Korki w Zakopanem. W piątkowy wieczór nie ma szans na przejazd samochodem
Zakopane to jedna z najczęstszych destynacji Polaków o każdej porze roku, a szczególnie na przełomie jesieni i zimy. Okazuje się, że miejscowość u podnóży Giewontu zyskała dużą popularność w trakcie długiego weekendu. Całe miasto jest zakorkowane, nawet osiedlowe uliczki.
Kto choć raz odwiedził Zakopane, ten wie, że wybierając się tam, nie można liczyć na ciszę i spokój. To miasto z każdym rokiem zyskuje coraz więcej miłośników. Niestety konsekwencją tego są kolosalne korki.
Olbrzymie korki w Zakopanem
Zakopane to jedna z największych atrakcji na mapie naszego kraju. Trwający właśnie długi weekend jest tego doskonałym dowodem. Ta mała miejscowość u stóp Tatr zwabiła tłumy turystów, którzy teraz mają ogromne trudności w przemieszczaniu się samochodem. Wszystko przez korki, które opanowały wszystkie ulice miasta, nawet te najmniejsze.
Okazuje się, że obecnie przejechanie nawet kilku kilometrów zajmuje co najmniej 40 minut. Oblężone są nie tylko główne ulice w pobliżu zakopiańskiej starówki, ale także te boczne osiedlowe, które miały być dla kierowców ostatnią deską ratunku.
- Wszystkie ulice w centrum Zakopanego są zakorkowane w obie strony. Przypominamy - lepiej nie poruszajcie się samochodem jeśli nie jest to konieczne! - donosi "Tygodnik Podhalański".
Rekordowe kolejki do kolejki linowej, muzeów, restauracji
Jak na razie sytuacja na zakopiańskich drogach nie ulega poprawie. Wygląda na to, że w piątkowy wieczór najlepszą decyzją dla wszystkich planujących wyjazdy ze stolicy Tatr, będzie pozostanie w domach. Jak podawała w południe "Gazeta Krakowska", od rana do kolejki linowej na Kasprowy Wierch ustawiały się tłumy turystów. To, jak stwierdzili reporterzy, rekordowe w ostatnim czasie kolejki do tej jednej z największych atrakcji.
- Takiej kolejki ja tutaj nie widziałem nawet w sierpniu - przyznał w rozmowie z gazetą jeden z kierowców busów pasażerskich, który dowozi turystów do Kuźnic.
Również w centrum Zakopanego do atrakcji turystycznych tworzą się olbrzymie kolejki. Turyści chcą odwiedzić m.in. muzeum Kamila Stocha, ale gromadzą się także przed restauracjami, generując kolejne "korki". Jak czytamy na stronie Onet Podróże, w piątkowej rozmowie z PAP Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej ocenił, że to dość nieprawdopodobne zważywszy na to, jak dużo miejsc gastronomicznych miasto ma gościom do zaoferowania.
Zobacz post:
Wszystkie ulice w centrum Zakopanego są zakorkowane w obie strony. Przypominamy - lepiej nie poruszajcie się samochodem jeśli nie jest to konieczne! #Zakopane #Tatry pic.twitter.com/U0hzZID6Dp
— Tygodnik Podhalański (@24tp_pl) November 12, 2021
Kolejka na zjazd z Gubałówki #zakopane #zakopane2021 #gubałówka pic.twitter.com/ktVGMtAL4p
— Oliwia (@oliwia_ur) November 12, 2021
Źródło: Gazetakrakowska.pl, Podroze.onet.pl
Artykuły polecane przez redakcję Turysci.pl:
Polacy nie chcieli dłużej czekać. Spakowali walizki i tłumnie ruszyli na lotniska
Postawili metalowy płot na środku plaży, tuż przy polskiej granicy