turystyka rekordowy rokzdjęcie poglądowe/Fot. Wikimedia/Kvikk/CC BY-SA 4.0/https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/deed.en

Gowin o turystyce nad Bałtykiem. „ Rekordowy rok z punktu widzenia dochodów"

Chociaż przedsiębiorcy z Pomorza domagają się takiej pomocy, jaka została zaoferowana regionom górskim, Jarosław Gowin uważa, że turystyka nad Bałtykiem ma za sobą rekordowo dobry rok. Zdaniem ministra obostrzenia przyczyniły się do tego, że latem w kurortach nadmorskich pojawiło się mnóstwo wczasowiczów. Wypowiedź może wywoływać kontrowersje.

Chociaż wydawało się, że tak dotkliwy cios, jaki turystyka otrzymała wiosną 2020 roku, powtórzy się nieprędko, okazuje się, że to okres jesienno-zimowy uważany jest za gwóźdź do trumny wielu turystycznych biznesów. Obostrzenia, które weszły w życie w listopadzie i obowiązują do dzisiaj, przekładają się na ogromne straty dla hotelarzy, właścicieli ośrodków narciarskich czy lokali gastronomicznych.

Na zakazach i ograniczeniach, które rozpoczęły się 7 listopada, cierpi przede wszystkim turystyka zimowa. Przedsiębiorcy z Podhala od wielu tygodni mówią o horrendalnych stratach. Zamknięta infrastruktura narciarska to odcięcie straty milionów złotych w przypadku takich firm jak Winterpol.

Turystyka potrzebuje rządowego wsparcia

W związku z tym, że turystyka zimowa jest niemal całkowicie sparaliżowana od wielu tygodni, przedsiębiorcy z regionów górskich liczą na rządową pomoc. Przedstawiciele branży obawiają się, że fala bankructw ośrodków narciarskich i noclegowych jest nieunikniona.

Warto też przypomnieć, że w niektórych miejscowościach na Podhalu aż 80 procent mieszkańców żyje z turystyki. O trudnej sytuacji wielokrotnie wypowiadał się burmistrz Karpacza. Wreszcie pomoc została zapowiedziana przez Jarosława Gowina.

Gminy górskie maja otrzymać wsparcie finansowe. Minister zaznaczył, że część środków inwestycyjnych może zostać wykorzystana w formie ulg także dla branż, które bezpośrednio nie zostały dotknięte obostrzeniami sanitarnymi.

Przedsiębiorcy uważają, że wsparcia potrzebuje też turystyka nadmorska

Wiadomość o pomocy dla gmin górskich oburzyła wielu przedsiębiorców, ponieważ ich zdaniem straty ponosi turystyka w całym kraju, a rozgraniczanie poszkodowanych na regiony jest niesprawiedliwe – zwłaszcza że restrykcje są jednakowe zarówno na południu, jak i północy Polski.

Minister Gowin zasugerował natomiast, że nadmorskie kurorty mają za sobą bardzo dobry rok, ponieważ latem nie brakowało tam turystów, którzy w obawie przed pandemią pozostali w kraju i tłumnie skierowali się nad Bałtyk, zamiast wyjeżdżać za granicę jak w ubiegłych sezonach.

To był rekordowy rok z punktu widzenia dochodów turystyki nadmorskiej w Polsce. Polacy na małą skalę wyjeżdżali za granicę – słowa Jarosława Gowina cytuje serwis Radio Zet.

Mamy dokładne dane. To był rekordowy rok z punktu widzenia dochodów w tej branży w Polsce z prostego powodu. Po prostu Polacy nie wyjeżdżali bądź na małą skalę wyjeżdżali za granicę – podkreślił raz jeszcze minister.

Jarosław Gowin zaznaczył również, że wiele przedsiębiorców z gmin górskich zarabia jedynie w sezonie zimowym, tworząc poduszkę finansową na pozostałą część roku. Z perspektywy wielu z nich około trzy miesiące, które zazwyczaj przynoszą zyski, zostały stracone. Słowa polityka mogą wywołać ogromne kontrowersje. W komentarzach w mediach społecznościowych już pojawiły się pierwsze komentarze w tej sprawie. Na razie nie wiadomo jednak, czy przedstawiciele branży turystycznej z północnej Polski zdecydują się odpowiedzieć Jarosławowi Gowinowi.

W innym z naszych artykułów pisaliśmy również o poprawkach wprowadzonych w ustawie o Polskim Bonie Turystycznym. O szczegółach dowiecie się z tego tekstu.

Spotkała Cię niecodzienna sytuacja na wycieczce? Prowadzisz hotel lub pensjonat i chcesz podzielić się z nami swoimi spostrzeżeniami lub historiami? A może chcesz skontaktować się z nami w innej sprawie związanej z turystyką? Zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres redakcja@turysci.pl

Źródło: Radio Zet

Następny artykuł