Polsat policja ruszafot. pixabay/biblioteka publiczna

Polsat apeluje: Policja ruszyła do akcji na Podhalu i Beskidach. Nikogo nie ominie wyznaczony reżim na stokach

Polsat News potwierdził kontrole policji na Podhalu i w Beskidach. Po oficjalnym rozpoczęciu sezonu narciarskiego w kierunku popularnych miejscowości wybiera się wielu turystów. Zarówno miłośnicy sportów zimowych, jak i właściciele ośrodków narciarskich powinni uważać na funkcjonariuszy i przedstawicieli sanepidu.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • gdzie pojawiły się kontrole policyjne
  • jakie są wnioski policji po kontrolach
  • jakie kary grożą turystom oraz przedsiębiorcom

Zgodnie z informacjami przekazanymi przez Polsat News ruszyły zapowiedziane kontrole policyjne w związku z otwarciem stoków narciarskich i rosnącym zainteresowaniem turystów. Wstępne oceny funkcjonariuszy są bardzo pozytywne. Zdaniem służb właściciele ośrodków narciarskich zadbali o odpowiednie przygotowanie obiektów.

Jak sugerują przedsiębiorcy na łamach Polsat News – wszystkim powinno zależeć na tym, by dostosować się do reżimu sanitarnego, ponieważ kary mogą być bardzo surowe. Policja może ukarać właścicieli stoków mandatem o wysokości do 10 złotych lub skierować sprawę do sądu. Przedstawiciele sanepidu natomiast może ukarać przedsiębiorców karą o wysokości od 5 do 30 tysięcy złotych. Mandaty mogą również zostać nałożone na wczasowiczów.

Polsat News zdaje relację z otwarcia sezonu narciarskiego

Informacje o kontrolach, które pojawiły się na łamach Polsat News, mogą dać powody do radości. Chociaż po tym, jak w zeszłym tygodniu na stokach pojawiły się tłumy turystów, zapowiedziano ścisłe kontrole, przedsiębiorcy się nie boją. Jak widać – słusznie. Rzecznik zakopiańskiej policji Roman Wieczorek przyznał, że wstępne kontrole przebiegły pozytywnie.

Zgodnie z informacjami przekazanymi przez Polsat News rzecznik zakopiańskiej policji narciarze dostosowują się do reżimu sanitarnego. Wczasowicze noszą maseczki, a ośrodki narciarskie wprowadziły odpowiednie zabezpieczenia. Co jakiś czas wygłaszane są komunikaty, które przypominają o dystansie społecznym. Turyści mogą korzystać z usług lokali gastronomicznych, które wydają posiłki na wynos przez okienka.

Na stoku 100 m kwadratowych jest przeznaczone dla jednego narciarza. To nie jest tak, że w kolejce musi być tyle przestrzeni. W kolejce musi być zachowany dystans. W naszym ośrodku jest 70 hektarów terenu narciarskiego, więc de facto może być tu nawet 7 tys. osób – słowa Pawła Nowobilskiego z ośrodka narciarskiego w Białce Tatrzańskiej cytuje Polsat News.

Polsat News mówi o przygotowaniach ośrodków

Jak donosi Polsat News, przedsiębiorcy często zatrudniają większą liczbę osób, które pilnują porządku. Zdaniem Pawła Nowobilskiego z ośrodka narciarskiego w Białce Tatrzańskiej obecny weekend 5-6 grudnia to decydujący czas, gdy okaże się, jak stacje radzą sobie z ograniczeniami sanitarnymi.

Również będziemy egzekwować od naszych pracowników, aby bardziej zwracali uwagę na rzeczy, które wcześniej nie były istotne, a w chwili obecnej wychodzą na pierwszy plan po tym weekendzie zobaczymy, w jaki sposób możemy jeszcze zwiększyć bezpieczeństwo – dodaje Paweł Nowobilski.

Zarówno na stacji Biały Jar w Karpaczu, jak i Białce Tatrzańskiej pierwsi turyści pojawili się już z samego rana. Jednak na stokach nie ma tłumów, które zaobserwowano w zeszłym tygodniu. Być może jest to spowodowane pogodą – szczególnie silnym wiatrem na południu Polski.

Jesteśmy przygotowani do sezonu w pandemii. Wielki apel do narciarzy i snowboardzistów, aby zakładali maseczki, wychodzili na zewnątrz z jedzeniem, wiemy, że może być zimno, ale trzeba się dostosować – mówi na łamach Polsat News Janusz Tyszkowski ze stacji narciarskiej Skolnity.

Przedsiębiorcy zauważyli też, że skumulowanie ferii to znaczne utrudnienie dla wszystkich, ponieważ wiąże się z problemem tłoku. W takich warunkach natomiast trudniej jest zachować dystans społeczny. Wiele osób uważa, że przerwa zimowa powinna zostać rozciągnięta.

Rozciągnięcie ferii na kolejne turnusy byłoby lepszym rozwiązaniem. Ferie będą ogromnym wyzwaniem logistycznym, aby utrzymać dystans i odpowiednią ilość ludzi na stoku. To że sezon startuję już dzisiaj przed okresem świąteczno-noworocznym i feriami jest dobre, ponieważ możemy się odpowiednio przygotować do większego najazdu turystów – dodaje Paweł Nowobilski.

O zapowiedziach kontroli na stokach pisaliśmy 5 grudnia w jednym z naszych artykułów. Jeśli chcecie dowiedzieć się, czego można się podziewać podczas wyjazdu na nary, możecie poznać szczegóły, czytając ten tekst.

Źródło: Polsat News

Następny artykuł