wielka brytania więzieniefot. pixabay.com/ RainerPrang

Wielka Brytania zaostrza restrykcje. Za zatajenie podróży do kraju z „czerwonej listy" grozi więzienie

Wielka Brytania wprowadziła jedne z najbardziej restrykcyjnych zasad przekraczania granicy w Europie. Wielu podróżnych wciąż jednak stara się omijać obowiązujące przepisy. W przypadku zatajenia faktu powrotu z kraju z „czerwonej listy" może grozić nawet 10 lat więzienia.

Wielka Brytania, podobnie jak reszta świata, walczy ze skutkami pandemii koronawirusa. W związku z tym zdecydowała się na ograniczenia w podróżowaniu. W niektórych krajach trzeba przejść nawet trzy testy na koronawirusa. Nie jest to jednak koniec restrykcji. W przypadku zatajenia powrotu z kraju z „czerwonej listy" może grozić nawet 10 lat więzienia.

Wielka Brytania. Podróżnym może grozić 10 lat więzienia za kłamstwo

Podróżni z krajów tzw. czerwonej listy, od tego tygodnia zobowiązani są do odbycia 10-dniowej kwarantanny w jednym z rządowych hoteli. Koszt takiej izolacji wynosi 1,750 funtów.Szkocja zdecydowała się pójść nawet o krok dalej, o czym pisaliśmy w osobnym artykule.

Podróżni powinni ponadto na lotnisku okazać negatywny wynik testu na koronawirusa. Badanie nie może być wykonane później, niż 72 godziny przed przylotem na miejsce. Taka decyzja została podjęta na wypadek, jeśli szczepionki nie uodpornią Brytyjczyków na nowo wykryte mutacje COVID-19.

Do Wielkiej Brytanii każdego tygodnia przylatuje około 1300 osób z państw z tzw. czerwonej listy. Przede wszystkim chodzi tutaj o Brazylię, Portugalię i Republikę Południowej Afryki. Osoby, które po przybyciu nie zgłoszą się na kwarantannę do wyznaczonego hotelu lub ją przerwą, będą musiały zapłacić grzywnę w wysokości od 5 do nawet 10 tys. funtów.

Włochy przedłużają zakaz podróży między regionami. Potrwa do 25 lutegoWłochy przedłużają zakaz podróży między regionami. Potrwa do 25 lutegoCzytaj dalej

Jeszcze surowsza kara grozi osobom, które zatają fakt, że wcześniej przebywały w jednym z uwzględnionych na liście krajów. Takim podróżnym może grozić kara pozbawienia wolności do 10 lat. Pomysł wzbudził wiele kontrowersji na Wyspach Brytyjskich, jednak politycy nie będą głosować nad wdrożeniem go w życie, ponieważ rząd uwzględni ograniczenia wynikające z ustawy o fałszerstwie z 1981 r.

Linie lotnicze oraz biura podróży mają obowiązek poinformowania turystów o nowych obostrzeniach obowiązujących w Anglii. Jeżeli to zobowiązanie nie zostanie dopełnione, na personel może zostać nałożona kara finansowa.

Obecnie w Wielkiej Brytanii międzynarodowe podróże są zabronione. Wyjątek od tej reguły stanowią m.in. służbowe delegacje oraz wyjazdy związane z leczeniem lub edukacją. Minister Schapps potwierdza, że brytyjski rząd prowadził już rozmowy o potencjalnym „międzynarodowym systemie" kontroli szczepień wśród podróżnych z władzami innych państw.

Zaufanie Brytyjczyków do szczepionek jest oceniane jako „bardzo wysokie". Rządzący zastrzegają, że podobnie jak w innych krajach nie mają zamiaru wprowadzać programu obowiązkowych wakcynacji. Rząd Wielkiej Brytanii wypowiedział się również na temat tzw. paszportów szczepionkowych.

Spotkała Cię niecodzienna sytuacja na wycieczce? Prowadzisz hotel lub pensjonat i chcesz podzielić się z nami swoimi spostrzeżeniami lub historiami? A może chcesz skontaktować się z nami w innej sprawie związanej z turystyką? Zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres redakcja@turysci.pl

Artykuły polecane przez redakcję Turysci.pl:

Źródło: National Geographic

Następny artykuł