Turystka zostawiła psa w samochodzie i poszła do Morskiego Oka. Zwierzę uratowała policja

Policjanci z Zakopanego uratowali psa, który został pozostawiony w zamkniętym samochodzie na Palenicy Białczańskiej. Jego właścicielka poszła w tym czasie do Morskiego Oka.
Turystka, która wyszła na szlak do Morskiego Oka, zostawiła w nagrzanym samochodzie swojego psa. Zwierzę uratowali zakopiańscy policjanci.
Zostawiła psa w samochodzie i poszła do Morskiego Oka
Dyżurny zakopiańskiej komendy policji 13 września w godzinach popołudniowych odebrał zgłoszenie o psie zamkniętym w samochodzie. Pojazd zaparkowany był na parkingu na Palenicy Białczańskiej, gdzie zaczyna się szlak do Morskiego Oka.
Jak poinformowała zakopiańska policja, samochód zaparkowany był w nasłonecznionym miejscu, a w środku zamknięty był skomlący pies.
Policjanci szukali kontaktu z właścicielem samochodu, jednak w pobliżu nie znaleziono nikogo, kto wiedział coś o ich aktualnym miejscu pobytu. Funkcjonariusze podjęli więc decyzję o uwolnieniu psa, nie czekając na jego właścicieli.
Drzwi samochodu udało się otworzyć nie powodując uszkodzeń pojazdu, co pozwoliło na szybkie uwolnienie zwierzęcia z rozgrzanego auta.

Właścicielce grozi do 3 lat więzienia
Policjanci zaczekali na powrót do samochodu właścicielki samochodu. Gdy się zjawiła, tłumaczyła się, że poszła tylko na szlak do Morskiego Oka i nie zdawała sobie sprawy, że naraża zwierzę na niebezpieczeństwo.
Policjanci udokumentowali okoliczności tego zdarzenia i przesłuchali właścicielkę psa. O zdarzeniu została również poinformowana zakopiańska prokuratura.
Kobieta może usłyszeć zarzut znęcania się nad zwierzęciem, za co grozi jej kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Spotkała Cię niecodzienna sytuacja na wycieczce? Prowadzisz hotel lub pensjonat i chcesz podzielić się z nami swoimi spostrzeżeniami lub historiami? A może chcesz skontaktować się z nami w innej sprawie związanej z turystyką? Zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres [email protected]
Artykuły polecane przez redakcję Turysci.pl:
Wielki powrót do stanu sprzed pandemii już 20 września. Linia lotnicza potwierdziła
Wylali beton na popularny szlak. Turyści są wściekli, urząd się tłumaczy
Sprawdził się najgorszy scenariusz. Tragiczny finał zdarzeń przy Krupówkach
Źródło: KPP w Zakopanem











