WizzAir nowe bazyFot. Pexels.com @Markus Winkler (zdjęcie ilustracyjne)

Ryanair i WizzAir otwierają nowe bazy. Polskę omijają szerokim łukiem. Wiemy dlaczego

WizzAir oraz Ryanair prężnie rozszerzają swoje oferty, otwierając nowe bazy. Niestety zarówno irlandzkie, jak i węgierskie tanie linie lotnicze konsekwentnie omijają Polskę. Przedstawiciel WizzAira udzielił w tej sprawie komentarza. Nasz kraj staje się coraz mniej atrakcyjnym punktem dla przewoźników?

Z tego artykułu dowiesz się:

  • jak WizzAir oraz Ryanair rozwijają swoje siatki połączeń
  • jakie trasy pojawiają się w ofercie przewoźników
  • dlaczego tak mało połączeń pojawiło się w Polsce

WizzAir i Ryanair cieszą się w Polsce bardzo dużą popularnością. Obserwując rozwój tanich linii lotniczych, pasażerowie z naszego kraju mogą się jednak niepokoić. Przewoźnicy prężnie rozbudowują siatki połączeń – ogłoszono otwarcie nowej bazy we Włoszech z 18 trasami. Natomiast o planach dotyczących Polski – cisza. O szczegółach informuje portal Fly4Free.

Zarówno WizzAir, jak i Ryanair otwierają kolejne bazy w Europie Zachodniej. Plany tanich linii lotniczych potwierdzają, że przewoźnicy rozszerzają swoją działalność. Wystarczy spojrzeć na najnowszą bazę węgierskiej firmy, która powstała w Cardiff. Z walijskiego miasta można latać do Faro, Lanzarote, Szarm el-Szejk, Alicante, Larnaka, Heraklion, Korfu, Palma de Mallorca czy na Teneryfę.

WizzAir i Ryanair prężnie rozwijają siatki połączeń

Chociaż obecnie mówi się o wielkim kryzysie linii lotniczych, WizzAir oraz Ryanair realizują wielkie plany. Wspomniana baza węgierskich linii lotniczych w Cardiff to już 14 punkt, który przewoźnik otworzył od wybuchu pandemii koronawirusa. Łącznie firma utworzyła w tym czasie niemal 270 połączeń.

WizzAir rozszerza działalność między innymi w Wielkiej Brytanii oraz we Włoszech. Ekspansja węgierskich tanich linii lotniczych sięgnęła także Norwegii, tam jednak przewoźnik napotkał wiele trudności. Lokalne Norwegian oraz SAS obawiają się, że zostaną wypchnięci z rynku w związku z bardzo niskimi cenami biletów.

Rozszerzając siatki lotów, WizzAir i Ryanair niestety omijają Polskę. Wśród nowych połączeń węgierskiego przewoźnika zaledwie dwie trasy wychodzą z naszego kraju – z Lublina do Doncaster oraz z Rzeszowa do Eidhoevn. Irlandzkie linie lotnicze natomiast zapowiedziały uruchomienie trasy z Poznania do Treviso. W skali planów to jednak niewiele.

Dlaczego WizzAir i Ryanair nie rozbudowują siatki połączeń w Polsce?

Przemeblowując nieco siatkę połączeń w okresie pandemii koronawirusa, WizzAir niestety nie wprowadził wielkich zmian w Polsce. Natomiast nie da się ukryć, że w Europie Zachodniej doszło do gruntownych zmian. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez portal Fly4Free przewoźnik stawia na punkty, które mają potencjał na szybki rozwój.

Każdy kryzys to poważny problem, ale też szansa. Wiedzieliśmy, że będziemy obserwowali duże strukturalne zmiany w popycie i musieliśmy mieć pewność, że zapewnimy sobie wzrost na innych rynkach i wykorzystamy zmieniającą się dynamikę – słowa prezesa węgierskiej firmy Jozsefa Varadiego cytuje Fly4Free.

Niestety okazuje się, że WizzAir niechętnie spogląda na polski rynek przez strategię rządu. Prezes węgierskich linii lotniczych zaznaczył, że obostrzenia wprowadzone w Polsce zniechęcają do rozwoju. Wiele wskazuje na to, że dalszych ruchów na terenie naszego kraju należy spodziewać się dopiero po pandemii.

Przy takich ograniczeniach można dużo latać, ale samoloty będą puste, co oznacza po prostu wyrzucanie pieniędzy przez okno. My tego nie robimy. Jesteśmy finansowo odporni z powodu odpowiedzialności, z jaką podchodzimy do rentowności i generowania gotówki. Chcemy zachować tę dyscyplinę. Prawdziwym wyzwaniem jest dzisiaj chęć, a raczej niechęć klientów do latania czy niemożność przemieszczania się. Polska jest pod tym względem bardzo restrykcyjnym rynkiem. Wasz rząd wprowadził poważne ograniczenia podróżowania, co zahamowało popyt, więc musieliśmy dostosować nasze oferowanie. W momencie, kiedy to się zmieni, wrócimy i zwiększymy zakres naszych usług. Polska pozostaje jednym z naszych strategicznych rynków. Przed pandemią byliśmy na dobrej drodze, aby zostać liderem w waszym kraju. Myślę, że jak tylko pandemia zacznie się kończyć i rząd zniesie restrykcje, powrócimy z większym programem rozkładowym, który zaspokoi popyt. Jesteśmy całkowicie zaangażowani w polski rynek. Wizz Air powinien zostać liderem w Polsce. Wasz rząd powinien jednak zacząć myśleć o znoszeniu restrykcji, co pozwoli nam na zwiększenie oferowania – dodaje Jozsef Vardi.

Zgodnie z informacjami przekazanymi przez portal Fly4Free prezes WizzAir od dawna krytykował postępowanie w Polsce. Podkreślił też, że wyraźne wspieranie LOT-u może przyczyniać się też do blokowania rozwoju innych firm.

Przykro mi, że tak mówię, ale Polska stała się najgorszym krajem w Europie pod względem obserwowania i wyczuwania potrzeb rynku, a także sił rynkowych, które go kształtują. Jednocześnie przez cały czas widzimy, jak bardzo wspierany jest LOT, a teraz przyjmuje to postać blokowania innych przewoźników i ustalania nonsensownych przepisów. Polska staje się powoli bardzo złym rynkiem, antyrynkiem, w którym podróże lotnicze będą coraz droższe, a odczują to konsumenci. Niestety, wygląda na to, że jako pasażerowie w Polsce, możecie mieć z tego powodu przechlapane – dodaje prezes Vardi na łamach Fly4Free.

Wiele wskazuje na to, że podobne problemy na polskim rynku dostrzega także Ryanair. Zakazy lotów – początkowo ten trwający 3 miesiące, następnie odmrażanie i ponowne zamrażanie lotnictwa na niejasnych warunkach – okazały się bardzo zniechęcające. W innym z naszych artykułów pisaliśmy również o planach Ryanaira, który zapowiedział wielkie zakupy.

Źródło: Fly4Free

Następny artykuł