karkonosze opłaty za akcje ratunkowe

Fot. pixabay.com/ lukaszpodgorski

Opłaty w Karkonoszach "mogą być liczone w dziesiątkach tysięcy". Wszystko przez niewiedzę turystów

15 Stycznia 2021

Autor tekstu:

Ania Radke

Udostępnij:

Karkonosze to góry, w których przebiega granica polsko-czeska. Wybierając się w takie regiony należy zawsze pamiętać, że zasady obowiązujące za granicą mogą obowiązywać inne zasady niż w Polsce. Dotyczy to również opłat za akcje ratunkowe.

Turyści w czeskich Karkonoszach mogą słono zapłacić

Wbrew pozorom Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego nie wystarczy, aby załatwić wszystkie problemy związane z opieką medyczną podczas zagranicznych wakacji w Europie. Karkonoski Park Narodowy zwrócił uwagę na pewien problem, którego wiele turystów mogła nie być świadoma.

Chodzi o opłatę, za akcje Horskiej Służby, które za naszą południową granicą są bardzo wysokie. Chociaż obecnie na granicy polsko-czeskiej panuje niewielki ruch, turyści z Polski często wędrują po czeskich szlakach lub jeżdżą na nartach, często bez świadomości, że znajdują się już w innym kraju.

Zagubieni turyści, którzy znajdą się po czeskiej stronie, dzwoniąc po pomoc w nagłej sytuacji, często nie mają świadomości, że będą musieli opłacić koszty akcji ratunkowej. Niedawno informowaliśmy również o incydencie nieświadomych turystów na szczycie Śnieżki.

- Przypominamy - akcje ratunkowe czeskiej Horskiej Służby dla cudzoziemców są płatne. Nie pokrywa tych kosztów karta EKUZ. Koszt zwykłej akcji, związanej z udzieleniem pomocy w czeskiej części Karkonoszy na miejscu, to około 800- 1000 złotych. Koszty poszukiwań czy użycia śmigłowca mogą być liczone w dziesiątkach tysięcy euro. Transport poszkodowanego karetką do Polski to kolejnych kilka tysięcy złotych - czytamy w poście udostępnionym na profilu Karkonoskiego Parku Narodowego na Facebooku.

- Przed wyprawą do Czech warto zastanowić się nad ubezpieczeniem. Nie reklamujemy żadnego konkretnego produktu. Zastanówcie się i poszukajcie sami. Na razie ruch przez granicę nie jest wielki, bo obowiązują restrykcje związane z Covid. Ale Polacy nadal wędrują po czeskich szlakach, czy to pieszo, czy to na nartach. Czasem nawet nie wiedzą, że są już po czeskiej stronie - dodaje KPN.

Okazuje się, że wielu turystów odwiedzających Karkonosze jest jednak przezornych i wykupuje ubezpieczenie przed planowanym wyjazdem w góry. Może się ono przydać również w polskich warunkach, zwłaszcza, jeżeli występuje wysoki stopień zagrożenia lawinowego, tak jak na przykład teraz w Tatrach.

- Zawsze wyjeżdżam w Karkonosze z ubezpieczeniem. Koszt kilku dni to nawet nie 50 zł. Nigdy nic nie wiadomo... - pisze w komentarzu pani Beata. - Zawsze gdy planuję pobyt za granicą lub zakładam, że taki może być możliwy to kupuję ubezpieczenie - dodaje pani Joanna. 

Spotkała Cię niecodzienna sytuacja na wycieczce? Prowadzisz hotel lub pensjonat i chcesz podzielić się z nami swoimi spostrzeżeniami lub historiami? A może chcesz skontaktować się z nami w innej sprawie związanej z turystyką? Zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres redakcja@turysci.pl

Źródło: WP