Turyści na Hali Kondratowej

Fot. facebook.com/ Portal Tatrzański

Był na Hali Kondratowej w Tatrach. Udostępnił wideo, ale tłumy

16 Stycznia 2021

Autor tekstu:

Maja Lachowicz

Udostępnij:

Nagranie z Hali Kondratowej jest najlepszym dowodem na to, że Polacy ruszyli w góry mimo obostrzeń związanych z pandemią. Na szlakach nie brakuje turystów, chociaż opady śniegu ograniczają widoczność. 

Tegoroczne ferie trudno będzie zaliczyć do udanych, jednak są osoby, które mimo wielu przeciwności postanowiły się dobrze bawić. W Tatrach spotkamy narciarzy biegowych, traperów i fanów jazdy na sankach.

Przewodnik tatrzański, Mariusz Grefkowicz, prowadził transmisję dla Portalu Tatrzańskiego na żywo z Hali Kondratowej w sobotę, przedostatniego dnia ferii. Przy schronisku towarzyszyło mu wiele innych osób, którym nie straszny śnieg i zaspy.

- Powiem Wam, że kurzy, sypie niesamowicie. Zobaczcie sobie, ile ludzi na Hali Kondratowej; skitourowców, pieszych, turystów, na prawdę masa - opisał sytuację przewodnik.

Hala Kondratowa jest celem pieszych wędrówek

Wychodząc spod schroniska na Hali Kondratowej przewodnik pokazywał, jak pięknie wyglądają lasy przykryte śniegiem, który cały czas „kurzy". Poprzedniego dnia również było dużo śniegu, więc odbyło się szkolenie lawinowe.

-Ludzie na sankach, jabłuszkach - jak widzicie - tłumnie idą na Halę Kondratową. No i dobrze - w końcu ferie cała Polska ma - skomentował Mariusz Grefkowicz.

Patrząc na szlaki trudno uwierzyć, że aż tylu turystów zdecydowało się na wycieczkę w góry. Obostrzenia nie sprzyjają dalekim wyjazdom, a pogoda wdaje się nieodpowiednia do wędrówki. Z braku możliwości wejścia na stoki narciarskie, ruch turystyczny przeniósł się na szlaki.

Występuje zagrożenie lawinowe

W Tatrach obecnie obowiązuje 3. stopień zagrożenia lawinowego. Przewodnik w transmisji na żywo na stronie Portalu Tatrzańskiego na Facebooku zastanawiał się, jak będzie wyglądała sytuacja, gdy śnieg przestanie w końcu padać. W tej chwili jest jeszcze nieubity, dosyć trudno się po nim chodzi.

Turyści korzystają z ostatnich dni ferii, jednak powinni uważać. Przy takich opadach śniegu widoczność jest ograniczona, a słońce zdaje się zachodzić wcześniej. Zdecydowanie odradzamy wchodzenia na wyżej położone szlaki, ponieważ można się poślizgnąć i upaść, a nawet spaść z dużej wysokości.

Mimo tego, że w lasach nie trzeba zasłaniać ust i nosa, nadal powinniśmy pamiętać o zachowywaniu dystansu społecznego. To najlepszy sposób na uniknięcie zarażenia się, nie tylko koronawirusem. 

Spotkała Cię niecodzienna sytuacja na wycieczce? Prowadzisz hotel lub pensjonat i chcesz podzielić się z nami swoimi spostrzeżeniami lub historiami? A może chcesz skontaktować się z nami w innej sprawie związanej z turystyką? Zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres redakcja@turysci.pl

Źródło: Facebook