W wieku 86 lat zmarł ceniony narciarz i ratownik TOPR. Józef Krzeptowski wielu kojarzył się z tatrzańskimi schroniskami, bowiem w swoim życiu prowadził ich kilka. Cenili go nie tylko bliscy, ale i turyści. Wziął udział w ponad 150 akcjach ratunkowych, a jedną pamiętamy szczególnie.
Jedna z naszych czytelniczek postanowiła wybrać się do Zakopanego na początku kwietnia. Kobieta opisała swoją refleksję na temat cen na Podhalu w liście do redakcji. Jak się okazuje, na miejscu wcale nie było tak drogo.
W niedzielę 21 kwietnia rano ratownicy z Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego poinformowali o odnalezieniu cała poszukiwanego turysty. 34-latka nie dało się uratować.
- Ja mam sposoby, że można w Zakopanem zjeść tanio i dobrze. Polecam ludziom niektóre miejsca. Śniadania i kolacje robią sami we własnym zakresie. Ale jak ktoś chce sobie siedzieć w knajpie na Krupówkach przy regionalnej muzyczce, to to kosztuje - tłumaczy w rozmowie z redakcją Turystów właścicielka jednego z domów dla gości w centrum Zakopanego.
Turyści, wybierając się w góry, czasami za nic mają obowiązujące tam przepisy. Dają sobie przyzwolenie na zbaczanie ze szlaków, czy pozostawiają po sobie nieczystości. Jednak zachowanie niektórych w Tatrach woła wręcz o pomstę. To, do czego się dopuszczają opisali dziennikarze “Gazety Krakowskiej”.
Żmija zygzakowata to jedyny tak gad w Polsce, którego ukąszenie może okazać się bardzo groźne, szczególnie dla dzieci. Jadowitego węża coraz częściej można spotkać w miejscach, gdzie na co dzień spacerujemy. W Tatrach napotkanie go jest bardzo możliwe. Jak czytamy w poście Tatrzańskiego Parku Narodowego na Facebooku, żmija zygzakowata była widziana nawet w drodze do popularnej atrakcji.TPN ostrzega i apeluje spacerowiczów o ostrożność i zdradza, jak się zachować, gdy na naszej drodze pojawi się wąż.
Tragiczny wypadek w Tatrach z udziałem turystki. Kobieta podczas schodzenia z grupą spadła z dużej wysokości. Natychmiast przetransportowano ją śmigłowcem do szpitala. Lekarze przekazali smutne wieści.
Na co dzień ratownicy górscy bez zawahania niosą pomoc, ryzykując przy tym własnym życiem. Niestety, ostatnio w szeregach TOPR wydarzyło się coś, co sami ratownicy nazywają “niegodnym zachowaniem”. Jeden z młodszych stażem członków Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego zabrał i sprzedał przedmiot, który należał do zmarłej turystyki.To pierwsza taka sytuacja w historii TOPR-u. Ratownika spotkała surowa kara.
W wieku 80 lat zmarł Ignacy Walenty Nendza. Był polskim alpinistą, przewodnikiem górskim, grotołazem, ale i działaczem harcerskim. Przyjaźnił się z Jerzym Kukuczką.
W zeszłym roku niekwestionowanym hitem wakacji była gęś Pipa. Białą maskotkę z długą szyją pokochali zarówno młodsi, jak i starsi. Bohaterka popularnego filmiku opanowała nie tylko turystyczne miejsca w Polsce jak Tatry czy Bałtyk, ale też mniej popularne zakątki kraju. W tym roku wybraliśmy się do Zakopanego, by sprawdzić, co będzie hitem nadchodzących wakacji. Faworyt jest jeden.
Przypadki spotkań niedźwiedzi z turystami, szczególnie w regionie Tatr, są ostatnio dość częste. Tym razem w miejscowości Kyslinki doszło jednak do szczególnie kuriozalnego wypadku. Strażnik próbował strzelić do niedźwiedzicy, która pojawiła się na jego drodze. W panice jednak strzelił do swojego kolegi.Sprawę bada teraz policja. Rząd wraz z premierem rozpoczęli poważną dyskusję, na temat odstrzału niedźwiedzi.
