TOPR o sytuacji w feriepixabay.com/ nervosa22

Narodowa kwarantanna nie zniechęciła Polaków. Ratownicy górscy mieli dużo pracy

TOPR poinformował o sytuacji w polskich górach w ubiegłe ferie. Wiele osób może być zaskoczonych deklaracjami ratowników. Według nich, w tym roku turystów na szlakach nie było mniej niż w latach poprzednich. Nie wystraszono się kwarantanny narodowej.

TOPR przekazał informacje na temat ubiegłych ferii. W tym roku wyglądały one zupełnie inaczej ze względu na kwarantannę narodową. Jak się jednak okazuje, wiele osób nie zrezygnowało z wyjazdów. Na szlakach było sporo turystów.

TOPR o sytuacji w górach podczas ferii

W rozmowie z portalem Turyści.pl Centrala Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego skomentowała sytuację, jaką można było zaobserwować w górach podczas ferii, czyli do 17 stycznia. Jak się okazuje, zainteresowanie nie było mniejsze niż w latach poprzednich.

- Nie powiedziałbym, że w górach było mniej turystów - odpowiedział przedstawiciel TOPR-u. Okazuje się, że w miejscowościach turystycznych oraz na szlakach można było zauważyć wielu okolicznych mieszkańców oraz jednodniowych przyjezdnych.

W ostatnich tygodniach w górach panowały też skomplikowane warunki pogodowe. Od grudnia na szlakach w Tatrach było pełno śniegu, który może powodować niebezpieczeństwo. Podczas ferii wielokrotnie potrzebna była pomoc ratowników.

- W sumie było 34 działania ratownicze, z czego 9 było większych i poważniejszych - dowiadujemy się od TOPR-u. Wcześniej ratownicy wydawali wiele apeli, aby nie wychodzić w góry, jeśli pogoda może być niebezpieczna. Okazuje się, że wiele osób się do nich nie zastosowało.

- Na pewno turystów było mniej, ponieważ warunki powodowały że nie dało się dojść do wielu miejsc, ale nie wszyscy wzięli sobie do serca te ostrzeżenia - przekazuje nam Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe.

Helikopter TOPR-u

Helikopter TOPR-u, fot. wikimedia.commons/ Grzegorz Mroczka(CC BY 3.0/https://creativecommons.org/licenses/by/3.0/deed.en)

Nieodpowiedzialność turystów

Warto zaznaczyć, że wypadki w górach często spowodowane są niestosowaniem się do poleceń oraz złym przygotowaniem do wyjścia na szlak. Ratownicy uważają, że polscy turyści są nieodpowiedzialni i nie zdają sobie sprawy z ogromnego zagrożenia. Więcej na ten temat można przeczytać tutaj.

O jednym wypadku w górach w czasie ferii pisaliśmy wcześniej. Mężczyzna zaklinował się w pobliżu Wielkiej Galerii Cubryńskiej. W celu wydostania go ze szczeliny konieczna była pomoc 13 ratowników. Niestety, nie byli oni w stanie dotrzeć na miejsce tak szybko, jak chcieli.

W dzień wypadku od wczesnych godzin można było zaobserwować obfite opady śniegu. Dodatkowo pojawiła się mgła, która bardzo ogranicza widoczność. Wyprawa ratownicza zakończyła się dopiero po kilku godzinach. Mężczyznę udało się wyciągnąć ze szczeliny. Następnie został przetransportowany do szpitala w Zakopanem.

- Ratowany mężczyzna jest w stanie ogólnym dobrym, ma podejrzenie odmrożeń I stopnia - mówił dla portalu Tatromaniak niedługo po zakończeniu akcji ratownik TOPR Rafał Mikler.

Spotkała Cię niecodzienna sytuacja na wycieczce? Prowadzisz hotel lub pensjonat i chcesz podzielić się z nami swoimi spostrzeżeniami lub historiami? A może chcesz skontaktować się z nami w innej sprawie związanej z turystyką? Zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres redakcja@turysci.pl

Wielka Galeria Cubryńska, fot. wikimedia.commons/ Krzysztof Dudzik / CC BY-SA 3.0/https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/deed.pl

Źródło: Tatromaniak

Następny artykuł