Burmistrz Karpacza o protestachyoutube.com/ Onet Rano (screen)

Burmistrz Karpacza zabiera głos ws. protestów. „Uprzedzaliśmy"

Karpacz to jedno z najpopularniejszych miast w polskich górach. Podobnie jak inne miejsca, mocno ucierpiał z powodu restrykcji. Burmistrz miasta powiedział, że rozumie protesty przedsiębiorców. Dodał, że było to do przewidzenia.

Karpacz co roku w sezonie zimowym był pełen turystów. Tym razem jest inaczej z powodu zasad kwarantanny narodowej, która praktycznie zamroziła turystykę. Władze miasta rozumieją zdesperowanie przedsiębiorców.

Burmistrz Karpacza wspiera przedsiębiorców

- Uprzedzaliśmy rządzących, że obywatelskie nieposłuszeństwo będzie możliwe i niestety ten scenariusz się realizuje. Wolelibyśmy wszyscy pracować w granicach prawa, ale przy tej iluzorycznej pomocy i świadomości, że to się nie skończy pewnie w lutym, nie dziwię się frustracji i determinacji ludzi- powiedział dla Onetu burmistrz Karpacza, Radosław Jęcek.

Mężczyzna bardzo chciałby, aby restrykcje uległy zmianie. Inną opcją jest możliwość wprowadzenia zmian w danych regionach czy miastach. Do urzędu miasta wpływają wnioski o zorganizowanie referendum w sprawie restrykcji.

- To inicjatywa oddolna. Mieszkańcy byli u mnie, informując o tym, że chcą coś takiego zrobić, jednocześnie wyraźnie wskazali, że nie jest to przeciwko lokalnej władzy. To uświadomienie rządzącym, że pomimo próśb nic się nie dzieje - uważa burmistrz.

Opublikowali niepokojące dane. Świat zmierza do niepokojącego wzrostu temperatur. 2020 najgorętszym rokiem w historiiOpublikowali niepokojące dane. Świat zmierza do niepokojącego wzrostu temperatur. 2020 najgorętszym rokiem w historiiCzytaj dalej

- Jesteśmy świadomi, że nie utworzymy Republiki Karpacza, nie wystąpimy z granic Rzeczypospolitej. To bardziej pokazuje determinację, frustrację i konieczność zwrócenia uwagi na nasze problemy. [...] Stoimy w pustym mieście. Stoki, hotele, pensjonaty, restauracje są nieczynne. To bardzo trudny i ciężki dla nas okres - podaje Jęcek. Pełną rozmowę z Onetem można znaleźć w serwisie YouTube.

Burmistrz Karpacza dodał, że miasto stara pomagać się lokalnym przedsiębiorcom, jednak jest to coraz trudniejsze. Restrykcje uderzyły także w samorządy, którym zaczyna brakować pieniędzy w budżecie. - Na moje biurko codziennie wpływa od kilku do kilkudziesięciu wniosków o zwolnienie z podatku od nieruchomości. To są symboliczne pomoce - zdradził.

Karpacz zmaga się z kryzysem

Karpacz zmaga się z kryzysem, fot. pixabay.com/szlonzokzaparatem

Góralski bunt

Jak pisaliśmy wcześniej, według pierwszych zapowiedzi kwarantanna narodowa ma obowiązywać do 17 stycznia. W związku z nią zamknięte zostały wszelkie ośrodki narciarskie, lokale gastronomiczne, sklepy (z wyjątkiem spożywczych i przemysłowych), a także hotele i inne noclegownie.

Informacja o możliwym przedłużeniu obostrzeń sprawiła, że na południu Polski zorganizowany został protest "Góralskie veto". Jego uczestnicy zapowiadają, że 18 stycznia otworzą swoje obiekty nawet, jeśli restrykcje zostaną przedłużone.Więcej na ten temat można przeczytać tutaj.

Portalowi Turyści.pl udało się porozmawiać z działem marketingu Stacji Narciarskiej Winterpol Karpacz Biały Jar. Jak usłyszeliśmy, pomoc burmistrza Karpacza faktycznie była odczuwalna. - Zwolnień od podatków było bardzo dużo - zdradziła przedstawicielka firmy.

Kobieta dodała, że wiele lokalnych obiektów zamierza włączyć się w akcję "Góralskie weto". - Jest w Karpaczu grupa przedsiębiorców, która mocno się angażuje, bo są pod kreską i muszą coś zrobić - informuje nas dział marketingu stacji. Jak dodała kobieta, warunki w mieście są bardzo dobre. Od dawna nie było tyle śniegu i turyści nieustannie dzwonią z pytaniami o możliwość korzystania ze stoków.

Spotkała Cię niecodzienna sytuacja na wycieczce? Prowadzisz hotel lub pensjonat i chcesz podzielić się z nami swoimi spostrzeżeniami lub historiami? A może chcesz skontaktować się z nami w innej sprawie związanej z turystyką? Zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres redakcja@turysci.pl

Artykuły polecane przez redakcję Turyści.pl:

Źródło: Onet

Następny artykuł