Turysci.pl > Lotniska i linie lotnicze > Wykorzystała popularny trik, aby zaoszczędzić na biletach. Na lotnisku musiała dopłacić 3900 złotych
Natalia Księżak
Natalia Księżak 23.09.2023 16:19

Wykorzystała popularny trik, aby zaoszczędzić na biletach. Na lotnisku musiała dopłacić 3900 złotych

Odprawa
Canva

Social Media pełne są trików i porad dotyczących tego, jak zaoszczędzić na biletach samolotowych i podróżach. Chociaż większość z nich nie do końca się sprawdza, są takie przez które turyści mogą mieć spore kłopoty! Pasażerka, która podczas rezerwacji lotów wypróbowała popularny sposób oszczędzania pieniędzy, ujawniła, jak bardzo odwrotny miało to skutek.

Kobieta na lotnisku została poinformowana, że aby polecieć musi dopłacić prawie 3900 złotych. Lepiej nigdy nie próbować tego sposobu.

Wykorzystała popularny trik, aby zaoszczędzić na biletach samolotowych

Taki problem może przytrafić się dosłownie każdemu. Sytuacja turystki pokazuje, że zdecydowanie nie warto ryzykować. Podróżniczka Theresa MicKinney opisała, jak zarezerwowała loty z USA do Madrytu w Hiszpanii.

Pasażerka uświadomiła sobie, że tak zwany  skiplagging pomoże jej zaoszczędzić sporą sumę pieniędzy. Na czym polega ten trick, który zdobywa ostatnio popularność w internecie?

Skiplagging był przyczyną problemów na lotnisku

Skiplagging polega na zarezerwowaniu lotu z międzylądowaniem, aby zaoszczędzić pieniądze. Następnie celowo omija się część podróży zawartej w bilecie lotniczym. Działa to zwłaszcza w przypadku dłuższych tras, gdzie cena biletu może być niższa, jeśli obejmuje przesiadkę w innym mieście.

W tym przypadku turystka wylatując z Cleveland w Ohio, miała mieć międzylądowanie w Bostonie, a następnie ruszyć do Madrytu. Postanowiła jednak najpierw odwiedzić w tym mieście swojego męża i pominąć pierwszy odcinek trasy.

„Pracownik obsługi na lotnisku wyświetlił mój plan podróży i zapytał, dlaczego nie leciałem z Cleveland. Nie rozumiałam, dlaczego muszę wyjaśniać moje osobiste ustalenia dotyczące podróży, więc powiedziałam, że plany się zmieniły i muszę zamiast tego wylecieć z Bostonu." Był to początek problemów.

Podróż została anulowana. Musiała dopłacić 3900 złotych

„Powiedzieli mi, że jeśli nie udam się na swój pierwszy lot z Cleveland, cała moja podróż zostanie anulowana, a jedyną opcją będzie zmiana rezerwacji biletu za (najwyraźniej nieuniknioną) różnicę w cenie wynoszącą 900 dolarów”. 

Dodatkowo płatność 900 dolarów ( czyli 3900 złotych ) zdecydowanie przeraziła pasażerkę. ​​Kobieta przyznała, że była bardzo zawstydzona i musiała odwołać podróż do Hiszpanii. Przepadły jej wszystkie plany i inne rezerwacje. Zamiast tego wróciła do Bostonu, aby spotkać się ze swoim partnerem.