Obostrzenia w Polsce. Schronisko Andrzejówkawikimedia.commons/ Radwa (CC BY 3.0/https://creativecommons.org/licenses/by/3.0/deed.en)

Schroniska górskie znalazły nowy sposób. Andrzejówka i Głodówka walczą o przetrwanie kryzysu

Obostrzenia, które obowiązują z powodu pandemii koronawirusa, przyczyniły się do kolejnego kryzysu w turystyce. Schroniska nie mogły przyjmować gości, znaleziono jednak inne rozwiązanie. Teren obiektu zaczęto wynajmować kamperom.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak pomysł skomentował dzierżawca jednego ze schronisk
  • Ile trzeba zapłacić za miejsce w Głodówce
  • W jakim innym miejscu można zauważyć modę na kampery

Obostrzenia zmusiły schroniska do szukania nowego sposobu na zarobek. Niektóre z nich postanowiły wykorzystać rosnące zainteresowanie kamperami. Tereny obiektów zostały przemienione w pola kempingowe. Przykładami są schroniska Andrzejówka oraz Głodówka.

Obostrzenia wpłynęły na schroniska

Restrykcje szczególnie uderzyły w turystykę. Na początku zamknięto wszystkie lokale gastronomiczne. Sprzedaż jedzenia mogła odbywać się tylko na wynos. Później postanowiono zamknąć też hotele, aż w końcu wprowadzono kwarantannę narodową. Pisaliśmy o niej tutaj. Turystka w Polsce jest praktycznie zamrożona.

W związku z obostrzeniami ucierpiały także schroniska górskie. Przykładowo schronisko PTTK Andrzejówka realizowało sprzedaż dań na wynos, ale to było za mało, aby utrzymać obiekt. Postanowiono więc zainspirować się ostatnim trendem na podróże z kamperami.

- Szukamy sposobów, żeby przetrwać. Wymyśliliśmy rzecz, która wydaje się jedynym rozwiązaniem w tym czasie. Stworzyliśmy parking dla kamperów na naszym terenie - powiedział Andrzej Sawicki, który jest dzierżawcą schroniska, dla serwisu Dziennik Wałbrzych.

- To jest jedyny możliwy sposób, żeby w ogóle przetrwać najbliższy czas, żeby zarobić jakiekolwiek pieniądze. Tak działamy. Tak szukamy - dodał. Co prawda teren obiektu nie jest duży, ale zainteresowanie wynajmem miejsca na kamper jest spore. Dało się to już zauważyć podczas Sylwestra.

Nowa moda w turystyce

Andrzej Sawicki powiedział, że zainteresowanie przyczepami kempingowymi jest duże. Polacy decydują się na ich wynajem, ponieważ nie chcą rezygnować z zimowych wakacji, a to jedna z niewielu opcji, która pozwala na wyjazd.

- To się robi bardzo modne w Polsce. Tak jak kampery były przez dłuższy czas niedostępne ze względu na cenę, teraz to już nie ma takiego znaczenia. Ludzie są bardziej mobili i niezależni - wyjaśnił mężczyzna.

Kampery

Przykładowy parking dla kamperów, fot. pixabay.com/MemoryCatcher

Modę na kampery można było zauważyć też w Zakopanem. W okresie świąt Bożego Narodzenia w mieście było wiele tego typu pojazdów. Trend został zauważony nawet przez lokalną policję. Więcej informacji na ten temat można znaleźć tutaj.

PTTK Andrzejówka nie jest jedynym schroniskiem, którego właściciele wpadli na taką formę zarobku. Podobny pomysł pojawił się w Głodówce w okolicach Bukowiny Tatrzańskiej. Na stronie internetowej schroniska można znaleźć cennik, w którym uwzględniono wynajem miejsc kempingowych.

Za zaparkowanie dużego kempingu trzeba zapłacić 40 złotych za dobę. Wynika to z faktu, że taki pojazd zajmuje dwa miejsca parkingowe. Podłączenie przyczepy do prądu to koszt 15 złotych za dzień. Na stronie czytamy także, że oferta została poszerzona ze względu na duże zainteresowanie podczas sylwestra.

Spotkała Cię niecodzienna sytuacja na wycieczce? Prowadzisz hotel lub pensjonat i chcesz podzielić się z nami swoimi spostrzeżeniami lub historiami? A może chcesz skontaktować się z nami w innej sprawie związanej z turystyką? Zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres redakcja@turysci.pl

Głodówka

Schronisko Głodówka w górach, fot. wikimedia.commons/ Rafał M. Socha/ CC BY-SA 4.0/https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/deed.pl

Źródło: dziennik.walbrzych.pl, glodowka.com.pl

Następny artykuł