zakaz hotelifot. flickr.com/ Motoeque/ CC BY-NC-ND 2.0/ https://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.0/

Hotelarze z Zakopanego i Karpacza wyznali nam prawdę. „Wciąż nie mamy z czego żyć. To jest koszmar”

Zakaz funkcjonowania hoteli i obiektów noclegowych odbił się na małych przedsiębiorcach z branży. Przedłużenie restrykcji znacząco pogłębia problem - jedni krytykują decyzje i proponują własne rozwiązania, inni załamują ręce i myślą o zamknięciu biznesu.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak przedsiębiorcy przyjęli informację o przedłużeniu restrykcji
  • Jakie mają propozycję
  • Czy czują, że wsparcie rządu jest wystarczające

Zakaz funkcjonowania hoteli spadł na właścicieli hoteli jak grom z jasnego nieba. Wielu z nich obawia się o przyszłość swoich biznesów i mówi, że nie ma za co żyć. Zadzwoniłam do przedsiębiorców z Karpacza i Zakopanego, aby dowiedzieć się, jak postrzegają decyzje podjęte przez rząd.

Zakaz funkcjonowania hoteli przedłużony. Przedsiębiorcy w rozsypce

Wielu przedsiębiorców na wczorajszą wiadomość o przedłużeniu zamknięcia obiektów noclegowych przyjęło bardzo źle. Wśród nich jest managerka pensjonatu w Karpaczu, która nie ma optymistycznej wizji przyszłości obiektu. Podobnie jak wielu przedsiębiorców ze Szczyrku, zaczyna brakować im środków utrzymania.

- Informację o przedłużeniu rządowych restrykcji przyjęliśmy fatalnie, wciąż jesteśmy zamknięci, wciąż nie mamy z czego żyć. To jest koszmar - opowiada w rozmowie z portalem Turyści.pl managerka pensjonatu w Karpaczu. - Nie wiadomo, czy się nie będziemy musieli zamknąć. To jest nieduży pensjonat, nie ma żadnego dochodu, a koszty są. To jest po prostu tragedia.

Krytyką działań rządu podzielił się również właściciel pensjonatu w Zakopanem. Przedsiębiorcy już od kilku miesięcy starają się negocjować z rządem na temat złagodzenia restrykcji, jednak ich głosy nie spotykają się z odzewem ze strony rządu. Czują się zatem zdezorientowani i nie wiedzą, jakie działania podejmować, aby wyjść na prostą.

Dramat w górach. Grupa śmiałków chciała zdobyć jeden z najwyższych szczytów świata. Nic im nie zostałoDramat w górach. Grupa śmiałków chciała zdobyć jeden z najwyższych szczytów świata. Nic im nie zostałoCzytaj dalej

- Uważam przede wszystkim, że te informacje są podawane za późno, ponieważ rząd nie daje ludziom czasu, żeby się przygotować ani na ewentualne otwarcie, ani na ewentualne zamknięcie - mówi w rozmowie z portalem Turysci.pl właściciel pensjonatu w Zakopanem. - Ludzie albo ryzykują, mając nadzieję, że jednak otworzą, zatrudniają ludzi, reklamują się, bądź też w przypadku, jeśli byłaby możliwość otwarcia, nie są na to przygotowani.

Nie jest to jednak jedyny problem, jaki napotykają przedsiębiorcy. Jak twierdzi managerka pensjonatu w Karpaczu, nie każdy może skorzystać z tarczy antykryzysowej, a wpływy z bonu turystycznego są znikome. Jak dodaje, ich potrzeby znacznie większe niż wsparcie oferowane przez rząd.

- Tarcza 6.0 w ogóle nas nie objęła, w ogóle nic, zero. Jeszcze jest Tarcza 2, ale obawiam się, że nawet gdyby cokolwiek z tego było to nas to chyba nie uratuje - opowiada managerka z Karpacza. - Gości, którzy skorzystali u nas z bonu 500 plus, można policzyć u nas na palcach jednej ręki.

Przedsiębiorcy mają jednak własne propozycje, aby można było otworzyć biznesy, nie powodując przy tym większego zagrożenia epidemicznego. Chcą, aby wszystko odbywało się na zasadach reżimu sanitarnego, a goście byli zobowiązani do poświadczenia, że nie chorują na koronawirusa.

- Ja uważam, że model, gdzie byłyby potrzebne testy przed przyjazdem do hotelu, czy jakiś rodzaj dokumentu potwierdzający, że nie jest się zakażonym koronawirusem, byłyby najlepszym rozwiązaniem. Po pierwsze zwiększyłoby to ilość testów robionych w Polsce, nie kosztowałoby nic państwo, bo ludzie robiliby te badania prywatnie- wymienia właściciel pensjonatu w Zakopanem.

- Ludzie płaciliby za te testy, bo chcą wyjechać w końcu, odpocząć, wyrwać się z tego wszystkiego. Wiadomo też, że większa ilość testów to większa kontrola nad pandemią - dodaje. - Uważam, że decyzje rządu są złe - podsumowuje.

Spotkała Cię niecodzienna sytuacja na wycieczce? Prowadzisz hotel lub pensjonat i chcesz podzielić się z nami swoimi spostrzeżeniami lub historiami? A może chcesz skontaktować się z nami w innej sprawie związanej z turystyką? Zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres redakcja@turysci.pl

Artykuły polecane przez redakcję Turyści.pl:

Źródło: Turyści.pl

Następny artykuł