gopr przekazał smutną wiadomośćfot. Facebook/GOPR Bieszczady

Trudna niedziela ratowników GOPR. Zmarły niedaleko lodospadów, turystka doznała urazu kręgosłupa

Bieszczadzki oddział GOPR przekazał sprawozdanie ze swojej pracy w niedzielę. Niestety ostatni dzień tygodnia był wyjątkowo smutny. Ratownicy musieli m.in. transportować zwłoki mężczyzny, który zmarł w okolicy lodospadów w Rudawce Rymanowskiej. Następnie odbył się lot do kobiety, która doznała urazu kręgosłupa. Pomoc potrzebna była też turystom, którzy utknęli w śniegu na Bukowym Berdzie.

  • W niedzielę bieszczadzki oddział GOPR podjął cztery wymagające akcje ratunkowe
  • Niedaleko lodospadów w Rudawce Rymanowskiej zmarł mężczyzna
  • Kobieta na stacji narciarskiej Chyrowa Ski doznała urazu kręgosłupa

Turyści chętnie korzystają z zimowych warunków panujących w górach, niestety jednak przekłada się to też na więcej pracy dla ratowników Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Pracowita niedziela GOPR Bieszczady

Bieszczadzki oddział podzielił się relacją pisemną oraz zdjęciową na profilu na Facebooku ze swojej pracy. Jak podkreślają zawodowcy, „wczorajsza niedziela nie należała do spokojnych". Raport zaczyna się od najsmutniejszej infromacji - transportu ciała zmarłego mężczyzny.

Ratownicy ze Stacji Centralnej w Sanoku zostali wezwani do nagłego zatrzymania krążenia u mężczyzny, który przebywał w okolicy lodospadów w Rudawce Rymanowskiej. Zadysponowano tu również załogę Ratownika10 z Lotniczego Pogotowia Ratunkowego wraz z ratownikiem pokładowym. Niestety pomimo wysiłku wielu osób, mężczyźnie nie udało się przywrócić życia. Nam pozostał smutny obowiązek transportu zwłok [pis. org.]– czytamy we wpisie.

Ratownicy mieli dotrzeć na miejsce zdarzenia około godziny 15:00, a poszkodowany mężczyzna miał 76 lat, o czym informuje portal Krosno24. Przyczyna zatrzymania krążenia pozostaje niewyjaśniona.

Pracowita niedziela ratowników GOPR

Pracowita niezdiela ratowników GOPR/fot. Facebook/GOPR Bieszczady

Niestety szybko okazało się, że to dopiero początek dnia pełnego niebezpiecznych zdarzeń w górach. Dalej ratownicy wymieniają lot śmigłowcem ratunkowym na stację narciarską Chyrowa Ski.

Drugi lot załogi Lotniczego Pogotowia Ratunkowego wraz z ratownikiem pokładowym GOPR odbył się na stację narciarską Chyrowa Ski do kobiety, która w wyniku upadku doznała urazu kręgosłupa [pis. org.] – relacjonuje GOPR.

Whitehaven Beach wybrana najpiękniejszą plażą świata. Są wyniki Tripadvisor Travellers' ChoiceWybrano najpiękniejszą plażę świata. NiesamowitaCzytaj dalej

Trzecia niedzielna akcja dotyczyła skiturowca, który doznał poważnego złamania podudzia. Zajęli się tym ratownicy z Cisnej.

Z kolei ratownicy ze Stacji Ratunkowej w Cisnej ewakuowali skiturowca spod szczytu Hon w rejonie Cisnej ze złamanym podudziem [pis. org.] – wymieniają dalej ratownicy.

Pracowita niedziela ratowników GOPR

Pracowita niezdiela ratowników GOPR/fot. Facebook/GOPR Bieszczady

Ten trudny dzień zakończył się niesieniem pomocy grupie turystów, którzy utknęli w śniegu. Ta sytuacja była wyjątkowa, bowiem podróżni byli doskonale przygotowani, a mimo to sytuacja losowa uniemożliwiła im bezpieczny powrót do domu w trudnych, górskich warunkach.

Na koniec dnia ratownicy ze Stacji Ratunkowej w Ustrzykach Górnych pomogli dwóm osobom na Bukowym Berdzie, którzy pomimo tego, iż byli bardzo dobrze przygotowani (zapasowe ubrania, jedzenie, śpiwory) to w pewnym momencie utknęli w śniegu po tym jak jednemu z nich rozwaliła się rakieta śnieżna. Dostarczyliśmy zapasowe rakiety a następnie sprowadziliśmy do skuterów i dalej do Mucznego – czytamy.

Wczorajsza niedziela nie należała do spokojnych ... ????Ratownicy ze Stacji Centralnej w Sanoku zostali wezwani do nagłego...

Opublikowany przez GOPR Bieszczady Poniedziałek, 22 lutego 2021

Zimą góry potrafią być szczególnie niebezpieczne

Jak wynika z wpisu ratowników GOPR, zimą w górach trzeba bardzo uważać. Każdy turysta powinien zachowywać szczególną ostrożność i minimalizować ryzyko swoich wypraw. Choć widoki, które możemy podziwiać ze szlaków, są niesamowite, nie zapominajmy nawet na moment o zdrowym rozsądku.

Ten sezon pełen był interwencji i akcji ratunkowych, których przyczyn szukać można w nieodpowiednim przygotowaniu turystów wychodzących w góry. Pamiętajmy, by zawsze zabierać ze sobą zapasowe, ciepłe ubrania. Przydać się w sytuacji kryzysowej może również termos z ciepłą herbatą.

Idąc w wyższe partie, pamiętajmy o założeniu na buty raków, a na spokojne i popularne trasy, przynajmniej raczków. Pomocne mogą okazać się też stuptuty i rakiety śnieżne. Organizując dłuższą wędrówkę, zawsze weźmy pod uwagę punkty na trasie, w których będziemy mogli szukać pomocy na wypadek niespodziewanego zdarzenia - np. schroniska górskie.

Warto rozważyć kupno lub wynajęcie detektora lawinowego, który może uratować nam życie w przypadku nagłego osunięcia śniegu. Ratownicy regularnie przypominają też o zainstalowaniu na smartphonie aplikacji Ratunek, dzięki której będziemy mogli błyskawicznie wezwać pomoc. Przed wyjściem poinformujmy również kogoś, jaką trasą zamierzamy iść - może to ułatwić zorganizowanie akcji poszukiwawczej, jeśli na czas nie wrócimy do domu.

Spotkała Cię niecodzienna sytuacja na wycieczce? Prowadzisz hotel lub pensjonat i chcesz podzielić się z nami swoimi spostrzeżeniami lub historiami? A może chcesz skontaktować się z nami w innej sprawie związanej z turystyką? Zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres redakcja@turysci.pl

Artykuły polecane przez redakcję Turysci.pl:

Źródło: GOPR Bieszczady

Następny artykuł