Biura turystyczne pod okiem Komisji Europejskiej.Fot. Pixbay.com/Robfoto

KE wszczyna procedurę przeciw Polsce. Chodzi o wycieczki

Biura turystyczne stały się obiektem dyskusji w Komisji Europejskiej. Przedstawiciele KE postanowili wszcząć procedurę o naruszeniu prawa unijnego. Spór toczy się o zwroty środków.

Biura turystycznemają kolejne powody do niepokoju. W świetle pierwszej “tarczy antykryzysowej” turoperatorzy mieliby zwracać klientom środki za niezrealizowane turnusy w przeciągu pół roku. Kontrowersje wśród urzędników unijnych wzbudził przepis mówiący właśnie o znacznym wydłużeniu okresu realizacji względem zasad sprzed pandemii. Co ciekawe, nie tylko Polska zastosowała podobną taktykę.

Biura turystyczne łamią prawo?

Komisja Europejska wszczynając postępowanie, powołuje się na unijną dyrektywę “w sprawie imprez turystycznych i powiązanych usług turystycznych”. Jak podaje TVN24, dokument reguluje okres zwrotu kosztu niezrealizowanego turnusu, który nie powinien przekraczać 2 tygodni. Cytowany przez redakcję fragment dyrektywy mówi, iż biura turystyczne muszą zrealizować obowiązek “bez zbędnej zwłoki, a w każdym razie nie później niż w ciągu 14 dni od rozwiązania umowy o udział w imprezie turystycznej”. Co ważne, obecnie polskie prawo dopuszcza zwrot w okresie do 180 dni, co zdaniem KE jest sprzeczne z regułami UE. Sprawę skomentowała wicepremier Emilewicz.

- Przepisy, wobec których KE ma wątpliwości, obowiązują od kwietnia, jako element tak zwanej tarczy 1.0. Rozmawiamy z Komisją, mamy aż 2 miesiące na udzielenie jej odpowiedzi. Chciałabym jednak podkreślić, że umożliwienie branży turystycznej posługiwania się - wyłącznie za zgodą klientów - voucherami, zamiast gotówką, a także wydłużenie do 180 dni czasu na skuteczne rozwiązanie umowy dotyczącej usługi turystycznej, wynikało z bezprecedensowego kryzysu, w jakim branża znalazła się w związku z pandemią COVID-19 - mówiła cytowana przez TVN24 szefowa resortu rozwoju Jadwiga Emilewicz.

Polskie biura turystyczne w gronie podejrzanych

Jak zaznacza redakcja TVN24, unijne rekomendacje w sprawie zwrotów weszły w życie w maju, jednak zdaniem KE - stoją w sprzeczności z późniejszymi ustaleniami tzw. tarcz antykryzysowych polskiego rządu. Na ten moment klienci, którzy nie skorzystali z wykupionych przed pandemią wycieczek, mogą natychmiast otrzymać środki wyłącznie w postaci vouchera. Drugim wariantem jest wniosek o zwrot w formie pieniężnej, jednak polskie biura turystyczne mają na to do 180 dni. Na taki system postawił również rząd w Czechach, Grecji, Francji, Włoszech, Chorwacji, Portugalii, Słowacji, na Cyprze i Litwie. Właśnie te państwa wraz z Polską zostały oskarżone przez KE o łamanie unijnej dyrektywy. KE chce, aby kraje członkowskie przestrzegały standardów konsumenckich sprzed pandemii, czyli m.in. zasady 14-dniowego okresu zwrotu środków za niezrealizowane usługi.

- Podzielamy zdanie Komisji, że najważniejsze, przy wspomaganiu branży turystycznej w obecnej sytuacji, jest prawo konsumentów do zwrotu pieniędzy za wyjazd odwołany z powodu pandemii. Dlatego dla polskich konsumentów korzystanie z voucherów jest całkowicie dobrowolne - mogą, ale nie muszą, oni przyjąć voucher zamiast gotówki - argumentowała Emilewicz cytowana przez TVN24.

Źródło: TVN24

Następny artykuł