Turysci.pl
crowd-2672083 1280

fot. Pixabay/ahundt

Wenecja ustawi kamery i bramki do kontroli. Chcą w ten sposób ograniczyć liczbę turystów

8 Września 2021

Autor tekstu:

Ania Radke

Udostępnij:

Wenecja od lat ma problem z turystami, którzy przyczyniają się m.in. do niszczenia zabytków, zakłócania spokoju, czy zaśmiecania miasta. Z tego powodu lokalne władze zdecydowały się podjąć radykalne kroki w celu ograniczenia ruchu turystycznego.

Władze Wenecji podejmą natychmiastowe działania w celu ograniczenia liczby turystów. Aby tego dokonać wejście na plac św. Marka i do innych popularnych atrakcji tego miasta będzie biletowany.

mountains-1448053 1280

Pracowity weekend ratowników GOPR. Pomocy potrzebowali m.in. dziecko i starsza kobieta

CZYTAJ DALEJ

Wenecja chce ograniczyć liczbę turystów

Bilety mają kosztować od 3 euro poza sezonem i nawet do 10 euro od osoby w szczycie sezonu. Opłata będzie obowiązywać od przyszłych wakacji, a zwolnieni z niej mają być mieszkańcy oraz goście weneckich hoteli.

Co ważne, turyści planujący odwiedzić Wenecję na jeden dzień będą mogli kupić bilety wyłącznie z wyprzedzeniem. Podczas zakupu konieczne będzie zaznaczenie konkretnej godziny wstępu do miasta.

Takie działania mają na celu zniechęcenie do przyjazdu turystów, którzy wybierają się do Wenecji na jednodniowe wycieczki, zwłaszcza pasażerów ogromnych statków wycieczkowych, które cumują w Wenecji na kilka godzin.

Bramki kontrolne i kamery przemysłowe do kontroli ruchu turystycznego

Ważnym elementem ograniczenia ruchu turystycznego jest również instalacja bramek kontrolnych przy głównych punktach miasta. Przejście przez nie ma się odbywać na podstawie kodu QR w specjalnej aplikacji lub na zakupionym bilecie.

Władze Wenecji wprowadzają również specjalny system zarządzania, informujący o aktualnym ruchu turystycznym. Zainstalowano już również 468 kamer przemysłowych, sensorów optycznych, a także system śledzący smartfony.

Burmistrz Wenecji: „Spodziewam się protestów"

System kamer i śledzenia turystów ma pomóc w odróżnieniu lokalnych mieszkańców od turystów. Będzie również sprawdzał, dokąd zmierzają goście oraz w jakim tempie się poruszają.

Władze średnio co 15 minut będą dostawać raport dotyczący liczby ludzi przebywających w mieście i w razie potrzeby pozwoli na wstrzymanie ruchu turystów, jeśli w danej chwili będzie ich za dużo.

– Spodziewam się protestów, pozwów i innych nieprzyjemności – mówi burmistrz Luigi Brugnaro, cytowany przez agencję Reuters. – Ale moim obowiązkiem jest sprawienie, by to było miasto do życia dla jego mieszkańców, ale też dla tych, którzy chcą je odwiedzić.

Spotkała Cię niecodzienna sytuacja na wycieczce? Prowadzisz hotel lub pensjonat i chcesz podzielić się z nami swoimi spostrzeżeniami lub historiami? A może chcesz skontaktować się z nami w innej sprawie związanej z turystyką? Zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres redakcja@turysci.pl

Jak dobrze znasz polskie miasta? Tylko nieliczni odpowiedzą na 6 pytanie

Pytanie 1 z 7

Na ratuszu którego miasta możemy zobaczyć koziołki?

Artykuły polecane przez redakcję Turysci.pl: 

Źródło: WP

Ania RadkeAutor

Studentka Uniwersytetu Warszawskiego, kierunek logistyka i administrowanie w mediach. Przed dołączeniem do redakcji pracowałam w agencjach PR. Kocham wielkie miasta i wysokie góry, a sporty zimowe to mój żywioł. Interesuje się społeczeństwe

Chcesz się ze mną skontaktować?

Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: redakcja@turysci.pl

Podobne artykuły

Europa

Wybuch w ukraińskich Karpatach. Dwie osoby nie żyją, pięć osób jest rannych

Czytaj więcej >

Europa

Polska turystka biła swojego męża podczas wakacji. Obsługa hotelu wezwała policję

Czytaj więcej >

Europa

Słowacja wprowadza nowe obostrzenia w Tarach. Dotyczą schronisk i wyciągów

Czytaj więcej >

Europa

Portugalia zniosła obowiązek noszenia maseczek na świeżym powietrzu

Czytaj więcej >

Europa

Anglia rezygnuje z wprowadzania certyfikatów covidowych. Rozważane także ułatwienia na granicach

Czytaj więcej >

Europa

Pożar w Andaluzji. „Sytuacja jest mocno dynamiczna, zmienia się z dnia na dzień"

Czytaj więcej >