Morskie Oko zimą, niebezpieczna trasaFot. facebook.com/Tatrzański Park Narodowy/ screen

Nagrał turystów na szlaku na Morskie Oko. Do wędrówki zimą lepiej dobrze się przygotować

Morskie Oko jest bardzo popularne także zimą. Turyści nie odpuszczają nawet wtedy, gdy świeży śnieg zalega na ścieżkach. Nagranie ze szlaku wywołało dyskusję na temat bezpieczeństwa i zasadności użycia specjalistycznego sprzętu.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • O co spierają się miłośnicy górskich wypraw
  • Jak się przygotować do zimowej wędrówki
  • O co zapytać przed wyjściem w góry

Szlak nad Morskie Oko jest jednym z łatwiejszych w Tatrach. Asfaltowa droga nie przysparza wielu kłopotów latem, jednak zimą bywa niebezpieczna. Oblodzona nawierzchnia i gruba warstwa śniegu sprawiają, że łatwo stracić równowagę i upaść, doznając kontuzji.

Nad Morskim Okiem może być ślisko

Zbigniew Stańczyk udostępnił nagranie ze szlaku Tatrzańskiego Parku Narodowego w grupie „Tatromaniacy" na Facebooku. Widać wyraźnie, że na schodach zalega śnieg, a turyści mają problem z zejściem na dół. Ostrożnie zstępują po jednym stopniu, trzymając się liny.

- Dzisiaj Grzegorz Bryniarski, leśniczy z Morskiego Oka, przypomina o ważnej kwestii – wybierając się zimą w góry, trzeba pamiętać o odpowiednim obuwiu i wyposażeniu (choćby raczki). Nawet idąc stosunkowo łatwym szlakiem, jakim jest droga do Morskiego Oka - napisano pod filmem na Facebooku.

W komentarzach internauci są podzieleni. Jedni zalecają użycie raczków, inni twierdzą, że jest to zbyteczne na łatwych szlakach. Nie zabrakło również osób wyśmiewających turystów, którzy wyruszają na szlaki bez odpowiedniego sprzętu, licząc na niewymagający „spacerek". Patrząc na wideo można mieć wątpliwości, czy łatwa trasa zimą nie staje się zbyt wymagająca dla nieprzygotowanych turystów.

„Odpowiednie obuwie nie tylko zimą, ale latem też" - radzi jeden z komentujących. „Raczki są super na proste szlaki. Można iść, a nie pełzać, modląc się o brak ubytków w uzębieniu" - dodaje kolejna osoba. „Ja bym nic nie montowała... Najwyżej raz dupę potłuką i może to ich czegoś nauczy" - pisze o zamontowanych ułatwieniach kolejna osoba.

Media podały najgorszą wiadomość, niestety turystka nie żyje. Tragedia na zagranicznej plażyMedia podały najgorszą wiadomość, niestety turystka nie żyje. Tragedia na zagranicznej plażyCzytaj dalej

Ciepłe ubrania i herbata do plecaka

Przed wyjściem w góry trzeba się dobrze przygotować, co jest wyjątkowo ważne zimą. Dni są stosunkowo krótkie, temperatury niskie, a tempo marszu po śniegu wolniejsze niż latem.

Pierwszą kwestią jest odpowiedni ubiór. Wygodne, sportowe ubrania, a także bielizna termiczna, powinny tworzyć kilka warstw. Kurtka musi być nieprzemakalna, ale też „oddychająca", by ciało mogło utrzymać odpowiednią temperaturę.

Buty na górskie wędrówki muszą być do tego przystosowane. Typowo miejskie modele nie sprawdzą się w nierównym terenie i nie ochronią przed zimnem. Warto skorzystać z rady pracowników TPN i zaopatrzyć się w raczki nakładane na buty. Nie trzeba ich kupować - w górskich miejscowościach z łatwością je wypożyczymy.

Wędrówka w zimę wymaga przygotowania

Fot. Wędrówka w zimę wymaga przygotowania/ unsplash.com/Dan Burton

Przed wyjściem trzeba sprawdzić alerty pogodowe i powiadomić o planowanym powrocie

Gdy odpowiedni strój jest już przygotowany, można spakować plecak. Zimą oprócz wody warto zabrać gorącą herbatę. O prawidłowym wyposażeniu plecaka pisaliśmy tutaj. Mogą się przydać dodatkowe rękawiczki, jeśli przemoczymy jeden komplet.

Obowiązkowym punktem przygotowań jest sprawdzenie aktualnych ostrzeżeń pogodowych. GOPR odpowie na wszystkie pytania dotyczące warunków w górach, ale nie trzeba dzwonić osobiście - wszystkie informacje są na bieżąco zamieszczane na stronie internetowej.

Gdy już wychodzimy na wędrówkę, powinniśmy powiadomić o tym kogoś, kto będzie w stanie nam pomóc, jeśli coś się stanie. Zwykle informację o godzinie wyjścia i planowanego powrotu zostawia się na recepcji obiektu noclegowego, jednak obecnie nie mamy takiej możliwości. Zamiast tego możemy zadzwonić do kogoś z rodziny, kto sprawdzi, czy wróciliśmy do wybranego miejsca o umówionej godzinie i w razie potrzeby powiadomi służby ratunkowe. Niestety wiele osób wciąż zapomina o kwestiach bezpieczeństwa, przez co ratownicy wciąż mają pełne ręce roboty - tak było również w święto Trzech Króli, o czym pisaliśmy tutaj.

Spotkała Cię niecodzienna sytuacja na wycieczce? Prowadzisz hotel lub pensjonat i chcesz podzielić się z nami swoimi spostrzeżeniami lub historiami? A może chcesz skontaktować się z nami w innej sprawie związanej z turystyką? Zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres redakcja@turysci.pl

Artykuły polecane przez redakcję Turyści.pl:

Źródło: Facebook

Następny artykuł