turystka została zatrzymana

Fot. Wikimedia Adrian Grycuk CC BY-SA 3.0 (zdjęcie ilustracyjne)

Przyleciała z wakacji do Warszawy. W walizce miała 1,5 kilograma rafy koralowej

21 Stycznia 2021

Autor tekstu:

Mateusz Sidorek

Udostępnij:

Zgodnie z informacjami przekazanymi przez Wirtualną Polskę, na lotnisku Chopina w Warszawie zatrzymana została turystka, która przewoziła w walizce 1,55 kilograma rafy koralowej. Służba celna znalazła w bagażu podróżniczki 27 fragmentów koralowca. Zdaniem kobiety jest to wina dzieci, które zabrały je ze sobą na pamiątkę. Bez względu na okoliczności jest to złamanie konwencji CITES.

Jak donosi Wirtualna Polska, turystka podróżująca z czeskim paszportem została zatrzymana w ramach rutynowej kontroli. Podróżniczka opuszczała wówczas port lotniczy korytarzem „zielona linia – nic do zgłoszenia”. W trakcie sprawdzania bagażów funkcjonariusze Działu Granicznego Realizacji trafili na fragmenty koralowca.

Turystka nie miała pozwolenia na przewożenie fragmentów koralowca

Zgodnie z informacjami przekazanymi przez Krajową Administrację Skarbową turystka przyłapana na przewożeniu 27 fragmentów koralowca bez pozwolenia oświadczyła, że to wina jej dzieci, które zabrały ze sobą pamiątki - rodzina wróciła z wakacji na Malediwach.

Tłumaczenie pasażerki z czeskim paszportem jednak mogą budzić wątpliwości, ponieważ łączna waga fragmentów wyniosła aż ponad 1,5 kilograma. Bez względu jednak na okoliczności i tłumaczenia jest to złamanie konwencji CITES.

Została ona wytypowana do standardowej kontroli, kiedy opuszczała lotnisko korytarzem „zielona linia – nic do zgłoszenia”, przez funkcjonariuszy działu granicznego realizacji Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego. Turystka przyleciała do Warszawy z rodziną z Malediwów, oświadczyła, że rafę zebrały dzieci na plaży. Łącznie odłamki rafy ważyły około 1,5 kilograma. [] O wymiarze kary dla podróżnej zdecyduje sąd. Pamiętajmy, że przed przewozem pamiątek z egzotycznych roślin i zwierząt, trzeba się upewnić, że nie są one chronione przepisami dotyczącymi dzikiej fauny i flory – oświadczyła rzeczniczka Izby Administracji Skarbowej w Warszawie, rew. Justyna Pasieczyńska.

Konwencja dotyczy międzynarodowego obrotu okazami pewnych gatunków roślin i zwierząt, a także przedmiotów z nich wykonanych oraz produktów pochodnych. Naruszenie regulacji może grozić karą grzywny, a nawet karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.

Koralowce nie są wyjątkiem

Turystka złapana na lotnisku Chopina w Warszawie to tylko jeden z wielu przypadków szkodliwej działalności człowieka. Niestety dotyczy to nie tylko handlarzy, ale również przeciętnych podróżnych, którzy lekceważą przepisy.

Niektórzy wczasowicze nie potrafią się powstrzymać i zabierają ze sobą nielegalne pamiątki, tym samym często szkodząc środowisku. Z doniesień włoskiej prasy wynika, że każdego roku podczas sezonu wakacyjnego służby zatrzymują około 5 ton piasku zabranego z wysp przez turystów.

Władze Sardynii regularnie apelują do podróżnych, by nie zabierali butelek, słoików i woreczków wypełnionych piaskiem, ponieważ jest to działalność, która szkodzi lokalnym wybrzeżom. By zniechęcić wczasowiczów, wprowadzono kary, których wysokość może sięgać nawet 3500 euro, czyli około 13 tysięcy złotych.

W związku z rosnącą skalą szkód powodowanych przez turystów, którzy zabierali ze sobą takie pamiątki, wyspa Budelli została zamknięta dla podróżnych w 1994 roku. Takie zachowanie nie podoba się również mieszkańcom, którzy określają je jako skandaliczne.

W innym z naszych artykułów pisaliśmy również o pasażerze, który niemal trzy miesiące żył na lotnisku, ponieważ bał się podróżować podczas pandemii. O szczegółach dowiecie się z tego tekstu.

Spotkała Cię niecodzienna sytuacja na wycieczce? Prowadzisz hotel lub pensjonat i chcesz podzielić się z nami swoimi spostrzeżeniami lub historiami? A może chcesz skontaktować się z nami w innej sprawie związanej z turystyką? Zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres redakcja@turysci.pl

Źródło: Wirtualna Polska