wieś w polsceFot. youtube.com/ Urbex History

Weszli do opuszczonej wsi w Polsce. Nigdy nie zapomną rzeczy, które zobaczyli, fani urban exploration wszystko nagrali

Wieś w Polsce skrywa mroczny sekret. Grupa śmiałków weszła do opuszczonych domów w Brzeźnicach. Widoków nie zapomną do końca życia. Urban exploration staje się coraz chętniej uprawianym rodzajem turystyki w naszym kraju.

Wieś, w której nie spotkamy żywego ducha, przywodzi na myśl horror Silent Hill. Grupa śmiałków postanowiła zbadać, co znajduje się w opuszczonych domach i kościele. Widoku, który mieli przed oczami, bez wątpienia nie zapomną bardzo długo.

Wieś, w której nie ma żywego ducha

Brzeźnica to malownicza miejscowość położona w powiecie łobeskim - przy zbiegu dróg z Brzeźniaka, Wiewiecka, Ginawy i Jankowa Pomorskiego. W pobliżu przejeżdżają nawet pociągi. Tym, co wzbudza ogromny niepokój jest jednak fakt, że w wiosce nikt nie mieszka.

Przed wojną miejscowość nosiła nazwę Bernsdorf. Znajdziemy w niej opuszczone domy oraz XVIII-wieczny kościół na wzgórzu, pamiętający jeszcze czasy niemieckie. Teraz nie spotkamy tam nawet żywej duszy. Ekipa Urbex History zdecydowała się sprawdzić, co znajduje się w opuszczonych murach.

W filmie dowiadujemy się, że wieś opustoszała około 40 lat temu. Twórcy sami stwierdzili, opuszczona miejscowość przywodzi na myśl sceny z horroru "Silent Hill". Wnętrza były kompletnie zaniedbane, wręcz zdewastowane. W filmie pokazali mroczne wnętrza, na których widok ciarki przechodzą po plecach. Niezwykle mroczne nagranie, które pojawiło się na youtube Urbex History pod koniec czerwca tego roku, cieszy się sporą popularnością.

Twórcy mają odwagę nie tylko chodzić po opuszczonych terenach, ale również zaglądać oraz wchodzić do pustych i porzuconych domów. Z pewnością długo nie wyrzucą z pamięci zwiedzania ciemnych pokoi, widoku odrapanych, zniszczonych ścian czy porzuconych rzeczy, walających się po podłodze.

Brzeźnica - porzucona wioska w Polsce

Brzeźnica znajduje się w województwie zachodniopomorskim. Choć jest opuszczona, przyciąga wielu turystów przez niepokojący klimat, który w niej panuje. Po przyjeździe zobaczymy tam w większości niską zabudowę - głównie domki parterowej.

Jeszcze w 1866 roku mieszkały w niej 52 osoby. Gdy wieś zamieniła się w folwark, liczba ludzi wzrosła do 92. Przez lata miejscowość była własnością rodu von Borck, przez lata jednak miała też zupełnie inny charakter. Po II wojnie światowej funkcjonowała jako PGR.

We wsi znajdują się jedynie 2 zabytki - kościół p.w. Matki Boskiej Królowej Polski z XVIII wieku oraz dom zarządcy. Niestety większość budowli popada w ruinę, a wchodzenie do nich jest bardzo niebezpieczne. Nawet to jednak nie zniechęca urban explorerów, czyli turystów z zamiłowaniem do zwiedzania opuszczonych miejsc.

Wyjaśnijmy, że urban exploration to dziedzina turystyki, która dopiero niedawno zaczęła zdobywać w Polsce większy rozgłos. Polega ona na zwiedzaniu opuszczonych miejsc, poszukiwaniu śladów z czasów ich świetności oraz zamiłowaniu do specyficznego, mrocznego klimatu takich budynków czy kompleksów.

Źródło: youtube

Następny artykuł