Przypadki spotkań niedźwiedzi z turystami, szczególnie w regionie Tatr, są ostatnio dość częste. Tym razem w miejscowości Kyslinki doszło jednak do szczególnie kuriozalnego wypadku. Strażnik próbował strzelić do niedźwiedzicy, która pojawiła się na jego drodze. W panice jednak strzelił do swojego kolegi.Sprawę bada teraz policja. Rząd wraz z premierem rozpoczęli poważną dyskusję, na temat odstrzału niedźwiedzi.
W poniedziałek, 8 kwietnia ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego prowadzili w Tatrach poszukiwania zaginionego turysty. Odnaleźli jednak zagadkowe, ludzkie szczątki. Sprawę bada teraz zakopiańska policja.Ciało odkryto w rejonie Ciemniaka w masywie Czerwonych Wierchów.
Taksówki w Zakopanem okrzyknięte są złą sławą. Postanowiliśmy sprawdzić, ile w tym prawdy. Jak się okazuje, nie wszędzie jest tak drogo, jak by się mogło wydawać. “Przyznaję, że niektórzy mają straszliwe ceny. Straszliwe. Ale nie wszyscy” - usłyszeliśmy od jednego pracownika taksówkowej korporacji w Zakopanem.
Do bardzo groźnej sytuacji doszło w sobotę po południu przy wejściu do Doliny Chochołowskiej w Tatrach. Już z daleka turyści widzieli gęsty słup dymu unoszący się nad doliną. W płomieniach stanął jeden z samochodów na parkingu przy wejściu na szlak. Na miejsce natychmiast wezwano jednostki straży pożarnej.Ze względu na piękną aurę, w Dolinie Chochołowskiej przebywały prawdziwe tłumy turystów.
Polskie góry mają do zaoferowania naprawdę wiele, nie tylko wędrówki szlakami. Atrakcji dla turystów przybywa, a to, co ma powstać w Beskidzie Sądeckim, 2 godziny jazdy samochodem od Zakopanego zszokuje niejednego. Aquapark ze stokiem na dachu z pewnością przyciągnie tłumy.Według założeń atrakcja ma pomieścić aż 1500 osób. Oprócz tego na turystów czekać będzie hotel. Cała koncepcja budowy została zaprezentowana pod koniec stycznia. Jak twierdzi burmistrz miasta, takiej inwestycji na Sądecczyźnie jeszcze nie było.
Podczas szkolenia górskiego niedaleko Niżnych Rysów zeszła lawina, pod którą zginął młody komandos z jednostki NIL. Obecnie Żandarmeria Wojskowa bada okoliczności zdarzenia. To już piąty żołnierz, który uległ śmiertelnemu wypadkowi podczas szkoleń w marcu br.- Dziś mamy niewyszkolonych instruktorów i niewyszkolonych żołnierzy. A efektem jest pięć martwych osób. Jeśli to się nie zmieni, to szefowie MON nadal będą na wyścigi pisać kondolencję dla rodzin - mówi doświadczony wojskowy szkoleniowiec cytowany przez portal Onet.
Najstarsze schronisko górskie w Polsce zmaga się z poważnym problemem. To miejsce od lat przyciąga turystów nie tylko z naszego kraju, ale i z całej Europy. Turyści będą jednak mieli twardy orzech do zgryzienia, ponieważ już za chwilę albo znacznie wzrosną ceny, albo obiekt zostanie czasowo zamknięty.Schronisko PTTK "Na Szczelińcu Wielkim" leży na najwyższym szczycie Gór Stołowych i oferuje spektakularne widoki. To miejsce, które zna każdy miłośnik górskich wędrówek.
Turyści wyszli na szlak mimo ostrzeżenia przed lawiną. 20 marca przypada rocznica tragedii, która miała miejsce w 1968 roku w Białym Jarze.W wyniku zdarzenia zginęło 19 osób. To była największa tragedia w polskich górach.
Wyprawa ze święconką do starego drewnianego kościółka, szwedzki stół z tradycyjnymi świątecznymi smakołykami od lokalnych dostawców, a nawet pogoń za zającem – Polacy coraz chętniej spędzają święta poza domem, a właściciele obiektów noclegowych starają się im ten czas uatrakcyjnić. Średnia cena za osobę za jeden nocleg w czasie Wielkanocy to 111 złotych, czyli tyle, co w sezonie zimowym, ale rozbudowane pakiety świąteczne mogą być znacznie droższe – wynika z analizy serwisu Nocowanie.pl.
