W piątek 24 maja rano doszło do wypadku w Tatrach. Jak informują ratownicy TOPR, turyści nie poradzili sobie w górach i spadli Zawratowym Żlebem. Co więcej, pomocy potrzebowały też ich partnerki.
“Przed południem, bez zapowiedzi, w naszym Schronisku w Korabiewicach zjawili się… fiakrzy z Morskiego Oka. Po co przyjechali? W naszej opinii – po aferę” - informują członkowie organizacji Viva!, która od dłuższego czasu głośno sprzeciwia się wykorzystywaniu koni w Tatrach.To kolejna odsłona sporu o fasiągi na szlaku do Morskiego Oka. W tej sprawie nie pomagają ani elektryczne busy, ani “obrady okrągłego stołu". Ciężko uwierzyć w to, czego górale tym razem szukali w schronisku…
Od wielu lat trwa dyskusja na temat fasiągów wiozących turystów nad Morskie Oko. Przeciwnicy tego rozwiązania wskazują na cierpienia koni, które czasami upadają z wycieńczenia. Jak się okazuje, sytuacja niebawem może ulec znacznej zmianie.
17 maja 2023 r. podczas wyprawy na szczyt Jungfrau w Szwajcarii zginął Kacper Tekieli. W dniu rocznicy śmierci alpinisty Justyna Kowalczyk-Tekieli uczciła jego pamięć we wzruszającym wpisie.
1 kwietnia oczy całej Polski były zwrócone w stronę Rabki-Zdroju. To właśnie tam halny porwał drzewo, które przygniotło 43-letnią Annę i 7-letniego Tymka w tamtejszym Parku Zdrojowym. Obecnie trwa zbiórka pieniędzy dla rodziny ofiar.
Czarna seria pożarów w Bieszczadach trwa. W czwartek późnym wieczorem ogień pojawił się ponownie na połoninach, tym razem w rejonie Bukowego Berda. Na miejscu z ogniem walczyło 8 zastępów straży pożarnej.Akcja ze względu na górski teren jest bardzo trudna.
Pewna para z Legnicy wykazała się skrajną nieodpowiedzialnością, gdy wraz ze swym 5-letnim synkiem wybrali się późnym wieczorem na Kolorowe Jeziorka na obszarze Rudawskiego Parku Krajobrazowego. Po godz. 22 zawiadomili służby, że zgubili się na trasie.
Bogata historia Polskie sprawia, że nasze ziemie cały czas potrafią zaskoczyć. Doskonale zdają sobie z tego sprawę poszukiwacze skarbów, którzy ciągle natrafiają na różne skarby. Ostatnio nowym znaleziskiem pochwaliła się Świętokrzyska Grupa Eksploracyjna, ponoć stoi za nim ciekawa historia.
Najbardziej niebezpieczne lotnisko na świecie wygląda jak budynek bazaru. Plastikowe krzesła, palarnia, sklepik. Wchodząc do samolotu zobaczyłem jedną z opon kompletnie łysą i bez powietrza, taki standard. Turbulencje podczas lotu były tak mocne, że wydawało się, że rozbijemy się zaraz o omijane szczyty gór. Każdego brało na wymioty. Widoczność była słaba, mocna mgła. W sumie jak ginąć, to z tupetem, pomyślałem.Tomek jest podróżnikiem, który nigdy nie ma dość gór i obierania sobie nowych celów. Właśnie wrócił z Himalajów, gdzie oprowadzał grupę śmiałków po szczycie świata. Nam opowiedział o lądowaniu na najbardziej niebezpiecznym lotnisku na świecie, które kończy się urwiskiem. By wsiąść tam do samolotu, trzeba mieć naprawdę silne nerwy. Oto jego relacja.
Niedźwiedzie to zwierzęta, które możemy spotkać nie tylko podczas górskich wycieczek w Tatrach. Występują one również w Bieszczadach, czego ostatnio mieliśmy dobry dowód. Dorodny okaz został uwieczniony na fotopułapce w Bieszczadzkim Parku Narodowym.
Świetne wieści płyną z Pienińskiego Parku Narodowego. To właśnie tam badacze odkryli i zmierzyli najwyższe rodzime drzewo Polski.
Mercury Szczyrk Resort może być nie lada konkurencją dla słynnego Hotelu Gołębiewski. Obiekt ma do zaoferowania naprawdę wiele, nie tylko ze względu na wyjątkową lokalizację. Otwarcie tego giganta coraz bliżej. Hotel rozpoczął już rekrutację pracowników. W sumie ma być zatrudnionych 160 osób.
Pierwszy tydzień maja był bardzo pracowity dla Grupy Beskidzkiej GOPR. Ratownicy musieli interweniować w górach aż 46 razy. 18 wypadków dotyczyło interwencji.
Majówka trwa w najlepsze. Niestety, nie wszyscy wiedzą, jak powinni się zachować w górach. Pieniński Park Narodowy poinformował o przykrym incydencie, do jakiego doszło na tamtejszych szlakach.
Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe Bieszczady poinformowało w swoich mediach społecznościowym o wypadku, do którego doszło w piątek 3 maja. Ratownicy jadący na akcję mieli wypadek, w wyniku którego cztery osoby zostały poszkodowane.
