazują media oraz świadkowie, udział w niej wzięło kilkanaście osób. Wciąż nie wiadomo, jaki był powód awantury, ale 4 osoby w jej wyniku zostały ranne. Policja aresztowała 17 pasażerów, a nagrania trafiły do sieci. Nagrania z lotniska Luton pod Lontynem obiegły dzisiaj media społecznościowe, trafiły m.in. na konto Fink Finker na YouTube oraz profil @JamieKay22 na Twittera, gdzie można je obejrzeć w całości. Rozpisywały się też o nich międzynarodowe media. Jak czytamy w opisie filmów, do wielkiej bójki dojść miało 14 maja, tuż przed godziną 8 rano.
Ambasada Polski w Tel Awiwie wydała pilny komunikat do Polaków. Urzędnicy apelują o odwołanie podróży do Strefy Gazy oraz wszystkich obszarów z nią graniczących. Izraelska Organizacja Turystyczna informuje, że na miejscu nie ma turystów, ale trwa chaos komunikacyjny. Przez godzinę całkowicie zamknięte było lotnisko Ben Gurion, a dzisiaj media informują, że coraz więcej linii lotniczych odwołuje połączenia. Nasilający się konflikt między Izraelem a Strefą Gazy wywołał paraliż komunikacyjny i chaos w tej części świataIzrael zapowiedział otwarcie sezonu turystycznego na 1 lipca, a pierwsze, pilotażowe grupy, przylecieć miały już 23 majaNa razie terminy te nie zostały oficjalnie zmienione, ale linie lotnicze już zaczynają odwoływać swoje samoloty i anulować połączenia na najbliższy czasW ostatnich dniach sytuacja w Izraelu oraz Strefie Gazy uległy znacznemu pogorszeniu. Eskalacja napięć doprowadziła do chaosu w tej części świata. Dziesiątki rakiet zabiły wielu ludzi po obu stronach konfliktu, ale miały również inne konsekwencje. Sparaliżowana została komunikacja z tymi regionami - międzynarodowi przewoźnicy anulują połączenia, pasażerowie proszeni są o rezygnacje z lotów, a w sieci pojawiają się nagrania z pokładów samolotów, na których widać latające w powietrzu rakiety.
Samolot linii lotniczych UNI Air B79091 lecący z Tajpej na Tajwanie na wyspy Matsu musiał zawrócić w czasie kursu, a następnie awaryjnie lądować w miejscu startu. Podczas lotu pilot zauważył, że w maszynie pęknięte są dwie opony. Na pokładzie samolotu podczas awaryjnego lądowania przebywało 74 pasażerów i członkowie załogi. Pilotowi udało się jednak bezpiecznie wylądować na pasie startowym. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
Turyści, którzy planowali lot z Katowic do Perugii oraz Forli liniami Lumiwings, muszą uzbroić się w cierpliwość. Połączenia zniknęły z systemu rezerwacyjnego przewoźnika. Problemy ogłosiło również lotnisko w Łodzi - tam pierwsze kursy do Włoch zostały przełożone o miesiąc. Lumiwings w czerwcu miał uruchomić połączenia do Forli oraz Perugii z Katowic. Zniknęła jednak możliwość zarezerwowania biletów na te trasyPort Lotniczy w Łodzi poinformował również, że Lumiwings zdecydował się przełożyć inaugurację lotów z tego lotniska do Włoch z 1 czerwca na 3 lipcaGrecki przewoźnik do tej pory nie działał na polskim rynku, a z jego oferty w ostatnim czasie zniknęło również kilka innych połączeń Lumiwings powstał zaledwie 6 lat temu i nie zdążył jeszcze przekonać do siebie turystów z Polski, jego początki w naszym kraju są jednak wyjątkowo trudne. Jak informuje portal Pasazer.com, z systemu rezerwacyjnego przewoźnika zniknęły trasy, które już dawno promowane były jako atrakcyjna oferta wakacyjna.
Samolot PLL LOT miał wystartować z Dominikany 8 maja o godz. 22.35 czasu lokalnego. Tak się jednak nie stało, ponieważ maszyna okazała się być uszkodzona. Głos w tej sprawie zabrał rzecznik narodowego przewoźnika.Samolot chwilę przed odlotem z Dominikany okazał się być uszkodzony, a godzina startu była bezustannie przesuwana. Ostatecznie pasażerowie nie wylecieli z Dominikany, a zamiast tego zostali rozlokowani po hotelach.
