Turysci.pl > Lotniska i linie lotnicze > "Zgubili moją walizkę na dwa miesiące i jeszcze mnie okradli". Dramatyczna relacja pasażerki
Marta Lewkowicz-Popławska
Marta Lewkowicz-Popławska 20.09.2023 15:16

"Zgubili moją walizkę na dwa miesiące i jeszcze mnie okradli". Dramatyczna relacja pasażerki

zgubiony bagaż
fot. Shutterstock/linerpics/TikTok

Daily Mail informuje o historii, która mogła przydarzyć się każdemu. Niedawno przytrafiła się Amerykance, która udała się do Aten, by spełnić swoje marzenie o nauce współczesnej i starożytnej literatury greckiej. Miała być to podróż życia. Niestety nie zaczęła się dobrze, bo w stolicy Grecji wylądowała bez bagażu. 

Po locie 14 maja spędziła aż dwa miesiące bez swojej walizki, mimo, że lokalizator pokazywał, że torba jest już na lotnisku. Opisała całe doświadczenie jako "straszne i traumatyczne". 

"Nad ranem zostaliśmy bez bagaży". Musiała kupić leki

25-letnia pielęgniarka Sarah Waite podróżowała z Los Angeles do Aten z przesiadką w Paryżu. "Poszłam odebrać bagaż i prawie wszyscy pasażerowie zostali poinformowani, że walizki przylecą później. Musieliśmy zgłosić się do biura Air France o 2 nad ranem czasu lokalnego. Prawdopodobnie około 60 osób zostało, aby złożyć wniosek, a ja byłam jedną z nich" – opowiada kobieta. 

O 5 rano, trzy godziny po wylądowaniu, Sarah w końcu opuściła międzynarodowe lotnisko w Atenach, ale bez swojego bagażu. Kobieta cierpi na chorobę Gravesa-Basedowa, czyli zaburzenie autoimmunologiczne, które może powodować nadczynność tarczycy. Ponieważ została bez walizki, musiała kupić na miejscu drogie leki. 

Walizka w końcu się znalazła. Ale została okradziona

Tydzień później Sarah otrzymała powiadomienie ze swojego AirTag, czyli urządzenia śledzącego, że jej torba opuściła Paryż i wreszcie znalazła się w Atenach. Kiedy poszła ją odebrać pracownicy Air France początkowo twierdzili, że jej nie mają, mimo że urządzenie wskazywało lokalizację walizki na lotnisku.

"Poszłam do działu pomocy technicznej, a następnie do działu rzeczy znalezionych, co kosztowało mnie wiele wysiłku i kłótni na temat mojego numeru reklamacji” – opowiada kobieta. Kiedy w końcu udało jej się odzyskać bagaż okazało się, że walizka jest uszkodzona i brakuje w niej rzeczy o wartości 1 tys. funtów ( czyli ponad 5 tys. złotych), w tym butów i kosmetyków do makijażu.

Odszkodowanie od linii lotniczej było zaniżone

Oryginalne zamki walizki były oderwane, a cały bagaż przeszukany i niekompletny. Sarah udokumentowała swoje frustracje związane z zagubionym bagażem na TikToku, ujawniając w jednym z klipów, że otrzymała zaledwie 485 funtów ( niecałe 3 tys. złotych) odszkodowania

Jak informuje Daily Mail, Air France nie odpowiedział jeszcze na prośby o komentarz w tej sprawie.