Kryzys wyznanie właściciela schronisk turystycznychFot. Wikimedia.org/Rafał Wojciechowski/CC BY-SA 3.0 PL/https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/pl/deed.en

Porażające słowa właściciela polskich schronisk. "Przeglądamy, co możemy sprzedać"

Kryzys branży turystycznej dotyka dziesiątki przedsiębiorców. Sytuacja jest dramatyczna, a właściciel dwóch schronisk w polskich górach opowiedział o swojej sytuacji. Bardzo przykre słowa.

Kryzys, który został wywołany pandemią koronawirusa, dotknął wiele sektorów gospodarki. Jedną z najbardziej poszkodowanych jest szeroko rozumiana branża turystyczna. Ofiarami są m.in. linie lotnicze, przewoźnicy lądowi, organizatorzy wycieczek oraz właściciele wszelkiego rodzaju obiektów turystycznych. Boleśnie rozprzestrzeniającą się chorobę odczuwają również właściciele schronisk górskich, także tych w Polsce. Zwykle na szlakach o tej porze roku są tłumy, teraz jednak wszystko świeci pustkami, a istniejące w naszym kraju ponad 100 schronisk odnotowuje olbrzymie straty. O swojej złej sytuacji w rozmowie z redakcją Onetu zgodził się opowiedzieć Maciej Sokołowski, właściciel dwóch obiektów w Górach Stołowych: Na Szczelińcu oraz Pasterkę. Jego słowa pokazują ogrom tragedii, nad którą wielu turystów siedzących w domach się nawet na co dzień nie zastanawia.

Pierwszy region na świecie, który pokonał koronawirusa. Media: nie ma już ani jednego przypadkuPierwszy region na świecie, który pokonał koronawirusa. Media: nie ma już ani jednego przypadkuCzytaj dalej

Kryzys w branży turystycznej przynosi ogromne straty

Maciej Sokołowski jest współtwórca Festiwalu Górskiego im. Andrzeja Zawady, który odbywa się w Lądku-Zdroju, prowadzi również dwa popularne schroniska. Oba w sezonie cieszą się sympatią turystów, teraz jednak przechodzą prawdziwy kryzys.

- Nasz świat nagle stanął w miejscu. Z jednej strony mieszkamy i pracujemy w miejscu, w którym z definicji czas płynie nieco wolniej. Sezon zimowy jest cieniem tego co u nas dzieje się latem, w związku z tym mamy zaledwie szkieletową załogę i przejadamy oszczędności letnie. Kwiecień jest co roku pierwszym miesiącem, w którym można zacząć spłacać zimowe długi, zacząć zarabiać, zatrudniać. Niestety teraz niemożliwe. Wirus uderzył w najgorszym miesiącu w roku - opowiada właściciel schroniska w rozmowie z Onetem.

Tłumaczy, że aby uporać się z problemami, właściciele muszą ratować się pożyczkami, zbiórkami pieniędzy w internecie oraz zastanawiają się nad możliwościami przebranżowienia.

- Przeglądamy, co możemy sprzedać, ale dziś rynek dóbr hotelarsko-gastronomicznych nie istnieje, po co kupować, skoro i tak wszystko musi być zamknięte? - pyta retorycznie w wywiadzie z Onetem.

Niestety jego słowa w dobitny sposób pokazują, jak zła jest sytuacja. Sokołowski nie okłamuje się i otwarcie mówi, że nie jest dobrze.

- Przyszłość widzimy tylko jeżeli uruchomimy się na wakacje. Jeżeli nie - czeka nas inna przyszłość - ogłoszenie upadłości konsumenckiej - gorzko kwituje.

Dzisiaj grzeje: 1. Obostrzenia w Polsce przedłużone. Mateusz Morawiecki podał daty
2. Auchan wymyślił prosty sposób na ominięcie długich kolejek. Sklepy zaczynają już go realizować

Niestety w takiej sytuacji są obecnie dziesiątki właścicieli obiektów turystycznych - zarówno w Polsce, jak i za granicą. Zarówno oni, jak i turyści mają nadzieję na jak najszybszy powrót do normalności, niestety wciąż trudno powiedzieć, kiedy może to nastąpić. Do podróżników, którzy mieli rezerwacje i nie mogą ich teraz wykorzystać, apeluje się, by nie upominali się o zwrot pieniędzy, a raczej byli otwarci na zmianę terminów - to choć w nieznacznym stopniu może pomóc branży przetrwać ten trudny kryzys.

ZOBACZ TAKŻE:

    1. Wyjątkowo smutne święta pary prezydenckiej. Andrzej Duda przekazał smutną wiadomość
    2. Jest prosty sposób na ograniczenie ryzyka zarażenia bliskich w Wielkanoc. Wiele osób o nim zapomina
    3. Nawet nie wyszedł z domu, a złamał kwarantannę. Zapłaci 10 tysięcy złotych kary
    4. 600 osób nie żyje, chcieli uchronić się przed koronawirusem. Smutne wiadomości ze świata
    5. Naukowiec podał date, kiedy wróci normalne życie. Przyjdzie nam jeszcze długo poczekać
    6. Reprezentant Polski złamał rządowe rozporządzenia. Interweniowała policja

Źródło: Onet

Następny artykuł