Tony halik i elżbieta dzikowskaGRAZYNA WOJCIK/East News

Zapytali Elżbietę Dzikowską, którą podróż z Tonym Halikiem uważa za wyjątkową. Nie miała wątpliwości

Elżbieta Dzikowska oraz Tony Halik to bez wątpienia jedna z najsłynniejszych par podróżników - nie tylko w naszym kraju, ale nawet w całej Europie. Ich wyprawy oraz nagrywane materiały, mimo upływu lat, nadal uważane są na kultowe. Niedawno świętowaliśmy 100 rocznicę urodzin mężczyzny i właśnie z tej okazji jego ukochana postanowiła zdradzić fanom szczegóły ich najbardziej niezwykłej podróży.

„Pieprz i Wanilia" to legendarny format podróżniczy TVP, który do 1998 roku, czyli do śmierci Tony'ego Halika, gromadził przed odbiornikami tysiące Polaków. Prowadzący, wraz ze swoją ukochaną, Elżbietą Dzikowską, prezentował fanom odległe krainy, niedostępne dla przeciętnego obywatela w tamtych czasach.

Tony Halik i Elżbieta Dzikowska - legendarni, polscy podróżnicy

Tony Halik zmarł 23 maja 1998 roku w Warszawie, jednak w świecie turystyki nadal pozostaje ikoną, a jego legenda jest wiecznie żywa. Z okazji 100. rocznicy jego narodzin do Dzień Dobry TVN zaproszona została jego wielka miłość, Elżbieta Dzikowska. Kobieta postanowiła tam zdradzić jeden ze swoich sekretów - wyznała widzom, którą wspólną podróż z Halikiem uważa za wyjątkową.

Tony Halik i Elżbieta Dzikowska

Tony Halik i Elżbieta Dzikowska, fot. Public domain

Para razem zwiedziła niemal cały świat. Łączyły ich niezwykłe przeżycia i doświadczenia, a Halik nawet po śmierci nie przestał zaskakiwać ukochanej: niedawno pisaliśmy o tajemniczej kopercie, którą jej zostawił po śmierci do spalenia. Ona jednak tego nie zrobiła i zajrzała do środka.

Jedna, wyjątkowa podróż

Tym razem jednak to Pani Elżbieta zwróciła na siebie uwagę wszystkich fanów podróży. Choć para przeżyła setki wspólnych wypraw, jedna była wyjątkowa - do Vilcabamby.

Głównie zapamiętałam tą podróż z 1976 roku do Vilcabamby. Sądziliśmy nawet, że ją odkryliśmy. Okazało się, że nie, ale byliśmy tam pierwszymi Polakami i pierwsi pokazaliśmy na filmach, ja dla Telewizji Polskiej, a Tony dla telewizji amerykańskiej, jak wygląda ostatnia stolica Inków - wspominała w Dzień Dobry TVN.

Z pewnością powrót do takich wspomnień nie był łatwy, jednak Elżbieta Dzikowska zaznaczyła, że to nie pierwszy raz, gdy opowiada o tej części swojego życia. W 2017 roku wybrała się w tamto miejsce wraz ze swoim biografem.

Tony Halik i Elżbieta Dzikowska

Tony Halik i Elżbieta Dzikowska podczas kręcenia programu „Pieprz i Wanilia"/fot. Public Domain

- Wtedy było trudno, ponieważ żeby zrobić zdjęcia, trzeba było wycinać drzewa. Jak pojechałam tam w 2017 r. z moim biografem Romkiem Waszewskim to wszystko było wycięte, bez problemów robiło się zdjęcia. Na miejscu byli już uczeni, archeolodzy, całkiem inny świat - wspominała w DDTVN.

Dziś postać Tony'ego Halika uznawana jest za legendarną, a jego wyjątkowo wyglądający grób odwiedza wielu obieżyświatów. Pani Elżbieta również nie odeszła w cień - jeszcze przed pandemią regularnie zapraszana była na wiele turystycznych wydarzeń jako gość honorowy, a jej książki cieszą się ogromną popularnością.

Spotkała Cię niecodzienna sytuacja na wycieczce? Prowadzisz hotel lub pensjonat i chcesz podzielić się z nami swoimi spostrzeżeniami lub historiami? A może chcesz skontaktować się z nami w innej sprawie związanej z turystyką? Zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres redakcja@turysci.pl

Źródło: DDTVN

Następny artykuł