Za nagranie punktu kontroli granicznej na lotnisku Chopina można zostać ukaranym mandatem karnym w wysokości 500 zł. Nie wiedział o tym turysta, który przyleciał do Polski z Gruzji i od chwili wylądowania, kręcił film. Aby móc uwiecznić to miejsce na nagraniu, potrzebne jest specjalne zezwolenie, które wydać może zarząd portu. Nagrywanie punktu kontroli granicznej na lotnisku Chopina jest niedozwoloneKażda próba uwiecznienia tego miejsca może skończyć się wystawieniem mandatu karnego w wysokości 500 złPrzekonał się o tym turysta z Gruzji. Funkcjonariusze - oprócz nałożenia kary - wyczyścili również pamięć jego telefonuTurysta, który przyleciał z Gruzji do Polski, dostał mandat na lotnisku Chopina w Warszawie. O sytuacji poinformował portal Tanie-loty.pl. Jak czytamy w relacji, podróżny miał filmować wszystko od chwili wylądowania w naszym kraju. Niestety przyniosło mu to poważne kłopoty.
Akcja służb na lotnisku Chopina. Mężczyzna, który znajdował się na terenie portu, bo czekał na przylot swoich rodziców, miał przy sobie nielegalne substancje. Wyczuł to pies tropiący, który zaalarmował funkcjonariusz. Interwencja służb zakończyła się ujawnieniem narkotyków. Mężczyzna, który przyjechał na lotnisko Chopina po swoich rodziców, miał przy sobie tabletki ecstasyNarkotyki wyczuł owczarek, który wraz z funkcjonariuszem patrolował halę przylotówSłużby zadziałały szybko. Ujawniono nielegalne substancje w kieszeni mężczyzny. Kolejnego odkrycia dokonano w jego samochodzieStraż graniczna na lotnisku Chopina w Warszawie przeprowadziła niecodzienną interwencję. Podczas rutynowego patrolu hali przylotów, do której dostęp ma każda osoba, nagle pies tropiący wskazał podejrzanego mężczyznę.
Niecodziennie odkrycie na lotnisku Katowice-Pyrzowice. Służby w bagażach turystów znalazły fragmenty rafy koralowej. Podróżni wracali z wakacji w Meksyku oraz na Dominikanie. Rafę koralową w bagażach wykryli funkcjonariusze Śląskiej Krajowej Administracji SkarbowejKoralowiec o wadze 2,5 kg znajdował się w walizce turysty, który wracał z Dominikany. Fragment o 100 gram cięższy przewieźć próbowała osoba wracająca z MeksykuKoralowce rafotwórcze objęte są ochroną. Ich nielegalny przewóz jest przestępstwemChoć międzynarodowa turystyka przechodzi w ostatnim czasie poważny kryzys, to jednak część turystów nadal lata na zagraniczne urlopy. Królują przede wszystkim kierunki, w których nie ma zbyt wielu obostrzeń i surowego reżimu sanitarnego, tak jak wygląda to m.in. na Dominikanie czy w Meksyku. Problem jednak pojawia się wtedy, gdy podróżni nie są świadomi tego, jakie „pamiątki" można przywieźć z rajskich miejsc do Polski. Niestety wciąż zdarzają się przypadki przewożenia w bagażach fragmentów raf koralowych i tak też stało się niedawno na lotnisku Katowice-Pyrzowice.
Lotnisko Zielona Góra-Babimost pozostanie zamknięte aż do 17 maja. Przedłużenie zamknięcia wynika z trudnej sytuacji epidemicznej. Władze portu zwracają się do pasażerów, których loty zostały odwołane, o skontaktowanie się z przewoźnikami. Decyzja o przedłużeniu czasowego zawieszenia lotów na lotnisku Zielona Góra-Babimost została podjęta przez Przedsiębiorstwo Państwowe „Porty Lotnicze” Władze portu apelują do pasażerów, których loty zostały odwołane, o skontaktowanie się z przewoźnikamiPort lotniczy w Babimoście pozostaje zamknięty od 15 marcaPrzedsiębiorstwo Państwowe „Porty Lotnicze” podjęło decyzję o zamknięciu lotniska Zielona Góra-Babimost. Wiadomość przekazał port na swoim profilu na Facebooku 1 maja w godzinach popołudniowych.
