chiny nepalfot. unsplash.com/ Liam Read

Władze Chin potwierdziły. W Himalajach przeprowadzono nowe badania szczytu

Chiny i Nepal ogłosiły nowe wyniki badań przeprowadzonych w Himalajach. Okazuje się, że przez wiele lat wszyscy byli w błędzie co do najwyższego szczytu świata. Mount Everest w rzeczywistości jest niemal metr wyższy i mierzy 8848,86 metrów n.p.m.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • jak naukowcy dokonali odkrycia
  • jakie ryzyko niosły badania
  • z czego wynika różnica

Chiny i Nepal, na których granicy mieści się najwyższy szczyt świata, poinformowały o najnowszych pomiarach w Himalajach. Wynika z nich, że Mount Everest jest wyższy niż mówiły do tej pory podręczniki geografii. Ustalono to na podstawie nowoczesnych technik badawczych.

Chiny i Nepal podały nową wysokość Mount Everest

Minister spraw zagranicznych Nepalu Pradeep Gyawali i jego chiński odpowiednik Wang Yi ogłosili najnowsze odkrycie badaczy w tym samym czasie podczas telekonferencji transmitowanej z Katmandu i Pekinu.

Jak informuje "National Geographic", w ramach wspólnych badań wzięto pod uwagę m.in. jak na Czomolungmę (inna nazwa tego szczytu) wpłynęło trzęsienie ziemi o sile 7,8 w skali Richtera z 2015 r. Niedawno w różnych częściach świata doszło również do trzęsień ziemi i erupcji wulkanów.

Zarówno Chiny i Nepal poinformowały, że uznają wyniki badań, zastrzegając jednocześnie, że możliwy jest "margines błędu". Niedawno do serii tajemniczych odkryć dochodzi również w różnych parkach narodowych na całym świecie.

Badacze zdobywali Mount Everest nocą

Grupa nepalskich geodetów i przewodników zeszłej wiosny wyprawiła się na Mount Everest nocą, w celu przeprowadzenia badań których nie zakłócałyby tłumy wspinaczy. Umieszczono tam nadajnik GPS oraz radar, dzięki któremu udało się zmierzyć głębokość śniegu zalegającego na czubku góry.

W tym samym czasie zespoły uczonych z odległości obserwowały szczyt Czomolungmy z ośmiu punktów. Miało to na celu ustalenie wysokości szczytu o wschodzie słońca, gdy powietrze jest najbardziej przejrzyste.

Do badań użyto nowoczesnych sprzętów laserowych. Wyprawa była jednak bardzo niebezpieczna. Jak informuje "National Geographic", szef ekspedycji Khim Lal Gautam otarł się o śmierć, schodząc ze szczytu.

- Ta bliskość śmierci przypomniała mi wagę pomiarów i odpowiedzialność za zebrane dane. Ryzykowaliśmy, zbierając te surowe dane po to, aby uzyskać precyzyjną wysokość Everestu - powiedział tygodnikowi "Nepali Times".

Wspólne badania Chin i Nepalu

Wspólne badania dwóch graniczących ze sobą państw ogłoszono w 2019, gdy w Nepalu zjawił się prezydent Chin Xi Jinping. Do 2020 r. swoje badania przeprowadzał zespół naukowców nadzorowanych przez władzę w Pekinie, używający m.in. chińskiej sieci satelitów.

Pierwszych pomiarów szczytu dokonał Urząd Kartograficzny Indii już w 1856 roku. Wówczas pomiarów dokonywano z dużej odległości, dlatego zaokrąglono wynik do pełnych 8840 m n.p.m. Na początku XIX wieku kartografowie podawali wysokość nawet 8882 m., jednak w 1955 ustalono ją na 8848 m n.p.m., co obowiązywało do teraz.

Najnowsze różnice w pomiarach wynikały m.in. z tego, czy dokonywano pomiarów wysokości samej skały, czy raczej szczytu z pokrywą śnieżną. Czynniki te mogły się zmieniać w zależności od pogody i pory roku, kiedy pokrywa śnieżna może mieć nawet cztery metry grubości.

- Dobrze, że rządy Nepalu i Chin podały wspólnie wymiary Everestu. Niektóre chińskie media nazywały szczyt chińskim, co było nie do przyjęcia. Z drugiej strony, wielu Nepalczyków nie wie, że przez szczyt przebiega granica - mówił przewodnik górski z Katmandu Bijay Lama.

Źródło: Polsat News

Następny artykuł