Wyszukaj w serwisie
turystyka Lotniska i linie lotnicze polska świat poradnik podróżnika quizy
Turysci.pl > Polska > Niektóre hotele się otwierają, inne załamują ręce. "Sytuacja nie wygląda za ciekawie"
Ania Radke
Ania Radke 04.02.2021 01:00

Niektóre hotele się otwierają, inne załamują ręce. "Sytuacja nie wygląda za ciekawie"

Niektóre hotele się otwierają, inne załamują ręce. "Sytuacja nie wygląda za ciekawie"
fot. pixabay.com/ StockSnap

Hotele są zamknięte od miesięcy, chociaż jeszcze pod koniec zeszłego roku właściciele łudzili się, że będą mogli otworzyć swoje obiekty w reżimie sanitarnym. Dla niektórych jest to ostatni dzwonek przed zamknięciem działalności i bankructwem.

Ostatni dzwonek dla hoteli

Od kilku dni w mediach krążą nieoficjalne informacje na temat otwierania hoteli. Dzisiaj przekazaliśmy informację, że mogą powrócić żółte strefy, które objęłyby powiaty turystyczne. Szczegółowe informacje znane jednak po konferencji premiera.

- Takie informacje zapalają światełko nadziei wśród hotelarzy i kwaterodawców, którzy od października w większości przypadków mają pozamykane obiekty lub działają w bardzo ograniczonym zakresie, udostępniając noclegi tylko grupom wymienionym w rozporządzeniach. To również optymistyczna wiadomość dla turystów, którzy zamknięci w domach coraz częściej myślą o zmianie miejsca odpoczynku i nawet jedno czy dwudniowym wyjeździe - mówi WP Kamila Miciuła z portalu nocowanie.pl.

Mniej optymistyczni są jednak niektórzy hotelarze, którzy doniesień o rzekomym otwarciu hoteli nie traktują zbyt poważnie. Jak podkreślają, było z tego powodu już dość niejasności i zawirowań. Szczególną nieufnością wobec rządu wykazują się przedsiębiorcy z Podhala.

- Ja w to nie wierzę. Minister Drzewiecki zapowiedział przecież, że hotele pozostaną zamknięte aż do maja. Ten plan jest raczej ściśle realizowany, także nie przywiązywałbym się do wizji otwarcia obiektów noclegowych w lutym - mówi w rozmowie z WP pan Ryszard, przedsiębiorca z Zakopanego.

- Nawet jeśli otworzą hotele, to zaraz je zamkną z powrotem, bo okaże się, że przyszła kolejna odmiana koronawirusa i lockdown znów będzie konieczny. A wtedy to już będzie dla wielu koniec. Znam osoby, które są bliskie popełnienia samobójstwa, bo nie radzą sobie kredytami. Sytuacja niestety nie wygląda za ciekawie - opowiada.

Niektóre obiekty, między innymi stoki narciarskie i hotele, decydują się na otwarcie mimo panujących restrykcji. Niektóre obiekty decydują się również na przyjmowanie tylko niektórych gości, zgodnie z obowiązującym rozporządzeniem.

– Duże obiekty, które mogą sobie pozwolić na porządnych prawników, raczej nie będą się przejmowały zakazami rządu. Problemem jest natomiast brak klientów. Te hotele mogą działać na zasadzie przyjmowania indywidualnych pacjentów z przypisanym opiekunem medycznym. Koszt takiego pobytu wynosi ok. 350 zł za dobę, więc z tych atrakcji i zabiegów skorzystają ci, których na to stać – komentuje pan Ryszard.

Spotkała Cię niecodzienna sytuacja na wycieczce? Prowadzisz hotel lub pensjonat i chcesz podzielić się z nami swoimi spostrzeżeniami lub historiami? A może chcesz skontaktować się z nami w innej sprawie związanej z turystyką? Zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres [email protected]

Artykuły polecane przez redakcję Turysci.pl:

Źródło: WP

Ania Radke
O autorze
Ania Radke
Redaktor Turysci

Studentka Uniwersytetu Warszawskiego, kierunek logistyka i administrowanie w mediach. Przed dołączeniem do redakcji pracowałam w agencjach PR. Kocham wielkie miasta i wysokie góry, a sporty zimowe to mój żywioł. Interesuje się społeczeństwem i sztuką w każdej postaci, uwielbiam też poznawać obce kultury. Do redakcji Turystów dołączyła kierowana przede wszystkim ciekawością świata i zamiłowaniem do pisania. Chcesz się ze mną skontaktować? Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: [email protected].

Zobacz wszystkie artykuły autora >