Chcą wykupywać upadające hotele na podhalufot. RobertParma/CC-BY-SA-3.0/https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/

Prezes TIG potwierdza. Są kolejne propozycje wykupu upadających hoteli w Polsce

Upadające hotele na Podhalu stały się łakomym kąskiem dla inwestorów. Jak informuje prezes Tatrzańskiej Izby Gospodarczej, pojawiły się kolejne głosy o propozycjach kupna ośrodków. Niestety oferowane stawki są bardzo niskie, a sytuacja właścicieli jest coraz gorsza.

Hotele, pensjonaty i innego rodzaju obiekty noclegowe, już od kilku miesięcy mogą działać w Polsce jedynie z licznymi ograniczeniami lub mają całkowity zakaz przyjmowania gości. Początkowo Polacy omijali obostrzenia, tłumacząc się wyjazdami służbowymi, przez ostatnie tygodnie jednak nie było już nawet takiej możliwości. To doprowadziło wiele firm na skraj bankructwa, pojawili się więc chętni na odkupienie lokali.

Branża pogrążona w krysyzie

Właściciele obiektów są zdesperowani, a wielu z nich nie ma już środków do życia. Stracili niemalże cały sezon zimowy z powodu zakazów związanych z pandemią. Nawet piątkowe poluzowanie obostrzeń i lawina turystów na Podhalu nie napawają przesadnim optymizmem, bowiem ludzie przyjeżdżają tylko na weekendy, bo w tygodniu muszą pracować, a dzieci chodzą do szkoły.

Liczni przedsiębiorcy przez całą tę sytuację znaleźli się pod ścianą. Brakuje im oszczędności na dalsze utrzymanie swoich biznesów i nie wiedzą, czy dadzą radę dotrwać do sezonu letniego. Serwis Money.pl zapytał prezes Tatrzańskiej Izby Gospodarczej o sytuację całej branży. Niestety wszystko wskazuje na gigantyczny kryzys, z którym nie będzie łatwo się uporać.

Właściciele są obłożeni kredytami, leasingami, mają długi, wielu nie dostało pomocy. Od rządu słyszymy o kosmicznych pieniądzach, które poszły na pomoc dla przedsiębiorców. Z naszej jednak strony nie wygląda to tak różowo. Są firmy, które powstały na początku roku 2020 i one nie dostały nic, inni dostali pomoc tylko na wiosnę. Jest bardzo ciężko – mówi Agata Wojtowicz z TIG.

Narciarz na zboczach Pilska uderzył w drzewo, nie udało się go uratowaćNarciarz na zboczach Pilska uderzył w drzewo, nie udało się go uratowaćCzytaj dalej

Kwestia wsparcia przyznawanego przez rząd wzbudza ogromne kontrowersje. Niedawno opisywaliśmy sytuację właścicieli gospodarstw agroturystycznych, którzy - choć prowadzą działalność noclegową - nie dostaną z tarcz ochronnych ani grosza. Pojawiły się również kolejne informacje dotyczące ludzi, którzy chcą przejmować upadające biznesy za bardzo niskie stawki, usiłując „uwolnić przedsiębiorców od problemu", a jednocześnie samemu zarobić na tym krocie po złagodzeniu przepisów czy zakończeniu pandemii.

Podhalańskie hotele pójdą na sprzedaż?

Zaledwie kilka dni temu pisaliśmy o pojawieniu się nowych propozycji wykupu hoteli i biznesów, których właściciele znaleźli się w bardzo złej sytuacji z powodu kryzysu. Teraz o tę sprawę serwis Money.pl zapytał również Agatę Wojtowicz. Okazuje się, że takie sytuacje nadal się zdarzają, a oferowane stawki odsprzedaży są dramatycznie niskie.

Mamy pierwsze sygnały, że źle się dzieje na rynku. W przypadku hoteli i pensjonatów, które upadły, pojawiają się propozycje „nie do odrzucenia”. Są ludzie gotowi kupić te biznesy za złotówkę – informuje prezes Tatrzańskiej Izby Gospodarczej.

Niedawno Karol Wagner, reprezentujący tę samą instytucję, relacjonował, że osoby te nie ograniczają się tylko do podpytywania, które hotele mogą być na sprzedaż. Są na tyle zaangażowane, że dosłownie pokazują właścicielom walizki wypełnione pieniędzmi.

Z sygnałów do nas płynących, zainteresowani najczęściej rozpytują, czy dana nieruchomość nie jest na sprzedaż. Ale zdarzył się też przypadek, że inwestor przyszedł dosłownie z walizką z gotówką, by w ten sposób zachęcić do podjęcia decyzji i podpisania aktu notarialnego – mówił Wagner w rozmowie z Gazetą Krakowską.

Pamiętajmy, że warunkowe poluzowanie obostrzeń, które zaczęło się 12 lutego, jest testem całej branży turystycznej. Jeśli podróżni będą zachowywać się odpowiedzialnie, a zasady reżimu sanitarnego będą przestrzegane, mamy szansę uchronić się przed wzrostem liczby osób zakażonych koronawirusem. To z kolei przełożyć się może na stałe otwarcie obiektów noclegowych, a nie jedynie tymczasowe, na 2 tygodnie, jak ma to miejsce obecnie. Wspólnymi siłami możemy pomóc sektorowi hotelarskiemu, wybierając także wczasy w Polsce, co doskonale sprawdziło się już podczas wakacji w 2020 roku.

Spotkała Cię niecodzienna sytuacja na wycieczce? Prowadzisz hotel lub pensjonat i chcesz podzielić się z nami swoimi spostrzeżeniami lub historiami? A może chcesz skontaktować się z nami w innej sprawie związanej z turystyką? Zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres redakcja@turysci.pl

Artykuły polecane przez redakcję Turysci.pl:

Źródło: Radio Zet

Następny artykuł