Boże Narodzenie rajska wyspa

Fot. Pixabay.com LuidmilaKot (zdjęcie ilustracyjne)

Martynika jest wakacyjnym rajem. Prawie nikt nie wie, jak tam wygląda Boże Narodzenie, można się mocno zdziwić

24 Grudnia 2020

Autor tekstu:

Mateusz Sidorek

Udostępnij:

Z tego artykułu dowiesz się:

  • jakie zwyczaje bożonarodzeniowe kultywują mieszkańcy Martyniki

  • z czym związane są tradycje świąteczne na rajskiej wyspie

  • jak życie na Martynice opisuje misjonarz ksiądz Jan Mielewski

Boże Narodzenie to okres, w którym turyści mogą zaobserwować, jak różnorodny jest świat. Szczególnie, jeśli zdecydujemy się spędzić święta w egzotycznym miejscu. Dobrym przykładem jest Martynika, gdzie choć obchodzi się wigilię, to zwyczaje są zupełnie inne niż w Polsce. O szczegółach informuje onet.pl.

Nikogo nie powinno dziwić, że Boże Narodzenie ma wiele form. Nawet w Polsce święto to było obchodzone na różne sposoby, o czym wiedzą kulturoznawcy. Tradycje z Podkarpacia dzisiaj mogą śmieszyć wczasowiczów. Jeszcze inaczej wigilia wygląda na Martynice. Tam jednak zwyczaje bożonarodzeniowe są mocno związane z okresem niewolnictwa.

Boże Narodzenie na Martynice

Choć Boże Narodzenie to w polskiej kulturze najważniejsze święto w roku, to coraz więcej Polaków decyduje się na podróże w tym czasie. Tym bardziej podróżni powinni sprawdzić chociaż podstawowe informacje na temat zagranicznych zwyczajów, by je lepiej zrozumieć.

Na Martynice – wyspie położonej w sercu archipelagu karaibskiego, która oddalona jest od Polski niemal o 10 tysięcy kilometrów – zwyczaje świąteczne wyglądają zupełnie inaczej. Warto pamiętać, że te tereny były pierwotnie zamieszkiwane przez Arawaków – plemion pochodzących terenów obecnej Wenezueli. Mieszkańcy Martyniki są katolikami, ale mają inne tradycje niż chrześcijanie w Europie.

Tradycja świąt na Martynice jest mocno związana z okresem niewolnictwa. Wieczerza wigilijna u kolonizatorów była bardzo uroczysta, o północy szli oni do kościoła na pasterkę. Natomiast niewolnicy zostawali w domach. Na Boże Narodzenie dostawali od swoich panów świnię, którą mogli przygotować i zjeść we Wigilię. To było dla nich wielkie święto. Ten zwyczaj jest głęboko zakorzeniony wśród mieszkańców wyspy – słowa księdza Jana Milewskiego, polskiego misjonarza mieszkającego na Martynice od 21 lat.

Ksiądz Jan Milewski pełni posługę duszpasterską w parafii Nativite de la Sainte Vierge i dobrze poznał miejscowe zwyczaje bożonarodzeniowe. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez kapłana na francuskiej wyspie podczas wieczerzy prym wiedzie wieprzowina. Turyści odwiedzający Martynikę w okresie świątecznym mają okazję spróbować między innymi karmelizowanej szynki, zwanej „szynką bożonarodzeniową”.

Ci, którzy przyjdą na pasterkę, po nabożeństwie pojadą do swoich bliskich. Na Martynice nie ma zwyczaju dzielenia się opłatkiem. Zamiast tego mieszkańcy dzielą się bożonarodzeniową szynką – słowa księdza cytuje onet.pl.

Boże Narodzenie bez opłatka i z francuskimi kolędami

Co ciekawe, Boże Narodzenie na Martynice odbywa się bez wielu symboli, które w Polsce są wręcz obowiązkowe. Natomiast na rajskiej wyspie nie przychodzi Święty Mikołaj, mieszkańcy nie dzielą się też opłatkiem.

– W okresie świątecznym śpiewane są francuskie kolędy, w kościele urządzamy szopkę ze żłóbkiem. Dekorujemy też choinkę, choć rdzenni mieszkańcy nie robili tego wcześniej. Zwyczaj ubierania bożonarodzeniowego drzewka narodził się tutaj w latach pięćdziesiątych, przywędrował z Francji. Zamiast choinki stawiano żłóbki – dodaje ksiądz.

Choć Świętego Mikołaja nie ma, mieszkańcy prezenty zostawiają pod choinką. Podróżni, którzy uwielbiają Boże Narodzenie, mogą być jednak rozczarowani podczas wizyty na Martynice w tym czasie. Tutejsza społeczność bardziej uroczyście obchodzi natomiast święta wielkanocne.

Spotkała Cię niecodzienna sytuacja na wycieczce? Prowadzisz hotel lub pensjonat i chcesz podzielić się z nami swoimi spostrzeżeniami lub historiami? A może chcesz skontaktować się z nami w innej sprawie związanej z turystyką? Zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres redakcja@turysci.pl

Źródło: Onet.pl