polowanie na zorzę polarnąfot. Instagram/kat_and_rob

Kasia i Robert polują na zorzę polarną. Opowiedzieli nam o kulisach swojej pracy, niesamowite zajęcie

Jednym z najpiękniejszych i najbardziej niezwykłych zjawisk, jakie można zobaczyć na niebie, jest zorza polarna. Ta spektakularna gra świateł zachwyca ludzi od lat, ale są też takie osoby, które zawodowo zajmują się jej poszukiwaniem i fotografowaniem. Kasia i Robert są przewodnikami i ekspertami, dzięki którym każdy turysta może podziwiać świetlny spektakl na własne oczy. Wyjątkowa para w rozmowie z nami zdradziła kulisy swojej pracy i pasji.

Jak sami mówią, ich pierwsze spotkanie z zorzą polarną było „czymś w rodzaju miłości od pierwszego wejrzenia" i już wtedy wiedzieli, że będą chcieli ten niezwykły spektakl na niebie oglądać jeszcze wiele razy. Katarzyna i Robert Musiołowie są przewodnikami w Norwegii, prowadzą własną stronę internetową oraz publikują zachwycające zdjęcia w mediach społecznościowych, m.in. na profilu kat_and_rob na Instagramie.

Poszukiwacze zorzy polarnej

Głównym obszarem ich działalności są polowania na zorze, zajmują się jednak również organizowaniem wycieczek krajoznawczych, wypadami w góry na rakietach śnieżnych czy wycieczkami dziennymi. W rozmowie z nami wyznali, że próbowali sił również w innych zawodach, jednak pasja do turystyki wygrała.

Prawdą jest, że próbowaliśmy sił w naszych wyuczonych zawodach, ale rzeczywistość przynosiła kolejne rozczarowania, a monotonia pracy za biurkiem zaczynała być nie do zniesienia. To ważne, by mieć w sobie na tyle odwagi, by móc na nowo zweryfikować swoje plany i marzenia, a nie kurczowo trzymać się pierwotnie założonego planu - powiedzieli w rozmowie z Turyści.pl.

Jak sami zauważają, ich obecna praca jest prawdziwą przygodą i nie da się z tym twierdzeniem nie zgodzić. Ich zdjęcia opowiadają niezwykłe historie i robią niesamowite wrażenie.

Każdej nocy czeka na nas nowa przygoda, zupełnie na nowo napisany scenariusz, inne miejsca, inni ludzie, inne warunki i to jest właśnie niezwykle ekscytujące. Oczywiście nie przestaliśmy podróżować, bo jest to coś, co wciąż kochamy i co zbliżyło nas do siebie. Zawsze znajdujemy na to czas i jest to dla nas obojga jeden z priorytetów - opowiadają nam.

Zorzę może upolować każdy turysta

Podkreślają, że każdy może do zorzy dotrzeć i wszystkiego da się nauczyć. Sami zaczynali swoją przygodę z niewielkimi zasobami wiedzy, a dzisiaj uważani są za ekspertów i profesjonalistów. Ich zdjęcia cieszą się w internecie ogromną popularnością.

Z perspektywy czasu wiemy też, że polując po raz pierwszy na zorzę, popełniliśmy mnóstwo podstawowych błędów, od złego ubioru aż po nadmierne zaufanie aplikacjom, a na dodatek nasz zasób informacji był przerażająco mały. Naszym postanowieniem było również, by innych od tych błędów odwieźć i by stać się wiarygodnym źródłem wiedzy w czasach tak powszechnej dezinformacji - podkreślają.

Kasia i Robert wyjaśnili nam zatem, kiedy najlepiej polować na przepiękną zorzę polarną. Jak twierdzą, barwne spektakle oglądać już można pod koniec sierpnia, choć turyści zwykle zdecydować się na wycieczkę powinni po wrześniowej równonocy. Polecany jest zatem czas od końca września do końca listopada. Na ich stronie internetowej znaleźć też można o wiele więcej użytecznych wskazówek, przydatnych podczas tego typu polowań.

Jeśli spojrzeć na statystyki z ostatnich 10 lat, to najbardziej aktywny jest wrzesień/październik i marzec, ma to związek z kątem nachylenia Słońca do Ziemi - tłumaczą.

Rober i Kasia opowiedzieli nam również, jak wygląda zainteresowanie ich działalnością w miejscu, gdzie działają - w miejscowości Tromso na północy Norwegii. Zgodnie z ich słowami, polowanie na zorze jest tam dość nową gałęzią turystyki, popularną od 7-10 lat. Za wzrost zainteresowania tą atrakcją odpowiadać ma powstawanie wielu połączeń lotniczych, dzięki którym „Tromso przestało być mało dostępnym miastem na końcu świata, a zaczęło być niezwykle interesującym miejscem na mapie Skandynawii". Zauważyli też, że swoją rolę w tej kwestii odegrały media społecznościowe.

Poniekąd również uważamy, że moda na zorzę polarną powstała wraz ze wzrostem popularności Instagrama. #northernlights to zdecydowanie jeden z popularniejszych hashtagów, a w serwisie pojawiły się miliony zdjęć z zielonym niebem. Wielu młodych ludzi, pragnie polecieć za koło podbiegunowe tylko dla tego jednego, jedynego zdjęcia - tłumaczą dla portalu Turyści.pl.

Przeglądając zdjęcia na profilu kat_and_rob można nabrać pewności, że internautom szybko polowanie na zorzę się nie znudzi. Niesamowite barwy pobudzają wyobraźnię, a wiele osób w komentarzach zapewnia, że planuje podobne wyprawy, gdy tylko skończy się pandemia.

Spotkała Cię niecodzienna sytuacja na wycieczce? Prowadzisz hotel lub pensjonat i chcesz podzielić się z nami swoimi spostrzeżeniami lub historiami? A może chcesz skontaktować się z nami w innej sprawie związanej z turystyką? Zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres redakcja@turysci.pl

Następny artykuł