Polskie góry zachwycają o każdej porze roku. Świadczy o tym ogromna liczba turystów, którzy każdego dnia przemierzają najpopularniejsze pasma górskie w kraju. Wybierając się na wycieczkę, warto pamiętać, że warunki atmosferyczne na szczycie mogą zaskoczyć i mocno różnić się od pogody u podnóża góry. Przymrozki, które miały miejsce w połowie kwietnia, sprawiły, że na najwyższych szczytach wciąż panuje zima.
Majówka to czas, gdy polskie góry przeżywają prawdziwe oblężenie. Podczas odwiedzania kolejnych atrakcji lub spacerując szlakiem, nietrudno spotkać osoby w tradycyjnym góralskim stroju. Jeden z jego elementów od lat potrafi zaskoczyć turystów. Mowa oczywiście o muszelkach, które zdecydowanie bardziej kojarzą się z morzem, a nie południem Polski.
Wiele zwierząt powoli budzi się ze snu zimowego. Jak donoszą leśnicy z Tatrzańskiego Parku Narodowego, niedawno w tamtych okolicach pojawiły się tajemnicze wykopane nory. Co oznaczają?
W wieku 86 lat zmarł ceniony narciarz i ratownik TOPR. Józef Krzeptowski wielu kojarzył się z tatrzańskimi schroniskami, bowiem w swoim życiu prowadził ich kilka. Cenili go nie tylko bliscy, ale i turyści. Wziął udział w ponad 150 akcjach ratunkowych, a jedną pamiętamy szczególnie.
Jedna z naszych czytelniczek postanowiła wybrać się do Zakopanego na początku kwietnia. Kobieta opisała swoją refleksję na temat cen na Podhalu w liście do redakcji. Jak się okazuje, na miejscu wcale nie było tak drogo.
- Ja mam sposoby, że można w Zakopanem zjeść tanio i dobrze. Polecam ludziom niektóre miejsca. Śniadania i kolacje robią sami we własnym zakresie. Ale jak ktoś chce sobie siedzieć w knajpie na Krupówkach przy regionalnej muzyczce, to to kosztuje - tłumaczy w rozmowie z redakcją Turystów właścicielka jednego z domów dla gości w centrum Zakopanego.
Lasy opanował wyjątkowy okaz. Czosnek niedźwiedzi, którego wielu nazywa “cebulą czarownic” to prawdziwy rarytas. Poprawia odporność i wzmacnia organizm. Jest szczególnie polecany do stosowania podczas przeziębienia. Miłośników tej rośliny nie brakuje, jednak nie wszyscy wiedzą, że w Polsce jest objęta częściową ochroną. Kara za jej zerwanie może być bardzo wysoka.
Turyści, wybierając się w góry, czasami za nic mają obowiązujące tam przepisy. Dają sobie przyzwolenie na zbaczanie ze szlaków, czy pozostawiają po sobie nieczystości. Jednak zachowanie niektórych w Tatrach woła wręcz o pomstę. To, do czego się dopuszczają opisali dziennikarze “Gazety Krakowskiej”.
Tragiczny wypadek w Tatrach z udziałem turystki. Kobieta podczas schodzenia z grupą spadła z dużej wysokości. Natychmiast przetransportowano ją śmigłowcem do szpitala. Lekarze przekazali smutne wieści.
“Finansowy próg wejścia jest coraz wyższy, zwłaszcza w sezonie” - alarmują eksperci i dodają, że narciarstwo powoli staje się sportem elitarnym. Wyjazdy w góry drożeją z roku na rok. Jak pojechać na narty i nie zbankrutować? Okazuje się, że idealny termin na wyjazd właśnie nadchodzi.Wiosną ceny hoteli w górach są dużo niższe, stoki mniej zatłoczone, a temperatury przyjemne. Co więcej, wiele ośrodków narciarskich oferuje w tym okresie darmowe ski passy. Do Polski zawitała już wiosna, więc w kwietniu lepiej wybrać destynacje w Dolomitach lub Alpach. Do uwielbianego przez Polaków kurortu dolecicie teraz za nawet za 220 zł w obie strony, a do tego będziecie jeździć za darmo!
Na co dzień ratownicy górscy bez zawahania niosą pomoc, ryzykując przy tym własnym życiem. Niestety, ostatnio w szeregach TOPR wydarzyło się coś, co sami ratownicy nazywają “niegodnym zachowaniem”. Jeden z młodszych stażem członków Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego zabrał i sprzedał przedmiot, który należał do zmarłej turystyki.To pierwsza taka sytuacja w historii TOPR-u. Ratownika spotkała surowa kara.
W czwartek 11 kwietnia w Alpach zeszła lawina. Grupa 17 Holendrów znalazła się na trasie żywiołu. Niestety, jak podają lokalne media, trzech z nich nie udało się uratować.
Jak informuje Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe w Beskidach, do nietypowego incydentu doszło w niedzielę 7 kwietnia. Pewna 30-letnia Polka wybrała się na przelot paralotnią. Niestety, kobiecie nie udało się bezpiecznie wylądować.