Zaprasza pomimo obostrzeńPixabay.com/expresselblag/zdjęcie poglądowe

Hotelarz wymyślił, jak poradzić sobie mimo obostrzeń. Wykorzysta kapliczkę na stoku

Obostrzenia wynikające z kwarantanny narodowej przyczyniły się do kryzysu w górach. Niektórzy przedsiębiorcy zaczynają się buntować i otwierają obiekty pomimo zakazu. Jeden hotelarz próbuje zarobić na kapliczce, która znajduje się na stoku.

Niektórzy przedsiębiorcy postanowili nie przejmować się obostrzeniami. W podkarpackiej gminie Dukla jeden z obiektów zaprasza turystów oferując wiele atrakcji. Firm, które planują otwarcie na najbliższe dni, jest coraz więcej.

Hotelarz zaprasza turystów. Ma sposób na zarobek

Obiekty, które ogłosiły otwarcie to restauracja "U Schabińskiej" oraz stok "Chyrowa Ski" w gminie Dukla. Turystów zaproszono poprzez nagranie, które zamieszczono na Facebooku. Wiele osób je udostępniło.

Jak poinformowali właściciele, w weekend otwarty ma być stok, a więc będzie można też zamawiać potrawy z restauracji. Jest jednak jeden warunek skorzystania z oferty. Trzeba wpłacić "cegiełki na rozbudowę okolicznej kapliczki".

Budynek znajduje się na okolicznym stoku. To zabytek, który jest popularny wśród lokalnych turystów. Wiąże się z nim legenda o tajemniczej śmierci. Miał tam zostać zamordowany mężczyzna. Wejście tam w czasie restrykcji będzie możliwe, ale za opłatą.

Burmistrz Karpacza stracił cierpliwość. „UprzedzaliśmyBurmistrz Karpacza stracił cierpliwość. „Uprzedzaliśmy"Czytaj dalej

Cena cegiełki wynosi 10 zł. Jeśli ktoś natomiast chce się dostać do kapliczki na nartach, to "cena cegiełki wynosi 5 zł" - takie informacje przekazała Wirtualna Polska. Przypominamy, że według obowiązującego rozporządzenia trwa kwarantanna narodowa. Pisaliśmy o niej tutaj.

Dukla to polskie miasto położone w powiecie krośnieńskim na Podkarpaciu. Popularny wśród turystów jest Szlak Frontu Wschodniego I Wojny Światowej, który łączy zabytki i miejsca związane z I wojną światową.

Protesty górali

W ostatnich dniach pojawiają się informacje na temat przedłużenia kwarantanny narodowej. Wielu przedsiębiorców z południa kraju nie zgadza się z taką decyzją. Stworzono akcję "Góralskie veto".

Uczestnicy strajku zapowiadają,18 stycznia otworzą swoje obiekty, nawet jeśli zostaną nałożone nowe obostrzenia. Sprawę skomentował w rozmowie z mediami Sebastian Pitoń, przewodniczący akcji.

- Mamy przygotowaną ochronę prawną, konsultujemy się z kilkoma kancelariami adwokackimi, ponieważ chcemy zapewnić bezpieczeństwo przedsiębiorcom, którzy wchodzą w naszą akcję zataczającą coraz szersze kręgi. Przedsiębiorcy są tak zdeterminowani, bo zdaję sobie sprawę, że nie przeżyją kolejnego miesiąca, w związku z tym nie mają wyjścia- mówił.

- My się rządem nie interesujemy - odpowiedział na pytanie o możliwą reakcję polskich władz na działanie górali od nadchodzącego poniedziałku. Zapowiedział także konferencję prasową, która ma odbyć się w czwartek. - Ogłosimy otwarcie oraz inne niespodzianki - dodał.

Spotkała Cię niecodzienna sytuacja na wycieczce? Prowadzisz hotel lub pensjonat i chcesz podzielić się z nami swoimi spostrzeżeniami lub historiami? A może chcesz skontaktować się z nami w innej sprawie związanej z turystyką? Zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres redakcja@turysci.pl

Artykuły polecane przez redakcję Turyści.pl:

Źródło: Wirtualna Polska, Onet, Wikipedia

Następny artykuł