Na terenie Lotniska Chopina w Warszawie doszło do niewiarygodnych scen. Duża grupa podróżnych łamała obostrzenia na terenie portu. Jak widać na nagraniu opublikowanym przez Jakuba Mikołajka na Facebooku, osoby te tańczyły i śpiewały lub głośno modliły się, bez zachowania dystansu. Nagranie z Lotniska Chopina pojawiło się w sieci 21 kwietnia 2021 roku Jego autentyczność potwierdził rzecznik portu lotniczegoUstalono, że do zdarzenia doszło 19 kwietnia, a podróżni byli pochodzenia żydowskiegoFilm nagrany na Lotnisku Chopina został opublikowany przez Jakuba Mikołajka w środę 21 kwietnia wieczorem. Jak podpisał materiał mężczyzna, miał go nakręcić pracownik lotniska, który chce pozostać anonimowy. Pan Jakub napisał, że do bulwersującej sytuacji miało dojść w dzień publikacji. Rzecznik portu wyjaśnił jednak, że nagranie rzeczywiście jest autentyczne, jednak przedstawia sceny z dnia 19 kwietnia.
Nowa Zelandia, wraz z Australią, utworzyły bańkę podróżniczą. Kraje te otworzyły w poniedziałek granice dla siebie nawzajem, wpuszczały podróżnych, a już we wtorek ogłoszono przypadek zakażenia koronawirusem u pracownika lotniska. Władze twierdzą jednak, że nie ma on związku ze zmianą przepisów. Dzień po otwarciu granic Nowej Zelandii dla Australijczyków, wykryto zakażenie u członka obsługi portu lotniczegoRządy obu krajów zapowiadają, że ta sytuacja nie doprowadzi do ponownego zamknięcia granicWiadomo, że zakażony zajmował się sprzątaniem samolotów, które przylatywały z tzw. czerwonej strefy. Zdarzenie ma nie mieć związku ze zmianą przepisów dot. podróżnych z AustraliiNowa Zelandia w czasie pandemii niemalże zupełnie zamknęła się przed światem. Obowiązujące tam restrykcje dla podróżnych były bardzo surowe, a wszystko zmieniło się dopiero w poniedziałek. Właśnie tego dnia kraj ten stworzył tzw. bańkę podróżniczą z Australią, umożliwiając przekraczanie granic mieszkańcom. Dzień później, we wtorek, władze poinformowały o nowym przypadku zakażenia na lotnisku. Media powiązały te sprawy, ale premier oficjalnie ogłosiła, że otwarcie granic dla Australii nie ma żadnego związku z nowym zakażonym.
Albania jako jeden z nielicznych krajów ogłosiła, że będzie wpuszczać turystów bez żadnych zaświadczeń zdrowotnych. Aby ułatwić przyjazd do kraju, otwarto właśnie lotnisko w Kukes, które ma kusić przede wszystkim niskokosztowych przewoźników.Albania uruchomiła w niedzielę drugie lotnisko, które może być puszczeniem oczka w stronę tanich przewoźników. Dotychczasowy jedyny port w kraju, w Tiranie, uchodzi za jedno z najdroższych w Europie. Natomiast lotnisko w Kukes kusi zdecydowanie niższymi cenami.
W podwoziu samolotu lecącego do Holandii znaleziono ciało mężczyzny. Media przekazały, że prawdopodobnie był on pasażerem na gapę, który chciał w ten sposób nielegalnie dostać się do Europy. Śledztwo jest w toku.Ciało mężczyzny zostało znalezione w samolocie lecącym z Nigerii do Holandii. Służby prowadzą obecnie dochodzenie, które ma na celu ustalenie tożsamości mężczyzny, także przyczyny jego śmierci.
Pilot Boeinga 787-8 linii lotniczej All Nippon Airways, zasłabł podczas lotu z Paryża do Tokio. Do niebezpiecznej sytuacji doszło nad Rosją. Pierwszy oficer musiał działać błyskawicznie - powiadomił o zagrożeniu i przystąpił do lądowania awaryjnego. Pilot miał objawy mogące świadczyć o udarzePierwszy oficer podjął decyzję o awaryjnym lądowaniu w Rosji na lotnisku w NowosybirskuPoszkodowany został przetransportowany do szpitalaSamolot japońskich linii All Nippon Airways miał lecieć do Tokio z Paryża, jednak bardzo szybko okazało się, że pilot ma problemy zdrowotne. Pierwszy oficer zauważył zagrożenie, powiadomił o sytuacji kontrolę lotów, a następnie przeprowadził lądowanie awaryjne w Rosji.
