pękł lodowiec, katastrofa w indiachfot. wikimedia.org/Sumod K Mohan/CC BY-SA 4.0/https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/deed.en

Pęknięcie lodowca w Himalajach miało tragiczne skutki. Region, w którym mówi się o „himalajskich tsunami"

Doszło do pęknięcia lodowca w Himalajach, co doprowadziło do gigantycznej powodzi w północnej części Indii. Jak donoszą media, 14 osób nie żyje, a 170 uznano za zaginione. Trwa akcja poszukiwawcza, wzburzona woda przerwała tamy.

W niedzielę 7 lutego 2021 roku świat obiegła wiadomość o pęknięciu lodowca Nanda Devi, znajdującego się w Himalajach. Początkowo mówiono o zniszczeniu tamy, dwóch hydroelektrowni oraz zagrożeniu dla mieszkańców oraz podróżnych, którzy przebywali w okolicach. Teraz pojawiają się pierwsze oficjalne potwierdzenia tragicznych skutków kataklizmu naturalnego.

Tragiczne skutki pęknięcia lodowca

Ze wstępnych informacji wynikało, że zginąć mogło 150 osób przebywających w dwóch hydroelektrowniach i na tamie na rzece Dhauliganga - pisaliśmy o tym tutaj. Później jednak dane te zostały zaktualizowane - agencja AFP, powołując się na szefa miejscowej policji, Ashoka Kumara, poinformowała, że w elektrowniach mogło być nawet 200 osób. Na razie udało się uratować 15 z nich. Niestety, odnaleziono też ciała.

W sumie uratowano 15 osób, do tej pory odnaleźliśmy też w różnych miejscach 14 ciał – poinformował rząd stanu Uttarakhand na Twitterze.

Poinformowano także, że wciąż poszukiwanych jest około 170 ludzi. To jednak niejedyne konsekwencje pęknięcia lodowca. Zdarzenie to wywołało również ogromną falę wody i błota, która zniszczyła nie tylko dwie hydroelektrownie, ale również wywołała chaos wśród okolicznych miejscowościach - zrujnowane zostały zabudowania, mosty i drogi.

Otwarcie hoteli i stoków tylko warunkowe. „Być może będziemy musieli wykonać krok w tyłZa 2 tygodnie znów mogą być obostrzenia. „Musimy być wszyscy gotowi"Czytaj dalej

W poniedziałek w akcji poszukiwawczej uczestniczy 200 ratowników. Dołączyło do nich również kilkuset żołnierzy i członków sił bezpieczeństwa. Służby używają helikopterów oraz samolotów wojskowych.

Mieszkańcom okolicznych wiosek zabroniono zbliżać się do wezbranych wód rzeki, część z nich ewakuowano; według władz w niedzielę wieczorem zagrożenie powodzią zostało opanowane – przekazuje AFP.

Antonio Guterres, sekretarz generalny ONZ, złożył kondolencje rodzinom ofiar oraz całemu narodowi indyjskiemu. Deklarował gotowość Organizacji Narodów Zjednoczonych do niesienia pomocy.

Indie stoją u boku mieszkańców Uttarakhandu, a naród modli się o bezpieczeństwo wszystkich w tym regionie – napisał indyjski premier, Narendra Modi, na swoim Twitterze.

Naukowcy biją na alarm. Klimat się zmienia

Stan Uttarakhand znajduje się w Himalajach, a podobne tragedie niestety zdarzają się tam dość często. Warunki klimatyczne na świecie się zmieniają, naukowcy coraz głośniej mówią o topnieniu lodowców na całym świecie oraz wyniszczaniu planety przez nieodpowiedzialną działalność człowieka.

W 2013 roku opady deszczu w Himalajach były tak duże, że będące ich następstwem powodzie nazwano „himalajskim tsunami". Niepokojąco wygląda również sytuacja w Boliwii. Tamtejsze góry, od lat skute lodem, również zaczynają topnieć w zastraszającym tempie. Naukowcy biją na alarm i wskazują, że zmiany klimatyczne doprowadzić mogą do dramatycznych sytuacji. Więcej na ten temat pisaliśmy w tym miejscu.

Spotkała Cię niecodzienna sytuacja na wycieczce? Prowadzisz hotel lub pensjonat i chcesz podzielić się z nami swoimi spostrzeżeniami lub historiami? A może chcesz skontaktować się z nami w innej sprawie związanej z turystyką? Zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres redakcja@turysci.pl

Artykuły polecane przez redakcję Turysci.pl:

Źródło: TVP Info

Następny artykuł