W poniedziałek, 8 kwietnia ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego prowadzili w Tatrach poszukiwania zaginionego turysty. Odnaleźli jednak zagadkowe, ludzkie szczątki. Sprawę bada teraz zakopiańska policja.Ciało odkryto w rejonie Ciemniaka w masywie Czerwonych Wierchów.
Taksówki w Zakopanem okrzyknięte są złą sławą. Postanowiliśmy sprawdzić, ile w tym prawdy. Jak się okazuje, nie wszędzie jest tak drogo, jak by się mogło wydawać. “Przyznaję, że niektórzy mają straszliwe ceny. Straszliwe. Ale nie wszyscy” - usłyszeliśmy od jednego pracownika taksówkowej korporacji w Zakopanem.
Do bardzo groźnej sytuacji doszło w sobotę po południu przy wejściu do Doliny Chochołowskiej w Tatrach. Już z daleka turyści widzieli gęsty słup dymu unoszący się nad doliną. W płomieniach stanął jeden z samochodów na parkingu przy wejściu na szlak. Na miejsce natychmiast wezwano jednostki straży pożarnej.Ze względu na piękną aurę, w Dolinie Chochołowskiej przebywały prawdziwe tłumy turystów.
Właściciele ośrodków w Tatrach nie mogą narzekać na brak turystów. Niestety, nie wszyscy wiedzą, jak się zachować przemierzając górskie szlaki. W Dolinie Chochołowskiej i Kościeliskiej dopiero co zakwitły piękne krokusy, na co zwraca uwagę wielu odwiedzających. Na platformie TikTok pojawiło się nagranie, na którym wyraźnie widać, co wyprawiali tam turyści.“Jak nazwać takie osoby? Bo nie są to na pewno stworzenia rozumne…” - czytamy w opisie filmu na profilu @WakacjeZaGrosze. Internauci, którzy obejrzeli wideo, także nie kryją oburzenia.
O tym jak zdradliwe mogą być góry, nie trzeba wiele mówić. Wiedzą to szczególnie ci, którzy podczas wędrówek szlakami, czy wspinaczki widzieli i przeżyli niejedno. Niektóre z historii potrafią zszokować, inne z kolei rozbawić. Piotrek, 26-letni pasjonat wspinaczki górskiej i narciarstwa za każdym razem, gdy wyrusza w góry, jest odpowiednio przygotowany i wybiera takie trasy, które wie, że uda mu się pokonać. Zdradza nam jednak, że mimo to, nie wszystko da się przewidzieć.- Może być też tak, że tak naprawdę jak pechowo staniesz i nawet lekko się poślizgniesz, to ten wypadek może być całkiem spory. Zawsze jest ryzyko i zawsze może coś się stać - zaznacza 26-latek.
Podmuch silnego wiatru w Zakopanem powalił drzewo, które przygniotło dziecko. Wcześniej drzewo upadło na samochód, którym jechała młoda kobieta. Spacery po górach są niewskazane. W Poniedziałek Wielkanocny Tatrzański Park Narodowy zakazał sprzedaży biletów na wszystkie szlaki w Tatrach.Przypadki śmiertelne odnotowane także niedaleko Zakopanego, w miejscowości Rabka-Zdrój.
Kiedy wielu planuje wycieczkę do Zakopanego w celu zobaczenia pięknych krokusów, inni jadą tam z zupełnie innym zamiarem. Tradycyjnie w Poniedziałek Wielkanocny na Kalatówkach odbywają się zawody narciarskie “O Wielkanocne Jajo”. Wszystkie znaki na niebie jednak wskazują, że tegoroczna impreza może się nie odbyć.“Tygodnik Podhalański” postanowił dowiedzieć się u źródła, czy 1 kwietnia zawodnicy przebrani w kolorowe stroje z epoki będą mogli przystąpić do rywalizacji o nietypową nagrodę.
Tegoroczny sezon zimowy nie był zbyt łaskawy dla górali. Wysokie ceny szczególnie w Zakopanem zniechęciły niektórych turystów do przyjazdu. Wiosna z kolei zapowiada się dość optymistycznie. Jak przyznaje Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej w rozmowie z “Gazetą Wyborczą”, podczas tegorocznych Świąt Wielkanocnych górale spodziewają się sporego najazdu.Górale wprost nie mogą się doczekać i zacierają ręce. Święta Wielkanocne 2024 mogą być najlepszymi od lat na Podhalu - podaje “Gazeta Wyborcza”. Powody takiego zainteresowania są dwa.