Turystyka na całym świecie w wyniku pandemii pogrążyła się w kryzysie. Straty przedsiębiorców są gigantyczne, a niestety wiele wskazuje na to, że „normalność" przyjdzie dopiero za kilka lat. Artur Tomasik, prezes Katowice Airport, stwierdził, że odbudowa finansów i powrót ruchu pasażerskiego potrwać może nawet jeszcze 4 lata. Prezes lotniska w Katowicach określa spadek pasażerskiego ruchu lotniczego jako bardzo głębokiNajgorszy dla turystyki był drugi kwartał 2020 roku, gdy podróże zostały niemalże całkowicie zatrzymaneArtur Tomasik przewiduje, że odbudowywanie gospodarki turystycznej i ruchu pasażerskiego na lotniskach trwać może kolejne 3-4 lataPrezes Związku Regionalnych Portów Lotniczych i Katowice Airport, Artur Tomasik, stwierdził, że odbudowa sektora turystycznego po kryzysie pandemicznym trwać może nawet kilka lat. W rozmowie z agencją Newseria przyznał, że jest to największy kryzys w historii branży lotniczej. Według eksperta są porty, które odnotowały straty sięgające nawet 100 proc.
Polacy, którzy mieli wylecieć z Dominikany już 2 dni temu, wciąż czekają na samolot powrotny. Chodzi o pasażerów lotu czarterowego z Punta Cana do Katowic. Przewoźnik wydał oświadczenie.Polacy czekają na wylot z Dominikany do Katowic od ponad 40 godzin. Ich lot obsłużyć miał Boeing 787 Dreamliner Polskich Linii Lotniczych LOT, jednak z powodu usterki samolot nie wyleciał z lotniska.
Turcja miała 15 kwietnia złagodzić restrykcje, jednak z powodu złej sytuacji epidemicznej, decyzja uległa zmianie. Jak ogłosiło tamtejsze MSW, obostrzenia zostają przedłużone do 31 maja. Uderzy to również w turystów, którzy planowali spędzić tam urlopy w najbliższym czasie. Turcja przekłada datę luzowania obostrzeńTuryści na granicach muszą okazać negatywne wyniki testu PCR lub poddać się kwarantannieObostrzenia obowiązywać będą do 31 majaTurcja otwarcie granic dla turystów z zagranicy zapowiedziała już na początku marca. Zgodnie z przekazywanymi komunikatami, łagodzenie przepisów dotyczyć miało zarówno Polaków, jak i podróżnych z większości krajów świata. Teraz jednak okazuje się, że ten optymistyczny scenariusz został pogrzebany przez sytuację pandemiczną na miejscu.
Lotnisko Heathrow zaroiło się podróżnych, którzy w kolejkach oczekują na kontrole dokumentów. Jak twierdzi Chris Garton, odpowiedzialny w tym porcie za odprawy, jest to efekt nowych regulacji, konieczności testowania i kierowania na kwarantannę.Lotniska w Wielkiej Brytanii nie obsługują obecnie osób podróżujących w celach turystycznych, jednak mimo to podróżni muszą czekać w wielogodzinnych kolejkach. Niektórzy nie wytrzymują fizycznie i mdleją. Władze lotniska twierdzą, że do wydłużenia czasu oczekiwania przyczyniły się przede wszystkim nowe przepisy.
Polak wrócił z wakacji na Malediwach z niecodzienną pamiątką. W swojej walizce miał ponad kilogramowy fragment rafy koralowej. Przewożenie jej jest nielegalne bez odpowiednich dokumentów. Mężczyzna odpowie za swoje działanie przed sądem. Około 30-letni turysta przywiózł z wakacji na Malediwach kilogramowy fragment rafy koralowejJak tłumaczył, kupił ją w jednym ze sklepów. Nie wiedział, że transport takiego ładunku jest nielegalnySprawa trafi do sądu, a rafa koralowa, ujawniona w walizce, została zatrzymana przez służbyPolak, który wylądował na Lotnisku Chopina w Warszawie, przewoził w swojej walizce nietypowy ładunek. Służby otworzyły bagaż i zobaczyły, że w środku znajduje się kilogramowy fragment rafy koralowej. Turysta został poproszony o wyjaśnienie niecodziennej sytuacji.
Samolot linii Ethiopian Airlines wylądował na niewłaściwym lotnisku podczas lotu do Zambii. Pilot Boeinga 737 popełnił błąd, a następnie inny prawie zrobił to samo. W sieci pojawiło się nagranie.Samolot Boeing 737-800 o kodzie rejestracyjnym ET-AYL leciał z Addis Abeby w Etiopii do Ndoli w Zambii. Zgodnie z planem lot Ethiopian Airlines Cargo o numerze ET3891 miał zakończyć się na lotnisku Simon Mwansa Kapwepwe. Coś jednak poszło nie tak.
