Lot wewnątrzkrajowy

Fot. unsplash.com/@drscythe

Najdziwniejsze loty z polskich lotnisk. Aż trudno uwierzyć w takie rejsy i "odtajnianie" lotniska

31 Marca 2020

Autor tekstu:

Maja Lachowicz

Udostępnij:

Lot wewnątrzkrajowy ma sens, jeśli odległość między miastami jest duża, a pokonanie odległości innymi środkami transportu niewygodne, czasochłonne lub nawet niemożliwe. Niektórych przewoźników poniosła fantazja i uruchamiali rejsy nawet na trasach poniżej 200 km.

Króki lot nad morze

Port lotniczy Koszalin-Zegrze Pomorskie był kiedyś popularny ze względu na bliskość morza i miejscowości turystycznych. Od 1965 r. lądowały tu samoloty z kilku miast w Polsce, a liczba obsługiwanych pasażerów była wyższa niż na wielu lotniskach w ostatnim roku.Nad morze można było polecieć nie tylko z Warszawy, ale też Krakowa, Katowic, Wrocławia i Rzeszowa. W lipcu 1976 r. port obsłużył 15 tys. pasażerów, a w ciągu całego roku ponad 40 600 osób. Rekord padł w 1979 r. kiedy lotnisko w Koszalinie obsłużyło 85 tys. pasażerów.

Częstochowa również miała swoje 5 minut. Gdy lotnisko w Katowicach było w remoncie (1983 r.), cały ruch lotniczy przeniesiono do Rudników nieopodal Jasnej Góry. W tym właśnie czasie pełniło też funkcje międzynarodowe, za sprawą pielgrzymki papieża Jana Pawła II. Dziennikarze z całego świata przylatywali na maleńkie lotnisko, by transmitować wydarzenie na żywo. W tym samym roku powstało połączenie Częstochowa - Koszalin oraz kilka innych, które istniały do końca sezonu letniego.

Tajne lotnisko, o którym wszyscy wiedzieli

Słupsk-Redzikowo kojarzy się teraz z tarczą antyrakietową. Na początku XX wieku powstało tam lotnisko wojskowe, o którym wiedzieli wszyscy, chociaż nie można było o tym mówić, ponieważ było tajne. Gdy w 1975 r. powstało województwo słupskie, władze zdecydowały się utworzyć tam port pasażerski. Problemem była jednak tajność lotniska, które trzeba było "odtajnić". Pierwszy rejs odbył się na trasie Warszawa - Słupsk - Warszawa, potem ruszyły też regularne rejsy do Katowic i Wrocławia. Kariera tego lotniska zakończyła się w 1991 roku, kiedy okazało się, że jest zupełnie nieprzydatne.

W 2012 r. z okazji Mistrzostw Europy w piłce nożnej pojawiło się wiele pomysłów na krótkie połączenia międzymiastowe. 12 lotów dziennie z Gdańska do Warszawy, 4 razy dziennie z Gdańska do Krakowa, Poznania i Łodzi, 12 lotów dziennie z Warszawy do Wrocławia, 6 dziennie do Szczecina i aż 4 loty na trasie Warszawa - Łódź, Taki pomysł miał przewoźnik OLT Express, o którym poinformował na konferencji prasowej 5 czerwca 2012 r. Ostatecznie nie było możliwości polecieć z Łodzi do Warszawy, co nie dziwi wiedząc, że trasa pomiędzy miastami wynosi niewiele ponad 100 km.

Źródło: Fly 4 free