turyści będą karyFot. Pexels.com @Mia (zdjęcie ilustracyjne)

Nieoficjalnie: Może nie być kar za nocowanie turystów. Prawnicy mówią o luce w przepisach

Z jak poważnymi konsekwencjami prawnymi muszą liczyć się hotelarze, u których zatrzymają się turyści? Wiele wskazuje na to, że do końca ferii zimowych ośrodki noclegowe będą mogły przyjmować jedynie w wyjątkowych sytuacjach. Jednak część prawników nie wyklucza, że przedsiębiorcy mogą uniknąć kary. Wszystko przez luki w nowej ustawie antycovidowej, która weszła w życie w poniedziałek 30 listopada.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • jak część prawników interpretuje ustawę antycovidową
  • którego punktu dotyczy luka w prawie
  • jak może to wpłynąć na turystykę w najbliższym okresie

Turyści, którzy mimo obostrzeń zostaną zakwaterowani w ośrodkach noclegowych, być może wcale nie będą narażali hotelarzy na poniesienie wysokich kar. Interpretując ustawę antycovidową, która weszła w życie w poniedziałek 30 listopada, część prawników zauważyła już lukę prawną. Z aktu zniknął zapis mówiący o możliwości nałożenia kary na podmioty łamiące zakaz. O szczegółach informuje "Gazeta Krakowska".

Otwarcie stoków narciarskich sprawiło, że turyści zaczęli podróżować w kierunku południowej części Polski. Na trasach pojawili się już pierwsi fani sportów zimowych – zwłaszcza że pogoda sprzyja im coraz bardziej. Chociaż nie jest żadną tajemnicą, że obecnie „podziemie hotelarskie” działa prężnie, to paradoksalnie, po wprowadzeniu nowej ustawy antycovidowej, przedsiębiorcy mogą działać jeszcze odważniej.

Przedsiębiorcy nie będą karani za nocowanie turystów?

W odpowiedzi na to, że turyści jednak zatrzymują się w ośrodkach noclegowych i na nagły wysyp „podróży służbowych” w kierunku Małopolski, minister zdrowia postanowił nieco ostudzić zapał kreatywnych przedsiębiorców. Adam Niedzielski zapowiedział kontrole i surowe konsekwencje dla hotelarzy łamiących obostrzenia sanitarne.

Zgodnie z informacjami przekazanymi przez "Gazetę Krakowską", może być jednak trudno ukarać właścicieli hoteli czy pensjonatów, którzy udostępniają kwatery wczasowiczom. Powodem jest luka prawna w ustawie antycovidowej, której doszukali się niektórzy prawnicy. Z aktu zniknął zapis o możliwości nałożenia grzywny w wysokości 10 lub nawet 30 tysięcy złotych.

Według "Gazety Krakowskiej" nie jest to bynajmniej efekt wspaniałomyślności rządu, lecz po prostu wpadka. Jak sugerują karniści z Uniwersytetu Jagiellońskiego, powodem jest artykuł 48a opublikowany w Dzienniku Ustaw, który poświęcony jest służbie medycznej. To on miał zastąpił wcześniejszy zapis dotyczący karania:

Zgodnie z nim ratownik może pobierać materiał z górnych dróg oddechowych w celu wykonania testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2 po odbyciu w tej jednostce przeszkolenia obejmującego procedurę pobrania materiału i jego zabezpieczenia oraz bezpieczeństwa osób pobierających, potwierdzonego zaświadczeniem.

Według prawników tu pojawia się problem, ponieważ artykuł 48a już istniał i dawał podstawę prawną dla możliwości nakładania kar pieniężnych za niestosowanie się ustanowionych w stanie zagrożenia epidemicznego lub stanie epidemii nakazów, zakazów lub ograniczeń oraz za niewykonanie decyzji o skierowaniu do pracy przy zwalczaniu epidemii (do 10 000 lub 30 000 zł).

Turyści być może nadal będą korzystali z ośrodków noclegowych

Jak informuje "Gazeta Krakowska", nawet jeśli podczas kontroli w hotelu zostaną przyłapani turyści, wszystko wskazuje na to, że nie ma podstawy prawnej, by karać przedsiębiorców. Kierowanie sprawy do sądu prawdopodobnie może skończyć się umorzeniem postępowania – podobnie jak do niedawna miało to miejsce w przypadku nienoszenia maseczek ochronnych.

Trudno przewidzieć, czy zarówno turyści, jak i hotelarze będą jeszcze śmielej korzystali teraz z możliwości omijania przepisów. Jednak widoki zakorkowanej w ostatni weekend Zakopianki mogą sugerować, że jedni i drudzy znajdują swoje sposoby na spędzanie choćby krótkich wczasów.

Okres zimowy – zwłaszcza ferie 2021 – to czas, w którym turyści chcą podróżować, dlatego wielu Polaków nie zgadza się z decyzjami rządu, co potwierdzają sondaże. Jeszcze większe niezadowolenie wyrażają przedstawiciele branży turystycznej. Więcej na ten temat pisaliśmy w jednym z naszych artykułów.

Źródło: Gazeta Krakowska

Następny artykuł