Samolot, który przyleciał na Lotnisko Chopina, rzekomo miał mieć bombę na pokładzie. Taką informację otrzymała obsługa, wprowadzono więc stan gotowości w całym porcie. Na szczęście zgłoszenie okazało się fałszywe.Na pokładzie samolotu lecącego ze Stambułu rzekomo miała znajdować się bomba Ogłoszono stan gotowości w porcie, do akcji ruszyły karetki pogotowia i pirotechnicy W mediach pojawiła się nieoficjalna wiadomość, że pasażerowie opuścili już pokładZgłoszenie o bombie dotyczyło samolotu, który leciał ze Stambułu na Lotnisko Chopina w Warszawie. Zgodnie z przekazanymi informacjami, ładunek miał znajdować się gdzieś na pokładzie. Po godzinie 18:00 w kierunku portu skierowane zostały karetki pogotowia, a godzinę później w mediach pojawiła się informacja, że na miejscu trwała akcja pirotechników.
Restauracja w uziemionym samolocie miała być tylko jednorazową atrakcją, jednak zainteresowanie przerosło najśmielsze oczekiwania właścicieli. Zdecydowano się zatem na powtórzenie akcji.Bilety na samolot-restaurację w Tokio wyprzedały się zaledwie w jeden dzień. Oferta została przygotowana przez linię lotniczą All Nippon Airways, której maszyny zostały uziemione na lotniskach.
Lotniska Chopina uruchamia dwa stanowiska pobrań, w których pasażerowie przylatujący do Polski będą mogli wykonać testy na COVID-19. Zmiana ta ma pomóc podróżnym w związku z nowymi przepisami granicznymi, które nasz rząd wprowadził 29 marca. Wszystkie osoby przekraczające granicę Polski, muszą poddać się kwarantannie lub okazać negatywny wynik testu na koronawirusaLotnisko Chopina chce pomóc podróżnym, więc uruchamia dwa punkty pobrań Skorzystać z nich mogą osoby przylatujące zarówno z krajów Schengen, jak i non-SchengenStołeczne Lotnisko Chopina ogłosiło wczoraj na swoim Facebooku, że na swoim terenie uruchamia dwa nowe punkty pobrań. Oba mają być dostępne dla podróżnych przylatujących ze strefy Schengen, a jeden z nich dodatkowo przeznaczony został dla osób przylatujących z krajów non-Schengen. Wcześniej takie rozwiązanie zaproponował już m.in. port lotniczy we Wrocławiu.
Celnicy pracujący na lotnisku na wyspie Baltra odkryli niecodzienny, okropny przemyt. W jednej z walizek, wysłanej z Galapagos, ktoś ukrył 185 małych żółwi lądowych. Zwierzęta były żywe, miały trafić do Ekwadoru. 185 żółwi było schowanych w walizce lecącej z GalapagosWykryli je urzędnicy celni na lotnisku na wyspie BaltraPrzemyt żółwi był wart 925 tysięcy dolarów (ponad 3,5 mln zł)Celnicy na całym świecie zajmują się kontrolą bagaży i podróżnych, przemieszczających się między krajami. Znaczną część ich pracy stanowi udaremnianie przemytów nielegalnych towarów, a czasem również zwierząt. Niestety tak było w tym przypadku - ktoś usiłować przesłać 185 małych żółwi lądowych z Galapagos do kontynentalnej części Ekwadoru. Na szczęście transport udaremniono, ale niestety nie wszystkie stworzenia przeżyły.
Lotnisko w Krakowie dzisiaj rozpoczyna sezon letni. Niestety, wielu popularnych przewoźników, w tym Ryanair i WizzAir decydują się na przełożenie startu wakacyjnych tras. Wiele z nich zaplanowanych zostało dopiero na czerwiec.Chociaż Kraków Airport otworzył w niedzielę sezon letni, z powodu pandemii koronawirusa wielu przewoźników, jak np. WizzAir czy Ryanair zdecydowało o przesunięciu wprowadzenia nowych kierunków. Część z nich wystartuje dopiero w czerwcu.
Trwają poszukiwania dwóch osób, które uciekły z hotelowej kwarantanny w Irlandii. Obowiązkowa izolacja została wprowadzona tam w piątek. Uciekinierom grozi kara grzywny, a nawet więzienie. Hotelowa kwarantanna w Irlandii obowiązuje od tego piątku i trwać ma 12 dni. Jak donosi Irish Independent, w sobotę po południu z izolacji zbiegły trzy osoby.