Tragiczne wydarzenia w Chorwacji

DAMIR SENCAR/AFP/East News

Noc sylwestrowa przypominała najgorsze chwile. W cieniu zagranicznej tragedii nie było można myśleć o beztroskiej zabawie

1 Stycznia 2021

Autor tekstu:

Adrian Rybak

Udostępnij:

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaką skalę miało trzęsienie ziemi

  • Co mediom mówili poszkodowani

  • Gdzie wstrząsy pojawiły się ponownie

Wiadomości z Chorwacji. Z powodu silnego trzęsienia ziemi, do którego doszło we wtorek, wiele osób zostało bez dachu nad głową. W Sylwestra przebywali na ulicy, palili ogniska, spali w samochodach. Co gorsza, trzęsienie znów może się pojawić.

Wiadomości z Chorwacji. Dramat mieszkańców 

Ziemia zatrzęsła się we wtorek. Mowa o trzęsieniu o magnitudzie 6,3, z powodu którego zginęło siedem osób. Jedna w Petrinji, pięć w miejscowości Majske Poljane w pobliżu Gliny oraz jedna w Żażinie. Epicentrum wykryto 3 kilometry od miasta Petrinja, leżącego 47 km na południe od Zagrzebia.

Wstrząsy były tak silne, że odczuwano je nawet w państwach sąsiedzkich. Można było je odczuć na Węgrzech, w Austrii, w południowych Niemczech, Bośni i Hercegowinie, Słowenii i Serbii, a także w dużej części Włoch. O szczegółach trzęsienia pisaliśmy tutaj.

Tragedia sprawiła, że wiele osób zostało bez dachu nad głową. Z tego powodu Sylwester w niektórych miastach przypominał lata 90. XX wieku, kiedy z powodu wojny bałkańskiej ludzie przebywali na ulicach. W tym roku na Sylwestra niektórzy nie mieli gdzie się skryć. 

- Obiecali nam kontener, ale nie przyjechał. Pozostałe były zatłoczone, więc tu nas umieścili - powiedział dla dziennika „Vecernji List" Perdarg, który przebywa w ośrodku recepcyjnym w Glinie. Jego żona jest jedną z siedmiu ofiar trzęsienia ziemi. 

- Jedzenie, pościel i inne rzeczy ciągle nam przynoszą ludzie z okolic. Pytają, czego jeszcze potrzebujemy - powiedział z kolei dla lokalnej prasy inny poszkodowany. Władze niektórych miast starają się zapewniać wozy kempingowe. Niektórych zabrano do ośrodków recepcyjnych.

Dla dziennika „Jutarnji List" wypowiedziała się Jadranka Todorović z Siska. Kobieta straciła swój dom. - Pomoc przychodzi do nas z całego kraju, mamy dość koców i ubrań, więc prosimy obywateli, aby już tego do nas nie wysyłali, bo naprawdę to nie jest już nam potrzebne - mówiła. - Teraz potrzebujemy pomocy państwa. Setki budynków zostało uszkodzonych i potrzebujemy maszyn do odbudowy, których tu brakuje - dodała.

Zniszczony dom w Petrinji, fot. DENIS LOVROVIC/AFP/East News

Niebezpieczeństwo dla turystów

Władze na bieżąco starają się pomagać i już rozpoczęło planowanie systemu, który pozwoli odbudować się po katastrofie. Zapowiedziano jednak, że trzęsienie może wrócić. Od wtorku ziemia poruszyła się jeszcze kilka razy.

Skutki trzęsienia ziemi w Chorwacji, Relja Dusek/Xinhua News/East News

W rejonie Petrinji chorwackie służby sejsmologiczne zanotowały wstrząsy o magnitudzie 2,3 oraz 3,2. W okolicach Banoviny pojawiło się trzęsienie o skale 3,3, a później dwa trzęsienia wtórne. To niebezpieczne nie tylko dla osób, które tam mieszkają, ale także dla turystów. W tym okresie najlepiej zrezygnować z podróży do Chorwacji lub wybierać tylko sprawdzone miejsca o najmniejszym zagrożeniu sejsmicznym. O atrakcjach w Chorwacji przeczytasz tutaj.

Spotkała Cię niecodzienna sytuacja na wycieczce? Prowadzisz hotel lub pensjonat i chcesz podzielić się z nami swoimi spostrzeżeniami lub historiami? A może chcesz skontaktować się z nami w innej sprawie związanej z turystyką? Zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres redakcja@turysci.pl

Glina, fot. wikimedia.commons/Petar Milošević/ CC BY-SA 4.0/https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/deed.pl

Źródło: Onet