ferie w górach będą możliweFot. Pixabay.com/Robfoto

Polsat ujawnia: jednak nie będzie zakazu. Gigantyczna nadzieja dla tysięcy Polaków na zimowy sezon urlopowy

Ferie skrócone do dwóch tygodni wywołały sprzeciw przedstawicieli branży turystycznej, a informacja o zamknięciu stoków narciarskich przelała czarę goryczy. Polacy domagają się prawa do wyboru tego, jak spędzą urlop zimą, a przedsiębiorcy do prowadzenia swojej działalności. Pojawiła się szansa na zmianę decyzji rządu.

Ferie zimowe to najlepszy czas na wyjazd w góry. Pięknie ośnieżone szczyty i możliwość uprawiania sportów takich jak narciarstwo zjazdowe czy snowboard, pozwalają odpocząć od szarości dnia codziennego. Zwłaszcza w czasie pandemii, gdy mamy tak wiele ograniczeń, zabawa na śniegu może podnieść na duchu.

Ferie mieliśmy spędzić w domach

Jeszcze w ubiegłym tygodniu rząd był zdania, że najlepszym sposobem na walkę z epidemią będzie zamknięcie nas w domach i zakaz wyjazdów. Przeciwko zawieszeniu działalności obiektów noclegowych oraz wyciągów narciarskich protestowali przedsiębiorcy i mieszkańcy miejscowości turystycznych.

Przedstawiciele samorządów w górach apelowali o nieskracanie okresu ferii zimowych oraz możliwość przyjęcia turystów. Zamknięcie działalności na zimę dla setek tysięcy osób oznaczałoby utratę pracy. Polsat ujawnił, że ich zdaniem jednak zakazu rzekomo nie będzie. Wskazywać ma na to wypowiedź jednego z polityków.

- W dobrych, rzeczowych rozmowach z branżą narciarską wypracowaliśmy protokół sanitarny, który jeszcze dziś skonsultujemy z GIS. Wygląda na to, że wkrótce będziemy mogli ogłosić dobre wieści dla narciarzy - napisał na Twitterze wicepremier, minister rozwoju Jarosław Gowin.

Stoki jednak nie zostaną zamknięte?

Gdyby pozostano przy zakazie otwierania stoków narciarskich, straciliby nie tylko pracownicy, ale też państwo. Wpływy z podatków każdego roku są ogromne, a w obecnej sytuacji liczy się każda złotówka. Nie możemy zadłużać się bez końca.

Władze kraju posłuchały apeli mieszkańców i prowadzą dialog. Po wypracowaniu skutecznych metod ograniczania transmisji koronawirusa, będziemy mogli cieszyć się jazdą na nartach czy snowboardzie. Polsat News dotarł do informacji, że stoki pozostaną jednak otwarte.

Jak przekazuje Polsat News, wicepremier, minister rozwoju, pracy i technologii Jarosław Gowin oraz wiceszef resortu Andrzej Gut-Mostowy prowadzą już konsultacje z branżami narciarską i hotelową oraz z przedstawicielami samorządów.

1. Nie możemy uwierzyć. Zbadali śnieg na Mount Evereście i ujawnili, co w nim było
2. Popularny bank z ważnym apelem do klientów. Nawet się nie zorientujesz jak zabiorą wszystkie pieniądze
3. Polsat ujawnia: jednak nie będzie zakazu. Gigantyczna nadzieja dla tysięcy Polaków na zimowy sezon urlopowy

Czekamy na szczegóły dotyczące ferii

W sobotę premier ogłosił, że placówki handlowe będą mogły wznowić działalność od 28 listopada, lecz obiekty noclegowe, kulturalne czy sportowe nadal będą zamknięte. Informacją, która najbardziej oburzyła mieszkańców górskich miejscowości, było skumulowanie ferii w całym kraju w jednym terminie, od 4 do 17 stycznia.

Gdy pojawiły się głosy, że w ciągu tych dwóch tygodni wszyscy ruszą na narty i zrobi się tłoczno, rząd odpowiedział w zaskakujący sposób. Żeby nie ryzykować zwiększenia liczby chorych, chce zakazać podróży. Na to turyści się nie zgadzają.

Na stronie internetowej rządu nadal widnieje informacja, że dzieci i młodzież pozostaną w domach, ze względu na zakaz organizacji wyjazdów na ferie zimowe. Rozmowy w sprawie działalności stoków narciarskich dają jednak nadzieję na zmianę tej decyzji.

Źródło: Polsat News

Następny artykuł