Pożar w hotelufot. pixabay/AndrzejRembowski (zdjęcie ilustracyjne)

Wybuchł pożar w hotelu. W Solcu-Zdroju ewakuowano prawie 100 osób

W Solcu-Zdroju w sanatorium wybuchł pożar. Z hotelu ewakuowano prawie stu gości. Jednym z nich była sędzia Trybunału Konstytucyjnego, Krystyna Pawłowicz. Dyrektor obiektu potwierdził, że nikomu nic się nie stało.

W hotelu w Solcu-Zdroju doszło do pożaru. Ewakuowano prawie 100 osób. W gaszeniu ogrnia brało udział aż pięć jednostek straży pożarnej. Z wiadomości, które ukazały się w mediach wynika, że w hotelu gościem była sędzia Trybunału Konstytucyjnego - Krystyna Pawłowicz, która skomentowała doniesienia.

Pożar w hotelu

Portal Echo Dnia, jako pierwszy podał informacje o zdarzeniu w Solcu-Zdroju. W luksusowym hotelu Malinowy Zdrój doszło do pożaru. Z budynku ewakuowano prawie 100 osób. Jedną z nich była Krystyna Pawłowicz, która korzystała z zabiegów leczniczych obiektu.

— Po Krystynę Pawłowicz podjechało bmw Służby Ochrony Państwa i sędzia szybko wyjechała z naszego uzdrowiska — czytamy na łamach Echa Dnia.

Po wybuchu pożaru natychmiastowo ewakuowano prawie stu gości hotelu oraz piętnaście osób z obsługi obiektu. Ogień rozpoczął się prawdopodobnie od zwarcia w elektrycznej tablicy rozdzielczej. Niestety w wyniku zdarzenia spłonęła część pokoju, w którym doszło do rozproszenia ognia. Całe szczęście ogień nie wydostał się poza pomieszczenie.

Bieszczadzki Park Narodowy zamknięty dla turystów do odwołaniaBieszczadzki Park Narodowy zamknięty dla turystów do odwołaniaCzytaj dalej

— Podczas akcji okazało się, że pożar rozpoczął się prawdopodobnie od zwarcia w elektrycznej tablicy rozdzielczej. Spłonęło wyposażenie tego pomieszczenia, ale ogień nie wydostał się poza nie — powiedział Gazecie Wyborczej Piotr Dziedzic, oficer prasowy komendy powiatowej straży pożarnej w Busku-Zdroju.

Dyrektor hotelu przekazał w rozmowie z Onetem, że pod basenem prawdopodobnie zapaliła się plastikowa lampa, a później rozdzielnia prądu.

W części pod basenem zapaliła się prawdopodobnie plastikowa lampa, a w konsekwencji rozdzielnia prądu. Ona została szybko zauważona i ugaszona, ale palący się plastik wywołał trochę dymu. Dym z kolei wyleciał w stronę części rehabilitacyjnej. To oddzielna strefa od strefy hotelowej. Poprosiliśmy gości o wyjście ze strefy rehabilitacyjnej. Nie było jednak potrzeby ewakuacji ludzi z części hotelowej — powiedział Onetowi Paweł Patrzałek, dyrektor sanatorium.

Paweł Patrzałek opisał całe zdarzenie, jednak nie mógł potwierdzić, czy faktycznie w obiekcie przebywała Krystyna Pawłowicz. Powoływał się na tajemnicę hotelarską.

Przyjechali strażacy, weszliśmy do części hotelowej z miernikami. Ugasiliśmy pożar, oddymiliśmy pomieszczenia— czytamy na portalu Onet.pl

W rozmowie z PAP Krystyna Pawłowicz potwierdziła jednak, że była gościem hotelu, w którym korzystała z zabiegów leczniczych.

Mocno podkreślam, że przebywam w hotelu Malinowy Zdrój na pobycie leczniczym. Jestem tutaj gościem i korzystam z tego miejsca z zachowaniem wszelkich rygorów sanitarnych. Nawet nie wiem, ilu jest tutaj gości, ponieważ nie jest ich jeszcze zbyt wielu — powiedziała sędzia TK.

Spotkała Cię niecodzienna sytuacja na wycieczce? Prowadzisz hotel lub pensjonat i chcesz podzielić się z nami swoimi spostrzeżeniami lub historiami? A może chcesz skontaktować się z nami w innej sprawie związanej z turystyką? Zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres redakcja@turysci.pl

Artykuły polecane przez redakcję Turysci.pl:

Źródło: Onet

Następny artykuł