Przez godzinę załoga samolotu ratowała chorego mężczyznę. Tragedia rozegrała się na oczach pasażerów
Niedługo przed lądowaniem samolotu jeden z pasażerów stracił przytomność. Załoga reanimowała go przez godzinę, lecz mężczyzny nie udało się uratować. Sprawę będzie badał koroner.
Pasażer Shimoin Brauer doznał gwałtownego ataku astmy. Pomimo długotrwałej reanimacji, mężczyzna zmarł.
Pasażer dostał ataku astmy podczas lotu
25-letni pasażer Shimoin Brauer leciał liniami British Airways z Londynu do Nowego Jorku. Około 45 minut przed lądowaniem mężczyzna miał gorzej się poczuć. Mężczyzna chorował na astmę. Jak powiedział członek jego ortodoksyjnej społeczności, Shimoin zamierzał użyć swojego inhalatora, lecz w panice upuścił go i chwilę później stracił przytomność. Załoga próbowała mu pomóc podając tlen, lecz nie wiedziała, że w wyniku astmy drogi oddechowe pasażera zamknęły się. Przez godzinę trwała resuscytacja, lecz mężczyzny nie udało się uratować. W późniejszym terminie sprawę ma zbadać koroner.
Firma turystyczna skomentowała nieoczekiwaną śmierć pasażera
Do tragicznego wypadku odniosła się firma turystyczna vakazi.com, z którego usług skorzystał Shimoin. Wyrazili swój żal z powodu śmierci klienta.
“Z głębokim żalem zawiadamiamy o przedwczesnej śmierci Shimona Brauera, 25-letniego bochura z Londynu. Tragicznie pan Brauer zmarł podczas lotu British Airways lecącego do Nowego Jorku w drodze do obozu. Ze wstępnych ustaleń wynika, że mógł mieć ciężki atak astmy. Załoga samolotu dołożyła wszelkich starań, aby reanimować go przez dłuższy czas, ponad godzinę” - napisał vakazi.com.
Shimoin Brauer zmarł w wieku 25 lat
Shimoin Brauer był członkiem żydowskiej, ortodoksyjnej społeczności Stamford Hill, czyli grupy osób rygorystycznie przestrzegających zasad i dogmat religijnych. Jak podaje Jewish News, mężczyzna leciał do Nowego Jorku jako wolontariusz na letni obóz. W dniu śmierci miał 25 lat. W komentarzach pod postem vakazi.com użytkownicy złożyli kondolencje rodzinie zmarłego.
Źródło: Mirror