ferie zimowe 2021fot. flickr.com/ Ministry of Foreign Affairs of the Republic of Poland/ CC BY-ND 2.0/ https://creativecommons.org/licenses/by-nd/2.0/

Przykre wieści z Podhala. Chodzi o ferie we wspólnym terminie

Ferie zimowe 2021 odbędą się we wspólnym terminie we wszystkich województwach. Lekarze z Podhala biją na alarm. Jak twierdzą, tłum ludzi na trasach narciarskich to jednocześnie więcej wypadków. Nie wiadomo natomiast, kto miałby zająć się poszkodowanymi. "Gazeta Krakowska" zauważa, że nawet podczas normalnych ferii codziennie na SOR-y zgłaszają się dziesiątki poszkodowanych.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • jakie obawy mają lekarze w związku z feriami
  • jak sytuacja wyglądała w poprzednich latach
  • jakie tymczasowe rozwiązania proponują

Ferie zimowe 2021 odbędą się we wspólnym terminie od 4 do 17 stycznia. Budzi to niepokój nie tylko wśród przedsiębiorców, których ominie sezon zimowy, ale również lekarzy, którzy obawiają się niewydolności szpitalnych SOR-ów.

Lekarze zaniepokojeni wspólnym terminem ferii zimowych

Narciarstwo jest sportem urazowym, o czym wiedzą doskonale pracownicy w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym pod Tatrami, gdzie w sezonie zimowym nie brakowało narciarzy ze złamaniami. Nawet wtedy pacjenci czekali w kolejkach, ponieważ lekarze i personel medyczny nie nadążali ze wszystkimi zgłoszeniami

- W czasie normalnych sezonów zimowych "nie wyrabiamy", a teraz udzielenie na czas pomocy medycznej może okazać się niemożliwe. Chyba trzeba by stawiać tymczasowe urazówki w kontenerach, aby problem rozwiązać. Dodatkowo proszę pamiętać o obostrzeniach sanitarnych - mówił dr Bartosz Mrózek, kierujący Szpitalnym Oddziałem Ratunkowym w Podhalańskim Szpitalu Specjalistycznym im. Jana Pawła II w Nowym Targu w rozmowie z "Gazetą Krakowską".

- Każdej poprzedniej zimy w poczekalni kłębił się tłum ludzi, teraz może u nas przebywać maksymalnie kilka osób. A co z resztą? Mają czekać na mrozie? Umieścić ich w kontenerach? Ale tam również nie będą w odpowiedniej odległości od siebie - dodaje.

Jak dodaje lekarz, pracownicy szpitala w Nowym Targu przygotowują się nawet na najgorszy scenariusz, a dyrekcja dokonuje wszelkich starań, aby minimalizować ewentualne skutki najazdu kontuzjowanych narciarzy.

- Rozmawiałem na ten temat z dyrekcją zakopiańskiego szpitala i wspólnie uważamy, że ilość osób którym w krótkim okresie trzeba będzie udzielić pomocy medycznej będzie gigantyczna. Dotyczy to m.in. ilości interwencji zespołów ratownictwa medycznego - powiedział Marek Wierzba, dyrektor Podhalańskiego Szpitala Specjalistycznego im. Jana Pawła II w Nowym Targu.

- Planujemy zwrócić się z wnioskiem do Łukasza Kmity, Wojewody Małopolskiego, o zgodę na uruchomienie dwóch dodatkowych zespołów: w Nowym Targu i w Zakopanem – byłaby to pomoc czasowa, powołana na okres stycznia - dodaje.

- Przypomnę, że zakopiański SOR działa w ograniczonym zakresie z racji, że jest to szpital jednoimienny i znaczna część łóżek nadal przeznaczona jest dla pacjentów zarażonych koronawirusem - przyznał.

Jak zauważa lekarz, przypuszczalna liczba urazów niesie ze sobą również ryzyko braku odpowiedniego zaopatrzenia, przez co pacjenci będą musieli szukać pomocy w innych placówkach. Te znajdują się w Limanowej, Myślenicach czy Suchej Beskidzkiej.

- Musimy się na to przygotować i musimy się z tym liczyć – nasze doświadczenia pokazują, że przepisy i obostrzenia w wielu obszarach to jedno, a życie i praktyka to drugie - podkreślił.

Dyrektor poinformował również, że ostatnie miesiące walki z pandemią wielokrotnie wymuszały na lekarzach konieczność podejmowania niestandardowych działań, które stawiały na piedestale dobro pacjenta, a odbiegały od normy prawnej. W patowej sytuacji są również przedsiębiorcy, którzy na wszelkie sposoby starają się obejść przepisy.

Na koniec lekarz wyraził nadzieję, że być może ferie zostaną jednak rozłożone w czasie. Jak podkreślił, może to nie tylko uratować branżę turystyczną, ale również odciążyć placówki medyczne w regionach narciarskich. Górale jednak stracili już chęci negocjacji i ogłosili ogromny protest w Warszawie.

Spotkała Cię niecodzienna sytuacja na wycieczce? Prowadzisz hotel lub pensjonat i chcesz podzielić się z nami swoimi spostrzeżeniami lub historiami? A może chcesz skontaktować się z nami w innej sprawie związanej z turystyką? Zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres redakcja@turysci.pl

Źródło: Onet

Następny artykuł