Wyszukaj w serwisie
turystyka Lotniska i linie lotnicze okiem turystów polska europa świat poradnik podróżnika quizy
Turysci.pl > Polska > Słynna atrakcja turystyczna zamknięta do odwołania. W pobliżu grasuje dzikie zwierzę
Kamila Sabatowska
Kamila Sabatowska 25.01.2023 14:00

Słynna atrakcja turystyczna zamknięta do odwołania. W pobliżu grasuje dzikie zwierzę

z ostatniej chwili
facebook/Kitthisit Thummas

Niestety słynna wśród turystów atrakcja musiała zostać zamknięta z uwagi na ich bezpieczeństwo. Władza poinformowały, że w jej okolicy grasuje niebezpieczne zwierzę, które zarejestrowały kamery. To niewątpliwie pokrzyżowało plany wielu podróżnym, jednak dla własnego bezpieczeństwa lepiej nie zbliżać się w te rejony.

Burmistrz dzielnicy Erawan w prowincji Kanchanaburi w Tajlandii poinformował, że ze względów bezpieczeństwa jest zmuszony zamknąć tamę Srinagarind. Kamery CCTV w okolicy atrakcji, która nierzadko stanowi obowiązkowy punkt na mapie turystów, zarejestrowały, jak przechadza się tam tygrys.

Zapora Srinagarind nad rzeką Kwai to gratka dla turystów

Tama Srinagarind położona nad rzeką Kwai to często wśród turystów obowiązkowe miejsce podczas podróży do Tajlandii. Zapora cieszy się tak dużą popularnością ze względu na malowniczy widok, który rozpościera się na jezioro, park narodowy oraz ogromny zegar słoneczny, którego szerokość wynosi aż 32 metry. Niestety wszyscy podróżni planujący odwiedzić to miejsce w najbliższym czasie, będą musieli zmienić swoje plany.

W niedzielę 22 stycznia br. kamery CCTV około godziny 2 w nocy zarejestrowały, że w okolicy tamy, która graniczy z obszarem leśnym, przechadza się tygrys. Najprawdopodobniej zwierzę przyszło tam z Salak Phra Wildlife Sanctuary - miejscowgo sanktuarium dla dzikich zwierząt.

Atrakcja zamknięta dla turystów

Burmistrz dzielnicy Erawan, w której znajduje się tama, zareagował natychmiast. Kitthisit Thummas udostępnił nagrania z kamer, na których widać grasujące dzikie zwierzę oraz zwrócił się do mieszkańców okolicznych wiosek, oraz turystów, by dla własnego bezpieczeństwa unikali tamtych obszarów.

Jeszcze tego samego dnia urzędnicy ze Salakpra Wildlife Sanctuary oraz organizacji porządkowej Panthera Thailand badającej tygrysy w Kanchanabur wyruszyli na przeszukanie terenu wokół tamy. Na celu mieli nie tylko zidentyfikowanie zwierzaka, ale także jego schwytanie i przetransportowanie do bezpiecznego miejsca. Choć nie udało im się do tego doprowadzić, po przeanalizowaniu nagrań z monitoringu i leśnych fotopułapek są prawie pewni, że to ten sam tygrys, który został już kiedyś schwytany na terenach Ban Thung Na.

Od 22 stycznia mieszkańców oraz turystów obowiązuje zachowanie szczególnej ostrożności. Natomiast sama tama Srinagarind została zamknięta dla zwiedzających aż do odwołania.

  1. Polacy łapią się za kieszenie. Pokazali paragon z restauracji w centrum Zakopanego

  2. Stewardessa znalazła w toalecie ręcznie napisaną kartkę. Natychmiast wezwała pomoc

  3. Który paszport jest najsilniejszy? Polski dokument w czołówce

Spotkała Cię niecodzienna sytuacja na wycieczce? Prowadzisz hotel lub pensjonat i chcesz podzielić się z nami swoimi spostrzeżeniami, lub historiami? A może chcesz skontaktować się z nami w innej sprawie związanej z turystyką? Zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres: [email protected].

źródło: o2.pl