Kraków nagła decyzjaFot. commons.wikimedia.org/wiki/File:Krakow_Rynek.jpg (zdjęcia ilustracyjne)

Po latach znika ikona krakowskiego Rynku. Klamka zapadła. Nagła decyzja może zaskoczyć

Kraków przejdzie gruntowną przemianę. Po rozmowach podjęto zaskakującą decyzję. Zarówno mieszkańcy, jak i turyści nie będą już oglądali słynnych żółtych parasoli na krakowskim Rynku, które bez dwóch zdań były charakterystycznym znakiem na Rynku dla tysięcy turystów. Grupa RMF zakończyła współpracę z miejscowymi kwiaciarkami. Radny Łukasz Wantuch przyznał, że "to koniec jakiejś epoki".

Z tego artykułu dowiesz się:

  • kiedy zniknął żółte parasole RMF
  • dlaczego Grupa RMF wycofała się ze współpracy
  • co dalej ze słynnymi kwiaciarkami krakowskimi

Kraków czeka bardzo ważna zmiana, która może mieć wpływ na wizerunek miasta. Mieszkańcy oraz turyści będą musieli teraz przyzwyczaić się do zupełnie innego otoczenia na krakowskim Rynku. Po wycofaniu się Grupy RMF ze współpracy z kwiaciarkami z krakowskiego Rynku znikną charakterystyczne parasole, które już niemal wtopiły się w klimat turystycznej miejscowości. Na ich miejscu pojawią się inne. O szczegółach informuje portal Onet.pl.

Decyzja grupy RMF oznacza, że Kraków kończy pewną historię. Z krakowskiego Rynku znikają żółte parasole, które od wielu lat były dla turystów nieodłącznym elementem krajobrazu Rynku. Dodatkowo parasole były doskonałym punktem odniesienia dla wycieczek i przewodników. Znajdowały się między Sukiennicami, a Kościołem Mariackim. Chociaż informacja o wycofaniu słynnych żółtych parasolek może szokować, to rozmowy między magistratem a przedsiębiorcami sprzedającymi kwiaty na krakowskim Rynku trwają już od roku. Podczas dyskusji zwrócono szczególną uwagę na politykę reklamową.

Kraków pożegna słynne żółte parasole. Turyści czekają na nowe kolor i logo

Dbając o to, by Kraków zachował estetyczną warstwę, podczas rozmów zwrócono uwagę na „chaos reklamowy”. Między innymi dlatego stoiska kwiaciarek z krakowskiego Rynku będą musiały zostać dostosowane do wymogów. Na ten temat wypowiedziała się Magdalena Doksa-Tverberg z Wydziału Kultury UMK.

Po opanowaniu chaosu reklamowego i ujednoliceniu wyglądu ogródków gastronomicznych, podjęliśmy starania, aby stoiska kwiatowe nabrały odpowiedniego wyglądu – słowa Magdaleny Doksy-Tverberg cytuje Onet.pl.

Według przepisów dotyczących Parku Kulturowego Stare Miasto stoiska, które znajdują się na krakowskim Rynku, muszą spełniać wymogi estetyczne, między innymi muszą być dopasowane do obowiązującej kolorystki. Niestety nie spełniały tego żółte parasolki RMF FM.

Z uwagi na te właśnie wymagania Grupa RMF wycofała się z dotychczasowej współpracy sponsorskiej z krakowskimi kwiaciarkami – słowa Magdaleny Doksy-Tverberg cytuje Onet.pl.

Ta decyzja wywołała dość duże emocje. Przez lata zarówno mieszkańcy, jak i turyści przyzwyczaili się do widoku słynnych żółtych parasolek na krakowskim Rynku. W tej sprawie wypowiedział się też radny Łukasz Wantuch.

Nie nazwałbym tego szokiem, ale była to zaskakująca informacja. Przez tyle lat, przynajmniej dla mnie, wrosły się trwale w krajobraz Krakowa i stanowiły swego rodzaju punkt odniesienia, tak jak na przykład "Niebieska Nyska" spod Hali Targowej – słowa radnego cytuje Onet.pl.

Kraków nie usunie kwiaciarek z Rynku

Choć Kraków nie będzie już wystawiał żółtych parasolek, to kwiaciarki nie znikną z krakowskiego Rynku. Znajdą się pod opieką Krakowskiego Forum Kultury. Otrzymają też nowe parasole – w obowiązującej w Parku Kulturowym kolorystyce. To jednak niejedyne zmiany.

Stoiska osób handlujących kwiatami będą musiały przejść kilka modyfikacji, ponieważ obecnie nie mają akceptacji plastyka miasta. Trwają prace nad projektami, które pozwolą unowocześnić i odmienić charakter kwiaciarek.

Wspólnie z kwiaciarkami, projektantami i konserwatorami zastanowimy się, jak można je unowocześnić, nadać im charakteru salonowego mebla miejskiego – dodała Magdalena Doksa-Tverberg.

Niedawno w Krakowie rozpętała się mała burza w związku z ulicą, która miała zostać oddana do użytku już wiele tygodni temu. Niestety duża ilość usterek sprawiła, że jezdnia wymagała wielu poprawek.

W innym z naszych artykułów pisaliśmy również o decyzji prokuratury w sprawie krzyża na Giewoncie. Chodzi o wywieszanie banerów, które nie spodobały się, niektórym osobom. O szczegółach możecie przeczytać w tym tekście.

Źródło: Onet.pl

Następny artykuł