"Najpierw rower, potem trekking i na końcu wspinaczka na Dach Świata".Polak ma bardzo ambitny plan - wyruszył właśnie na Mount Everest znad Oceanu Indyjskiego. “Wyruszenie z najniższego możliwego punktu na ziemi do najwyższego to już jest coś, na co byłem skłonny się zdecydować” - mówi podróżnik.Zanim Mateusz Waligóra osiągnie najwyższy szczyt świata, zdecydował się pokonać dodatkowo morderczą wędrówkę…
Pięć osób ucierpiało w wyniku ataku niedźwiedzia w miejscowości na skraju Tatr.. Ofiary to dziewczynka w wieku 10 lat, dwie kobiety i dwaj mężczyźni. Wszyscy byli podrapani i pogryzieni.Służby biją na alarm. Nnagłe zmiany klimatyczne wpływają na skrócenie okresu hibernacji niedźwiedzi brunatnych. Szansa na spotkanie zwierzęcia jest o wiele większa.
W sobotę po godzinie 14 ratownicy górscy dostali nagłe wezwanie. Śmigłowiec ratowniczy Piemontu nr 118, który startował z bazy Borgosesia, zniknął z radarów o godzinie 13:02. Okazało się, że maszyna robiła się na szczycie, niedaleko najwyżej położonego schroniska w Europie. Na pokładzie znajdowały się cztery osoby. Byli to ratownicy górscy, którzy zmierzali na interwencję w Capanna Regina Margherita na Monte Rosa.
Wielu turystów z żalem stwierdza, że czar wędrowania do turystycznych schronisk już dawno przeminął, a większość takich obiektów to teraz "hotele, które za dobę liczą sobie jak w Hiltonie". Czy jednak rzeczywiście tak jest? Jeden z miłośników Tatr opisał w mediach społecznościowych sytuację, która miała miejsce w schronisku PTTK na hali Ornak. Teraz autor postu apeluje do właścicieli schronisk, prosząc ich o zapewnienie przynajmniej minimalnych standardów wypoczynku w ich obiektach. Wielu turystów, których również oburzyła ta sprawa, punktuje kolejne problemy. “Szczyt głupoty” - dodają internauci.
W poniedziałek rano lokalne służby poinformowały o dramatycznym odkryciu. W południowo-wschodniej Szwajcarii, na granicy z Włochami ratownicy znaleźli ciała pięciu turystów. Wszyscy byli ze sobą spokrewnieni. Szósta osoba wciąż jest poszukiwana, jednak jak się okazuje, byli to doświadczeni skiturowcy. Na jaw wychodzą kolejne fakty w sprawie tragedii w Alpach.Wśród ofiar są 30-letni radny gminny kantonu Valais, jego dwaj bracia, wujek oraz kuzyn policjant. Wszyscy najprawdopodobniej trenowali przez zawodami skialpinistycznymi. Prokuratura szuka odpowiedzi na pytanie, jak doszło do tego, że dali się tak zaskoczyć mroźnej pogodzie?
Nagłe zmiany klimatyczne wpływają na skrócenie okresu hibernacji niedźwiedzi brunatnych. Prowadzi do zwiększenia ich populacji.W rezultacie, coraz więcej turystów spotyka te potężne stworzenia na swojej drodze. Spotkanie z niedźwiedziem, który dopiero co wybudził się z zimowego snu może mieć tragiczne skutki, o czym przekonał się pewien narciarz…
W poniedziałek rano lokalne służby poinformowały , że ratownicy znaleźli ciała pięciu turystów w południowo-wschodniej Szwajcarii, na granicy z Włochami. Okazało się, że ofiary, to członkowie jednej rodziny, którzy wybrali się na wycieczkę ze znanego ośrodka Zermatt. Poszukiwania rodziny rozpoczęły się w sobotę. Nadal za zaginionego uważa się, szóstego członka tej grupy.
Do tragedii doszło w najpopularniejszym ośrodku narciarskim na Słowacji. W wyniku wypadku na stoku zginął 10-latek z Polski. Inna poszkodowana narciarka z urazem kręgosłupa trafiła do szpitala.Według służb, 10-latek na stoku narciarskim jeździł wraz z rodzicami.
