Wyszukaj w serwisie
turystyka Lotniska i linie lotnicze okiem turystów polska europa świat poradnik podróżnika quizy
Turysci.pl > Europa > Zmiany w podróżowaniu pociągiem. Ten pomysł budzi kontrowersje
Paulina Pacholec
Paulina Pacholec 11.02.2024 15:07

Zmiany w podróżowaniu pociągiem. Ten pomysł budzi kontrowersje

Pociąg
Fot. Shutterstock_www.hollandfoto.net

Pewien przewoźnik pociągów wprowadził nietypowe miejsca dla swoich pasażerów. “Takie miejsca są świetne na trasy do 30 minut.” - komentuje jeden z internautów.

Choć pomysł dla wielu zdaje się być kontrowersyjny, to dla szefa linii lotniczej Ryanair jest spełnieniem marzeń. Co ciekawe, bilety na te miejsca nie są sprzedawane.

Innowacyjny pomysł

Miejsca "półsiedzące" to innowacyjny pomysł szefa taniej linii lotniczej, który został właśnie wprowadzony przez czeskiego przewoźnika w pociągach RegioJet. Rozwiązanie stanowi spełnienie marzenia Michaela O’Leary'ego, szefa Ryanair. Mężczyzna chciał utworzyć takie siedzenia w tylnej części samolotów, lecz projekt nigdy nie został zrealizowany.

Miejsca "półsiedzące" to nowość wprowadzona w nowych składach pociągów Sirius, produkowanych przez chiński koncern CRRC. Te futurystyczne wagony już przemierzają tory w Czechach, oferując pasażerom zupełnie nowe doznania.

Czym są miejsca “półsiedzące”?

Czym dokładnie są te miejsca "półsiedzące"? To konstrukcje, które pozwalają pasażerom podróżować wygodniej, zwłaszcza gdy nie mają dostępu do tradycyjnych miejsc siedzących. To nic innego, jak podparcie pod pośladki o szerokości kilkunastu centymetrów. Choć może to wydawać się prozaiczne, może znacząco ułatwić podróżowanie.

Pomysł na miejsca "półsiedzące" okazuje się być szczególnie przydatny dla tych, którzy podróżują pociągami na krótkie dystanse. Chociaż dziennikarz portalu Rynek Kolejowy, który miał okazję przetestować te nowe miejsca, zasugerował, że lepszym rozwiązaniem mogłoby być pozostawienie więcej miejsca na bagaż, to jednak pomysł ten z pewnością znajdzie swoich zwolenników.
 

Darmowe miejsca i polski wkład w siedzenia

Plusem jest to, że przewoźnicy nie traktują nowego projektu jako sposobu na dodatkowy zarobek. Pasażerowie korzystający z miejsc "półsiedzących" nie muszą za nie dodatkowo płacić. "Są one dostępne w momencie, gdy w pociągu skończyły się miejsca siedzące w klasach economy i business (1 i 2 klasy) bez dopłaty" - informuje Rynek Kolejowy.

Okazuje się, że w tym innowacyjnym rozwiązaniu jest także polski wkład. "Zupełnie przypadkiem dowiedzieliśmy się, że m.in. za budowę foteli i stolików w pojeździe odpowiedzialna jest firma Taps z Łodzi" - czytamy w Rynku Kolejowym.

Źródło: rynek-kolejowy.pl