Wojciech CejrowskiWikipedia.org/Wojciech Cejrowski/CC BY-SA 4.0/https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/deed.pl

Wojciech Cejrowski zabrał głos. Pisze o proteście górali i zamknięciu branży turystycznej

Wojciech Cejrowski kolejny raz udowodnił, że nie bez powodu uważany jest za jednego z najbardziej kontrowersyjnych polskich podróżników. Tym razem oczy Polaków zwróciły się w jego stronę za sprawą słów, którymi opisał protest górali, zapowiadany w związku z przedłużeniem obostrzeń dla branży turystycznej.

Wojciech Cejrowski, poza swoimi dalekimi podróżami i licznymi programami i publikacjami, słynie z dzielenia się swoimi poglądami na różne tematy. Tym razem skomentował "góralskie veto", które jest obecnie jednym z najgłośniejszych tematów w polskich mediach.

Wojciech Cejrowski wspiera górali

Zgodnie z decyzją rządu, po zakończeniu ferii zimowych 17 stycznia, hotele, obiekty noclegowe oraz wyciągi narciarskie będą musiały pozostać zamknięte przez kolejne 2 tygodnie. Rozporządzeniu sprzeciwili się górale, którzy zapowiedzieli otwarcie swoich biznesów mimo zakazu.

Górale od tygodni pogrążeni są w kryzysie wywołanym pandemią SARS-CoV-2. Wielu z nich, chociaż dostrzega zagrożenie, które niesie ze sobą wirus, nie może poradzić sobie finansowo z obecną sytuacją. Strajk wsparł Wojciech Cejrowski, który na swoim Facebooku udostępnił wypowiedź lidera „Góralskiego veta”.

- GÓRALI Z SERCA POPIERAM - BUNTU TRZEBA - pisze na swoim Facebooku Wojciech Cejrowski - Odpowiedź na pytania o to jakie mają żądania wobec rządu DOSKONAŁA: żadnych żądań do rządu.
Ja jedno żądanie mam: ODWALCIE SIĘ. [pisownia oryginalna - przyp.red.]

„Góralskie Veto„Góralskie Veto" zaprasza Andrzeja Dudę na narty. Mają ważną wiadomośćCzytaj dalej

Wpis Wojciecha Cejrowskiego

Wpis Wojciecha Cejrowskiego, fot. Facebook/ The Wojciech Cejrowski

Górale otwierają biznesy mimo zakazu

Przedsiębiorcy z kurortów górskich poważnie obawia się o swoją przyszłość. Wielu z nich, aby otworzyć swoje biznesy jest gotowa wprowadzić nadzwyczajne środki reżimu sanitarnego. Właściciel pensjonatu w Zakopanem zaproponował również testy na koronawirusa jako warunek pobytu w hotelu.

Część górali postanowiła się zbuntować i na fali oburzenia powstało "Góralskie veto" - zapowiadają, że 18 stycznia wrócą do pracy mimo ogłoszonych restrykcji. Jak podkreślają, bardziej obawiają się braku turystów niż konsekwencji ze strony rządu.

- Mamy przygotowaną ochronę prawną, konsultujemy się z kilkoma kancelariami adwokackimi, ponieważ chcemy zapewnić bezpieczeństwo przedsiębiorcom, którzy wchodzą w naszą akcję zataczającą coraz szersze kręgi. Przedsiębiorcy są tak zdeterminowani, bo zdaję sobie sprawę, że nie przeżyją kolejnego miesiąca, w związku z tym nie mają wyjścia - informował Sebastian Pitoń, lider strajku.

Podczas rozmowy z portalem Turyści.pl, Pitoń stwierdził natomiast, że pracownicy sanepidu i policji rozumieją trudną sytuację przedsiębiorców, przez co podchodzą z dystansem do wszelkich kar. Zapowiedział także konferencję prasową, która ma odbyć się w czwartek: - Ogłosimy otwarcie oraz inne niespodzianki - mówił.

Spotkała Cię niecodzienna sytuacja na wycieczce? Prowadzisz hotel lub pensjonat i chcesz podzielić się z nami swoimi spostrzeżeniami lub historiami? A może chcesz skontaktować się z nami w innej sprawie związanej z turystyką? Zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres redakcja@turysci.pl

Artykuły polecane przez redakcję Turyści.pl:

Źródło: Facebook

Następny artykuł