Wyjazd z bonem i problemami.Fot. Wikipedia.org/Aw58/CC BY-SA 4.0/https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/deed.en

Mają tylko 2 minuty, wielka burza wokół bonu turystycznego. Wielu nie skorzysta

Wyjazd z bonem turystycznym rodzi więcej problemów, niż pierwotnie zakładano. Część urlopowiczów ma problem z otrzymaniem świadczenia, a sami przedsiębiorcy z kolei - z procesem realizacji. Okazuje się, że obie strony na wypłacenie świadczenia mają około dwóch minut.

Wyjazd na tegoroczne wakacje to nie tylko problem koronawirusa, ale i karkołomnej biurokracji. Głośno zapowiadany bon turystyczny już wszedł w życie i część urlopowiczów faktycznie korzysta ze świadczenia, jednak niektórzy beneficjenci nadal czekają na dopełnienie procedur. Jednak z rozmówczyń Money.pl napisała do redakcji, że co prawda na jedno dziecko otrzymała “wakacyjne 500+”, ale już na syna - nie.

Nie miał żadnych szans, dwie osoby ledwo przeżyły. Koszmar u naszych sąsiadówNie miał żadnych szans, dwie osoby ledwo przeżyły. Koszmar u naszych sąsiadówCzytaj dalej

Wyjazd pod znakiem urzędów

Rozmówczyni Wirtualnej Polski relacjonuje, iż faktycznie otrzymała świadczenie na córkę, jednak druga pociecha nadal czeka na swój bon. W pierwszej kolejności kobieta zadzwoniła pod specjalną infolinię dla beneficjentów, jednak odesłano ją do przedstawicielstwa ZUS-u. Tam z kolei urzędnicy stwierdzili, że wyjazd z bonem jest regulowany przez Polską Organizację Turystyczną.

Batalia beneficjentki nadal trwa, a przebiega pod znakiem kilku lub nawet kilkunastu wniosków - m.in. o uwierzytelnienie prawa do poboru świadczenia. Jest to przypadek o tyle kontrowersyjny, że na platformie PUE kobieta przesłała dokumenty obu pociech. Niestety, ZUS deklaruje, iż nie ma limitu czasowego na rozpatrzenie wszystkich wniosków. Może się okazać, że najbliższy wyjazd odbędzie się bez bonu. Jednak to nie jedyne problemy z programem rządu.

Dwie minuty na wyjazd

Jak zauważają dziennikarze portalu Money.pl, również przedsiębiorcy mają problem z realizacją świadczenia. Okazuje się, że o ile kompleksy obsługujące gości w recepcjach nie mają większych komplikacji, to placówki z systemem online muszą umawiać się na konkretne godziny. Chodzi przede wszystkim o czas realizacji kodu od momentu otrzymania przez beneficjenta, do chwili skanu. Tak też wyjazd zainteresowanego zależy od dwóch minut ważności.

Dzisiaj grzeje: 1. Dramat w hotelu przy plaży, 10 osób nie żyje, kilkanaście rannych. Wiadomość z zagranicy wywołuje łzy
2. Jest miejsce, gdzie zatankujesz znacznie taniej. Paragony mówią same za siebie

- Aby zrealizować płatność, muszę umówić się z klientem na konkretną godzinę, a i to nie daje pewności, że się uda. Klient dostaje kod, musi do mnie ten kod wysłać, mija więc już jakaś chwila. Ja muszę być wówczas przy komputerze i mam parę sekund, żeby wklepać kod do systemu. Inaczej przepada i całą procedurę trzeba zaczynać od nowa - relacjonował jeden z przedsiębiorców w rozmowie z Money.pl.

Jeżeli chcielibyście podzielić się historią ze swoich wakacji, rachunkiem z turystycznego miejsca, bulwersującą lub interesującą sytuacją, która Was spotkała lub której byliście świadkami podczas urlopu, zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres: redakcja@turysci.pl.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Wielka tragedia w rodzinie uwielbianego gwiazdora. Jego najbliższa osoba zmarła na koronawirusa, walczyła o życie przez długi czas
  2. Poważne niebezpieczeństwo nad Bałtykiem. Jest oficjalny komunikat, wszyscy wypoczywający powinni wiedzieć
  3. 600 osób na kwarantannie na Warmii i Mazurach. Dramatyczna sytuacja po jednym wydarzeniu
  4. Samolot uderzył w ziemię, wszyscy z pokładu nie żyją. Tragedia w Polsce
  5. Weszli na plażę w Świnoujściu i stanęli jak wryci. Niecodzienny widok
  6. 4-letnia dziewczynka kontra 6 głodnych pitbulli. Rodzice nie mieli nad nimi kontroli

Źródło: Money.pl

Po przepiękne zdjęcia i ciekawe treści turystyczne zapraszamy również na naszego Instagrama

Koniecznie obejrzyj nieziemsko prosty i szybki przepis na przepyszny posiłek!

Następny artykuł