pociągi nocne wracają

Fot. Pexel.com @Leah Kelley (zdjęcie ilustracyjne)

Będą zmiany w przemieszczaniu się nocami. Mamy potwierdzenie, wiele osób podróżujących po Europie się ucieszy

11 Grudnia 2020

Autor tekstu:

Mateusz Sidorek

Udostępnij:

Z tego artykułu dowiesz się:

  • jacy operatorzy mają połączyć siły, by stworzyć siatkę połączeń

  • do jakich miast będzie można podróżować nocnymi pociągami

  • na czym obecnie polegają problemy z podróżami pociągami

Kiedyś nocne pociągi były bardzo popularne. Podróże trwały zazwyczaj dłużej, ale pasażerowie dzięki temu mogli się wyspać w komfortowych warunkach i uniknąć wielu przesiadek. Być może ten trend powróci i stanie się konkurencją dla tanich lotów po Europie. Czterech europejskich przewoźników ma już konkretne plany.

Pociągi nocne mogą wrócić do łask po tym, jak we wtorek 8 grudnia porozumienie podpisało czterech operatorów kolejowych – francuskie SNCF, austriackie ÖBB, Deutsche Bahn oraz szwajcarskie SBB. Przewoźnicy mają w planach wprowadzenie przynajmniej 13 połączeń do miast na Starym Kontynencie. Efekty pasażerowie mają odczuć już do 2024 roku.

W najbliższych latach mają wrócić pociągi nocne. Podpisano porozumienie

Zgodnie z informacjami przekazanymi przez portal Fly4Free, pociągi nocne wrócą już w przyszłym roku. Mowa o międzynarodowych trasach z Wiednia do Monachium i Paryża oraz Zurychu do Amsterdamu. Wśród 13 połączeń, które mają pojawić się do 2024 roku, są też kursy do Berlina, Barcelony czy Rzymu.

Zaskakującym wydarzeniem było dołączenie do porozumienia niemieckich Deutsche Bahn, ponieważ w 2016 roku operator kolejowy całkowicie wycofał ze swojej oferty nocne połączenia. Wraz ze wzrostem dbałości o środowisko naturalne i świadome podróżowanie jednak przedstawiciele firmy doszli do wniosku, że nocne pociągi mogą okazać się rentowne, jak sugeruje serwis Fly4Free.

Nie jest to bynajmniej pierwsza próba przywrócenia nocnych pociągów do mody. W zeszłym roku Szwecja poinformowała o pracach nad wprowadzeniem połączeń krajowych oraz umożliwić pasażerom dotarcie do takich europejskich krajów jak Niemcy czy Dania. Zgodnie z planami z jedną przesiadką można będzie dojechać także do Anglii, Francji czy Holandii.

Według zapewnień zarządcy infrastruktury kolejowej Trafikverket w undefinedlatach 2022 i 2023 zostać ma uruchomiona trasa z Malmo do Kolonii, która będzie poprowadzona przez Kopenhagę. Podróżni będą mogli przesiąść się w Niemczech, by dotrzeć do kolejnych miast – Londynu, Amsterdamu oraz Paryża. Planuje się również wprowadzanie kolejnych połączeń, między innymi do Berlina, Bazylei, Brukseli, Frankfurtu i Hamburga.

Obecnie nocne pociągi kursują pomiędzy Brukselą a Wiedniem dzięki austriackiej spółce ÖBB. Są też połączone z Londynem oraz Kent. Dyrektor generalny firmy zaznaczył, że takie rozwiązanie znacznie przyczynia się do dbałości o ekologię.

Z pomocą Nightjet sprowadzamy nocne pociągi z powrotem do Europy – słowa dyrektora generalnego spółki ÖBB cytuje serwis Fly4Free.

– Uważamy, że bezpośrednie połączenie z Brukselą aktywnie przyczynia się do ochrony klimatu – dodaje przedstawiciel spółki.

Warto też przypomnieć, że podróżni mogą jeździć nocnymi pociągami na trasach RegioJet z Czech i EuroNight z Włoch. Jeśli w ciągu najbliższych lat zostaną wprowadzone kolejne połączenia, wiele wskazuje na to, że w Europie powstanie imponująca siatka przejazdów.

Nocne pociągi odpowiedzią na tanie loty?

Nocne pociągi byłyby dobrą alternatywą dla tanich lotów, które są coraz bardziej krytykowane przez środowiska dbające o ekologię. Obecnie wiele się mówi o świadomej i odpowiedzialnej turystyce, co wiąże się również z wybieraniu najmniej szkodliwego środku transportu.

Wiele osób jednak woli latać samolotami, ponieważ najczęściej unikają dzięki temu wielu przesiadek, które mogą być problematyczne. Dzięki nocnym pociągom pasażerowie mogliby natomiast ze spokojem wybrać się w dalszą podróż i przemieszczać się w komfortowych warunkach – wyższych niż w samolotach wykorzystywanych przez tanie linie lotnicze.

Jednak przewoźnicy tacy jak WizzAir czy Ryanair wciąż się rozwijają, by przyciągnąć jeszcze więcej klientów, podpisując umowy na coraz większe maszyny i wprowadzając do oferty kolejne połączenia. Nie wszystkim jednak podoba się tanich linii lotniczych.

Szczególnie wiele kontrowersji pojawiło się w trakcie rozszerzania swojej działalności WizzAira w Norwegii. Nawet premier włączyła się do bojkotu węgierskiego przewoźnika, o czym pisaliśmy w jednym z naszych artykułów.