odkrycie spacerowali plażaFot. YouTube MnICHU MĄDRY

Spacerowali po plaży w Gdańsku. Nagle dokonali niewiarygodnego odkrycia. Wezwali służby

Odkrycie, którego dokonali spacerowicze, wzbudziło wielkie zainteresowanie. Osoby, które wybrały się na plażę w Gdańsku, trafiły na porzucony samochód. Pojazd był zakopany w piasku i w dodatku nie miał tablic rejestracyjnych. Po zawiadomieniu policji, służby zajęły się tym niecodziennym znaleziskiem.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • jakiego rodzaju pojazd porzucono na plaży
  • w jakich okolicznościach porzucono samochodów
  • co udało się ustalić policji

Odkrycie na plaży doprowadziło do zawiadomienia policji. W sobotę 5 grudnia w Gdańsku spacerowicze znaleźli zakopany w piasku nieoznakowany samochód. Funkcjonariusze rozpoczęli już czynności, sprawdzając, czy pojazd nie jest kradziony i ustalając, kto jest jego właścicielem. O szczegółach informuje serwis "Onet.pl".

To niecodzienne odkrycie miało miejsce na gdańskiej plaży przy wejściu nr 39. Świadkowie, którzy trafili na porzucony pojazd, zawiadomili policję. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez "Onet.pl" w samochodzie nikogo nie było, a z uwagi na brak tablic rejestracyjnych nie można było szybko zidentyfikować maszyny.

Niecodzienne odkrycie na plaży w Gdańsku. Znaleziono porzucony samochód

Odkrycie zainteresowało policję, a służby rozpoczęli ustalanie pochodzenia samochodu. Chociaż brakowało tablic rejestracyjnych, funkcjonariuszom udało się odnaleźć jego właściciela. Podczas czynności okazało się, że auto nie jest kradzione, co potwierdził w rozmowie z mediami oficer prasowy z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku, Mariusz Chrzanowski.

Po otrzymanym zgłoszeniu policjanci ustalili, że samochód nie jest kradziony. Ustalony został już właściciel pojazdu i teraz policjanci będą sprawdzać okoliczności, w jakich samochód znalazł się na plaży – słowa oficera prasowego cytuje "Onet.pl".

Warto pamiętać, że wjeżdżanie samochodem na teren plaży jest zabronione – bez względu na motywację. Przed pasem nadmorskich ustawione są specjalne znaki, które informują o zakazie ruchu w tym obszarze. To prawo przysługuje jedynie pojazdom uprzywilejowanym.

Złamanie zakazu wjazdu może wiązać się z konsekwencjami prawnymi – utratą pięciu punktów karnych oraz mandatem o wysokości 500 złotych. Okazuje się, że właściciel samochodu może ponieść jeszcze większą karę. Czyn może zostać zakwalifikowany jako wykroczenie z ustawy o obszarach morskich i administracji morskiej. Może zostać ukarany grzywną nawet do 5 tysięcy złotych.

Nagrano niecodzienne odkrycie na plaży

Policja na początku musi zbadać, w jakich okolicznościach doszło do porzucenia pojazdu, by móc ustalić, do jakiego typu wykroczenia doszło. W mediach pojawiło się nagranie, na którym widać porzucony samochód i zgromadzonych wokół niego spacerowiczów.

Materiał wideo pojawił się na platformie YouTube na kanale MnICHU MĄDRY. Oglądając film, możecie zobaczyć nieoznakowany pojazd, który jest zakopany w piasku. Co ciekawe – samochód nie wygląda na uszkodzony, dlatego powód, dla którego został porzucony, może wzbudzać jeszcze większe zainteresowanie.

Osoby, które tego dnia wyszły na gdańską plażę, miały bardzo niecodzienny widok. Chociaż warunki pogodowe nie zachęcają do opuszczania domu, to na wybrzeżu nadal można zauważyć wielu spacerowiczów. Zamiast strojów kąpielowych pojawiły się kurtki zimowe. Jednak jesień to nadal dobra pora na spacer – zwłaszcza jeśli mamy w domu psa.

W innym z naszych artykułów pisaliśmy również o tym, co dzieje się w hotelach na południu Polski. Wiele osób może być zdziwionych tym, jak przedsiębiorcy i turyści obchodzą panujące obostrzenia. O szczegółach przeczytacie w tym tekście.

Źródło: Onet.pl

Następny artykuł