Podczas szkolenia górskiego niedaleko Niżnych Rysów zeszła lawina, pod którą zginął młody komandos z jednostki NIL. Obecnie Żandarmeria Wojskowa bada okoliczności zdarzenia. To już piąty żołnierz, który uległ śmiertelnemu wypadkowi podczas szkoleń w marcu br.- Dziś mamy niewyszkolonych instruktorów i niewyszkolonych żołnierzy. A efektem jest pięć martwych osób. Jeśli to się nie zmieni, to szefowie MON nadal będą na wyścigi pisać kondolencję dla rodzin - mówi doświadczony wojskowy szkoleniowiec cytowany przez portal Onet.
Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach w Zakopanem co roku sprowadza do stolicy Tatr tysiące turystów. Urzędujący na miejscu ojcowie pallotyni postanowili wykorzystać tę sytuację. W związku z dużym zainteresowaniem świątynią, włodarze mają pomysł na nową inwestycję.
W niedzielę, 17 marca w miejscowości na skraju Tatr mieszkańcy zaobserwowali biegnącego po ulicach niedźwiedzia. W wyniku ataku pięć osób zostało rannych, w tym 10-letnia dziewczynka. Zwierzęcia do tej pory nie udało się namierzyć, więc lokalne władze postanowiły podjąć radykalne kroki.W słowackim mieście wprowadzono stan nadzwyczajny. Tereny są stale monitorowane. Nad bezpieczeństwem mieszkańców czuwają patrole ze sprzętem oraz bronią. Władze apelują, by powstrzymywali się od samotnego wychodzenia z domu.
Pięć osób ucierpiało w wyniku ataku niedźwiedzia w miejscowości na skraju Tatr.. Ofiary to dziewczynka w wieku 10 lat, dwie kobiety i dwaj mężczyźni. Wszyscy byli podrapani i pogryzieni.Służby biją na alarm. Nnagłe zmiany klimatyczne wpływają na skrócenie okresu hibernacji niedźwiedzi brunatnych. Szansa na spotkanie zwierzęcia jest o wiele większa.
Tragiczne wydarzenia w Tatrach Niżnych. Wędrujący turyści nieświadomie weszli na teren niedźwiedzia. Zwierzę goniło dwie osoby. Jednej nie udało się przeżyć. Na miejscu pojawiły się służby, które odnalazły zwłoki kobiety. - Na razie na miejscu prowadzone są czynności, w związku z czym nie można udzielić bliższych informacji - przekazała w rozmowie z portalem Żilinak rzeczniczka żylińskiej policji Zuzanna Sefcíkova.
Na Podhale przyjeżdża mnóstwo turystów, szczególnie w sezonie. Zwykle jest dość spokojnie, jednak ostatnimi dniami tamtejsza policja ma pełne ręce roboty. Tylko w środę 13 marca ukarano mandatami kilka osób zatrzymanych na kradzieżach sklepowych.Złodzieje polują na zwyczajnie produkty codziennego użytku, jednak nie to jest najbardziej szokujące. Kradzieży dopuszczają się nie tylko młodzi, ale i osoby w podeszłym wieku. Zakopiańscy policjanci interweniują non stop.
Wielu turystów z żalem stwierdza, że czar wędrowania do turystycznych schronisk już dawno przeminął, a większość takich obiektów to teraz "hotele, które za dobę liczą sobie jak w Hiltonie". Czy jednak rzeczywiście tak jest? Jeden z miłośników Tatr opisał w mediach społecznościowych sytuację, która miała miejsce w schronisku PTTK na hali Ornak. Teraz autor postu apeluje do właścicieli schronisk, prosząc ich o zapewnienie przynajmniej minimalnych standardów wypoczynku w ich obiektach. Wielu turystów, których również oburzyła ta sprawa, punktuje kolejne problemy. “Szczyt głupoty” - dodają internauci.
Reporterzy programu "Uwaga" TVN przygotowali materiał na temat słynnego na całą Polskę białego misia ze stolicy Tatr. Mężczyzna, który przebiera się za sympatycznego zwierzaka, w Zakopanem ma nie tylko fanów.
Tragiczne wieści płyną z Tatr. Ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego znaleźli zwłoki turysty w rejonie szlaku na Nosalu. Trwa ustalanie tożsamości mężczyzny.