Po słynnej już na całą Polskę aferze z “chytrym misiem” z Zakopanego, na Krupówkach pojawiła się nowa maskotka. Tym razem zdziwienie turystów było jeszcze większe. “Nowy niedźwiedź na miarę XXI wieku. Młody, przystojny, czysty… i trzeźwy”. Do tego jeszcze zamiast zabierać, rozdaje turystom pieniądze za wspólne zdjęcia! Co kryje się za nową maskotką Zakopanego?
Tragiczne wieści płyną z Tatr. Ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego znaleźli zwłoki turysty w rejonie szlaku na Nosalu. Trwa ustalanie tożsamości mężczyzny.
Tegoroczna Wielkanoc zbliża się dużymi krokami. Jak się okazuje, wielu Polaków wcale nie planuje zostać w domu podczas tego wypadającego na przełomie marca i kwietnia święta. Wiemy, dokąd się udadzą.
Kolejne problemy w Zakopanem. Tym razem awantura szykuje się na drodze do Morskiego Oka. Przewoźnicy, którzy na tej trasie wożą codziennie setki turystów, są wściekli na władze TPN. Dyrekcja parku żąda spełnienia przez górali kolejnych warunków, jeśli ci chcą kontynuować swoją pracę.“To by oznaczało, że musielibyśmy wydać kilkadziesiąt milionów złotych na zakup nowych pojazdów” - mówi w rozmowie z "Gazetą Krakowską" Jakub Karpiński.
Krupówki to od lat dla większości tatrzańskich turystów symbol kiczu i drożyzny. Ostatnia afera z “chytrym białym misiem” odbiła się w mediach szerokim echem. Gdy lawina gorzkich słów z każdej strony sypie się na górali i władze Zakopanego, są jeszcze ludzie-symbole, którzy próbują ratować dobre imię stolicy Tatr.- “Głos mi drży przez to, co się narobiło”- mówi w wywiadzie pan Marek Zawadzki, prawdziwy zakopiański miś, który od 14 lat wita turystów na Krupówkach. Ma do nich ważne przesłanie…
Wcale nie trzeba daleko jechać, by móc podziwiać zapierające dech w piersiach widoki. Na przykład tuż za naszą zachodnią granicą, w Niemczech, znajduje się niepowtarzalny i jedyny w swoim rodzaj skalny most. Na miejscu można poczuć się jak w “skalnym mieście” Krabi w Tajlandii.Tamtejszy Park Narodowy zapewni wiele atrakcji nawet na kilka dni, jednak już weekendowy wypad będzie satysfakcjonujący. Najczęściej odwiedzanym punktem, który zresztą robi największe wrażenie na turystach, jest oczywiście Most Bastei.
W grudniu ubiegłego roku zakończył się trwający kilka lat remont budynku dworca i linii kolejowej do Zakopanego. Radość mieszkańców i przyjezdnych nie trwała długo. Jak poinformował "Tygodnik Podhalański", peron zdążył się już zawalić.
Mieszkańców gminy Tymbark zaskoczyła wizualizacja nowej atrakcji w Beskidzie Wyspowym, którą podzieliły się na Facebooku tamtejsze władze. Ma być dostępna dla wszystkich i w założeniu ma zachęcić do odwiedzin nowych turystów. Projekt jednak spotkał się z ogromną krytyką ze strony mieszkańców.“Przecież to zeszpeci krajobraz. Schrony turystyczne są potrzebne, lepiej inwestować w takie, tylko nie wiaty ogrodowe, a proste wzorem tych ze Skandynawii”, “Jeden z gorszych pomysłów, o jakim słyszałem, zostawcie ten Łopień w spokoju” - czytamy w sekcji komentarzy pod postem Gminy Tymbark.
W jednej z restauracji na Krupówkach wybuchł pożar. Na miejscu natychmiast pojawiły się wozy strażackie. Dzięki sprawnej akcji, sytuację udało się opanować.Dzięki czujności strażaka na urlopie, udało się szybko zapanować nad ogniem.
Tatrzański Park Narodowy wprowadza surowe ograniczenia, dotyczące poruszania się po szlakach. Decyzja ta ma na celu ochronę fauny nocnej oraz bezpieczeństwa turystów.Szczególne restrykcje obejmą trzy popularne szlaki. Zakaz wędrówek będzie obowiązywał wszystkich.
Jak poinformowała Horska Zahranna Służba, po słowackiej stronie Tatr doszło do tragedii. 34-letni Polak miał nagle stracić przytomność. Jego życia nie dało się uratować. Do akcji ruszył m.in. helikopter pogotowia ratunkowego.