gospodarstwa agroturystyczne proszą o pomoc rządufot. wikimedia.org/Alfista33/zdjęcie poglądowe/CC BY-SA 3.0 PL/https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/pl/deed.en

Tysiące Polaków nie dostaje żadnej pomocy od rządu. Agroturystyka pominięta, proszą o pomoc

Rząd stara się pomagać przedsiębiorcom w czasie pandemii, oferując kolejne tarcze pomocowe. Obejmują one coraz więcej rodzajów przedsiębiorstw, jednak jeden sektor turystyki został pominięty. Właściciele gospodarstw agroturystycznych, które w ostatnich latach przeżywały ogromny rozkwit, teraz pozostali bez żadnej pomocy. Prezes Polskiej Federacji Turystyki Wiejskiej „Gospodarstwa Gościnne" napisał list do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Hotelarze oraz właściciele pensjonatów mogą liczyć na wsparcie ze strony tarcz pomocowych, organizowanych przez rząd. Choć wielu przedstawicieli branży turystycznej mówi, że nie są to wystarczające działania, niestety są sektory, które nie mogą otrzymać ani grosza.

Mowa tu o gospodarstwach agroturystycznych. W ostatnich latach na mapie Polski pojawiło się ich bardzo wiele, a taka forma wypoczynku zyskiwała na popularności wśród mieszkańców szczególnie większych miast. W chwili wybuchu pandemii jednak sytuacja diametralnie się zmieniła.

Gospodarstwa agroturystyczne bez pomocy rządu

19 stycznia wyznaczona została kolejna kwalifikacja przedsiębiorstw, które mogą starać się o rekompensaty finansowe. Wymieniono m.in. biznesy określone w Polskiej Kwalifikacji Działalności kodem 55.20.Z. Są to obiekty noclegowe turystyczne oraz miejsca krótkotrwałego zakwaterowania. Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że każde gospodarstwo agroturystyczne można tak zakwalifikować, okazuje się jednak, że sprawa nie jest taka prosta. Kod ten musi być „przeważającą działalnością", a w przypadkach wielu ośrodków jest to „działalność dodatkowa". Z czego to wynika?

Przykładowe gospodarstwo agroturystyczne, okolice obiektu w Kierwinach

Przykładowe gospodarstwo agroturystyczne, okolice obiektu w Kierwinach/fot. wikimedia.org/Alfista33/CC BY-SA 3.0 PL/https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/pl/deed.en

Dnia 29 sierpnia 1997 roku wprowadzono ustawę o usługach hotelarskich, zgodnie z którą osoby, które posiadają gospodarstwo rolne na wsi, mogą wynajmować maksymalnie do 5 pokoi turystom. Jedynym warunkiem było nieprzekroczenie 100 tysięcy złotych rocznego dochodu - jeśli się tego przestrzegało, nie trzeba było w ogóle zakładać i rejestrować firmy.

- My po pierwsze nie prowadzimy działalności gospodarczej (w sensie ustawowym), więc nie mamy z ZUSem nic wspólnego. Co więcej w REGONACH jakie nadane są naszym gospodarstwom, co prawda widnieje kod 55.20.Z, ale wpisany jako "działalność dodatkowa", a nie "przeważająca". Tą ostatnią jest produkcja rolno-zwierzęca, mimo że wielu z nas nie prowadzi fizycznie żadnych upraw tylko w całości żyje tylko i wyłącznie z turystów! - mówi w rozmowie z portalem nowytarg.naszemiasto.pl Dariusz Nowobilski, który prowadzi agroturystykę w Białce Tatrzańskiej.

Redakcja Turyści.pl skontaktowała się w tej sprawie z prezesem Polskiej Federacji Turystyki Wiejskiej „Gospodarstwa Gościnne". Wiesław Czerniec poinformował nas, że wysłał w tej sprawie pismo do Ministra Rolnictwa i Rozwoju wsi, w którym zwrócił się z apelem o pomoc rządu „dla rolników świadczących usługi hotelarskie na wsi".

Zgodnie z obowiązującymi przepisami obiekty turystyki wiejskiej są zamknięte. Wielu rolników, którzy dzięki prowadzeniu działalności agroturystycznej funkcjonują na polskiej wsi, pozostaje bez jakichkolwiek dochodów oraz wsparcia ze strony Państwa Polskiego – czytamy w piśmie, które Wiesław Czerniec udostępnił redakcji Turyści.pl.

W takiej sytuacji bez pomocy zostaje tysiące Polaków. GUS informował, że na koniec 2018 roku w naszym kraju działalność agroturystyczną prowadziło 8 tysięcy gospodarstw, wynajmując ponad 90 tysięcy miejsc noclegowych.

W chwili obecnej na polskiej wsi funkcjonuje kilka tysięcy gospodarstw agroturystycznych, prowadzących swoją działalność bez rejestrowania działalności gospodarczej. Taką możliwość stworzyło polskie prawodawstwo w celu zatrzymania migracji do miast. Nie jest to więc szara strefa, ale rzesza ludzi, która pragnie godnie żyć i pracować na polskiej wsi, nie sięgając po zasiłki i inne formy pomocy – tłumaczy w piśmie prezes PFTW.

W dalszej części Wiesław Czerniec zwrócił się z prośbą o „jednorazowe wsparcie w formie dofinansowania w kwocie 1000 zł do każdego pokoju".

Do 27 stycznia nie otrzymaliśmy informacji, by Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Grzegorz Puda, odpowiedział na pismo. W mediach nie pojawiła się również oficjalna odpowiedź Ministerstwa w tej sprawie.

Spotkała Cię niecodzienna sytuacja na wycieczce? Prowadzisz hotel lub pensjonat i chcesz podzielić się z nami swoimi spostrzeżeniami lub historiami? A może chcesz skontaktować się z nami w innej sprawie związanej z turystyką? Zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres redakcja@turysci.pl

Źródło: Nowy Targ Nasze Miasto/Wiesław Czerniec

Następny artykuł