rodzice bon turystycznyFot. pixabay.com/ adnovak

Rodzice mogą być wściekli. Będą musieli płacić sami? Co dalej z bonem turystycznym?

Wszystkie dzieci w Polsce w tym roku będą miały ferie w tym samym czasie. Niektórzy rodzice zarezerwowali już noclegi, za które mieli zapłacić bonem turystycznym. W sobotę okazało się jednak, że hotele i miejsca noclegowe będą zamknięte. Niektórzy są wściekli, gdyż nie wiedzą, co dalej z ważnością bonu.

Dzieci w całej Polsce ze względu na pandemię koronawirusa będą miały ferie w tym samym czasie. Doprowadza to do wściekłości rodziców, którzy chcieliby móc zaplanować ferie ze swoimi pociechami, jak co roku. Niektórzy zdążyli już zarezerwować noclegi, za które mieli zapłacić bonem turystycznym. Nie wiadomo jednak, czy jego ważność zostanie przedłużona ze względu na zamknięcie turystyki.

Rodzice dzieci w wieku szkolnym mogą być wściekli

W związku z trwającą pandemię koronawirusa, obiekty noclegowe objęte zostały dodatkowymi restrykcjami. Skorzystać z nich mogą bowiem jedynie nieliczni, np. osoby w podróży służbowej czy wykonujące zawód medyczny oraz pacjenci i ich opiekunowie.

Premier Mateusz Morawiecki podczas konferencji w sobotę poinformował również, że nie zostaną one otwarte na ferie 2021, które w tym roku szkolnym odbędą się w całym kraju w tym samym terminie. Doprowadziło to do wściekłości przede wszystkim górali, którzy żyją z turystyki.

Ferie zimowe odbędą się w terminie od 4 do 17 stycznia, jednak rząd chce, aby dzieci i młodzież pozostały w tym czasie w domach. W związku z tym zakazano również organizacji wyjazdów grupowych.

Rodzice dzieci w wieku szkolnym mówią wprost o swojej wściekłości. Wielu zadaje sobie pytanie czy termin ważności bonu turysycznego zostanie przedłużony, skoro przez dobrych kilka miesięcy nie ma możliwości skorzystania z niego?

- Rozmowy dotyczące modyfikacji i zakresu Polskiego Bonu Turystycznego trwają w MRPiT niemal od początku funkcjonowania programu. Są one ściśle związane z regularnymi spotkaniami z przedstawicielami branży turystycznej i dynamiką sytuacji epidemicznej - mówi w rozmowie z WP Anna Salamończyk-Mochel, wiceprezes Polskiej Organizacji Turystycznej.

- Zmieniające się obostrzenia i kolejne prace nad pomocą dla przedsiębiorców (m.in. tzw. tarcza turystyczna i tarcze branżowe) determinują fakt, że temat PBT cały czas przewija się w dyskusjach - dodaje.

1. Śnieg na wyspie wiecznej wiosny. Niebywały widok w europejskim, turystycznym raju
2. Jeden szczegół na banknocie 10 zł sprawi, że się nieźle obłowisz. Kolekcjonerzy od dawna na nie polują
3. Tysiące Polaków grozi strajkiem i wyjściem na ulice. Wszystko przez zakaz na ferie, górale tracą cierpliwość

Co dalej z bonem turystycznym?

Polski Bon Turystyczny funkcjonuje od 1 sierpnia br. Na jego podstawie na każde dziecko (do 18 r. życia) w rodzinie przyznawane jest wsparcie w wysokości 500 zł. Wyjątkiem są dzieci z orzeczeniem o niepełnosprawności, którym wypłacane jest dodatkowe świadczenie w wysokości 500 zł, czyli razem 1000 zł.

Bonem można opłacić na przykład pobyt w hotelu, co jest jednak niemożliwe, gdy te pozostają zamknięte. Bon można zrealizować do marca 2022 r., jednak pojawia się coraz więcej głosów, że ten termin powinien zostać przedłużony o przynajmniej kolejne pół roku.

- Na ten moment nie jesteśmy w stanie udzielić wiążącej odpowiedzi, czy zakres pomocy w ramach programu zostanie poszerzony lub przedłużony - przyznaje Anna Salamończyk-Mochel.

Od samego startu programu, zainteresowanie bonem było ogromne. Z danych z 23 listopada br. wynika, że aktywowano dotychczas 1 mln 87 bonów na łączną kwotę 934 mln zł.

- Płatności z wykorzystaniem PBT wykonano 321 tys. razy - wartość tych transakcji to 235 mln zł - dodaje Grzegorz Cendrowski, rzecznik prasowy POT.

Źródło: WP

Następny artykuł